Strona główna Na sygnale Kryminalne Psychiatra trafił za kraty. I raczej nie wyjdzie szybko na wolność…

Psychiatra trafił za kraty. I raczej nie wyjdzie szybko na wolność…

2

To już koniec przestępczych praktyk psychiatry z Pabianic, który jest podejrzewany o to, że wyłudził z łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia prawie 8 milionów złotych jako refundację leków psychotropowych. Na wniosek prokuratury sąd aresztował dzisiaj na trzy miesiące 55-lekarza, uzasadniając swoją decyzję m.in. obawą matactwa.

Wszystko wskazuje na to, że lekarz nieprędko wyjdzie zza krat. Grozi mu kara do dwunastu lat pozbawienia wolności, bo też lista zarzutów wobec doktora jest długa (portal EPAinfo pisał o sprawie TUTAJ i TUTAJ).

Śledczy ujawniają jej kolejne bulwersujące szczegóły, m.in. to, że psychiatra wyłudzał pieniądze z NFZ od 2013 roku do 2017 roku, czyniąc sobie z tego źródło stałych dochodów.

Spośród 47 postawionych mężczyźnie zarzutów 38 dotyczy oszustwa.

– Jak wynika z zebranych dowodów, w ramach prowadzonej praktyki lekarskiej, w różnych placówkach medycznych, podejrzany wykorzystując dane swoich pacjentów wystawiał recepty na leki, które faktycznie nie były stosowane w ich leczeniu, poświadczając tym samym nieprawdę. Tak spreparowane recepty były następnie realizowane z aptekach jednej z sieci. W ten sposób lekarz wykorzystał dane 38 pacjentów – tłumaczy prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Kolejne 4 zarzuty dotyczą wprowadzania do obrotu leków, bez zezwolenia – psychiatra sprzedawał je swoim pacjentom podczas wizyt… A następnych 5 – wywierania psychicznej presji na świadków. W jaki sposób? Dowiedziawszy się o prowadzonym postępowaniu karnym próbował nakłonić pięcioro z nich, aby skłamali, że kupowali leki na wystawione przez niego recepty, których faktycznie im nie przepisywał.

– Trwają teraz czynności mające na celu ustalenie, w jaki sposób wykorzystywane były leki, w oparciu o które doszło do wyłudzenia refundacji. Podjęte zostały działania w kierunku ustanowienia na majątku podejrzanego zabezpieczenia majątkowego na poczet grożących mu kar i obowiązku naprawienia szkody – dodaje prokurator.

Lekarz nie jest jedyną osobą zatrzymaną w tej sprawie. Kolejna to przedstawicielka firmy farmaceutycznej, która była jego wspólniczką. Oprócz zarzutu związanego z udziałem w wyłudzaniu pieniędzy z NFZ postawiono jej również ten związany z wprowadzaniem do obrotu produktów leczniczych bez zezwolenia. Prokuratura zastosowała wobec niej poręczenie majątkowe.

2
Dodaj komentarz

1600
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
2 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jake

Zamiast sie skupic na leczeniu potrzebujacych ludzi, znalazl sposob, zeby ukrasc. Niech go zamkna i niech sobie posiedzi kilkanasice lat.

Michał

nic o nim nie wiesz, tylko hejtujesz. facet zawsze powtarzał że „od tego tu jesteśmy żeby pomagać” nikomu nie odmawiał i nie tonął w biurokracji żeby pomóc, bezinteresownie przyjmował jeśli trzeba było coś „na zaraz”. wymyślił głupi sposób żeby dorobić, trudno. poniesie straszne konsekwencje. ale szkoda gościa.