W poprzedniej kolejce zieloni zdołali wydrzeć cenne trzy punkty gospodarzom z Rosanowa. Tym razem jednak skuteczności brakowało i tylko czujna postawa nowego bramkarza pabianickiej ekipy sprawiła, że Włókniarz mógł dopisać sobie po meczu jeden punkt.

Włókniarz Pabianice – UKS SMS Łódź 1:1 (1:1)

Początek spotkania napawał optymistycznie zgromadzonych na trybunach fanów gospodarzy. Już w 5. minucie groźny strzał z rzutu wolnego oddał Sebastian Mucha, ale bramkarz rywali zdołał obronić to uderzenie. Okazja ta bardzo szybko zemściła się na zielonych, bowiem już cztery minuty później na tablicy mieliśmy wynik 0:1 dla gości.

Poza strzałem dającym bramkę SMS nie miał zbyt wiele z gry. Pabianiczanie starali się za to jak najszybciej odrobić straty. Najpierw próbował Jakub Dobroszek, ale nie był to niestety jego dzień, co pokazywał także po przerwie. Nie udało się także Grzegorzowi Gorącemu. Dopiero w 35. minucie spotkania Sebastian Mucha spróbował zaskoczyć bramkarza łodzian, oddając strzał z około 20. metrów. Tym razem miał więcej szczęścia niż po rzucie wolnym z początku spotkania i piłka zatrzepotała w siatce.

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy doszło do zamieszania w polu karnym gości, w którym to jeden z graczy SMS-u zagrał piłkę ręką. Sędziowie nie dali się jednak namówić na podyktowanie karnego i gra toczyła się dalej. Wynik 1:1 utrzymał się zatem do przerwy i Włókniarz szansy na prowadzenie musiał poszukać po zmianie stron.

Wydawało się, że drużyna Artura Dziuby podobnie jak w wygranym pojedynku z LKS-em Rosanów rzuci się do ataków, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Szczęścia po strzale głową próbował najpierw Paweł Leonow, ale bramkarz był na posterunku. Niestety, z akcji zielonych niewiele wynikało, za to coraz groźniej robiło się w ich własnym polu karnym. Debiutujący w ekipie Włókniarza Szymon Radziszewski przed przerwą nie miał wiele do zrobienia, ale teraz sytuacja diametralnie się zmieniła. Jeden z graczy SMS-u sprawdził jego refleks po uderzeniu z rzutu rożnego. Kilka minut później groźnie było też po strzale z ostrego kąta, ale także tym razem dobre ustawienie golkipera uchroniło Włókniarza przed stratą gola.

Za to ataki gospodarzy były bardzo nieskładne i często kończone strzałami, które o dziesiątki metrów mijały światło bramki. W końcówce spotkania zagotowało się w obu polach karnych. Najpierw swoją szansę mieli zieloni, ale strzał jednego z ich graczy został zablokowany. Później goście wyprowadzili kontrę, po której mogło być 1:2, ale piłka przeleciała ponad bramką. Ostatecznie żadna z ekip nie potrafiła postawić kropki nad „i” i mecz zakończył się wynikiem 1:1.

W następnej kolejce Włókniarz zagra na wyjeździe z KS-em II Kutno. Pojedynek ten już w najbliższy wtorek o godzinie 17:30.

Gol dla Włókniarza: 35. Sebastian Mucha (1:1).

Skład Włókniarza: Radziszewski, Acela, Leonow, Skowronek, Sulikowski, Dobroszek (Nazarczyk), Mucha, Sobytkowski, Dresler, Gorący, Niżnikowski (Potrzebowski).

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o