Pabianiczanie po ostatniej domowej wgranej z Handballem Płock tym razem wyruszyli w daleką drogę do Dąbrowy Białostockiej. Pokonanie takiego dystansu opłaciło się, bowiem wrócili oni do domu z tarczą.
KS Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka – Pabiks Forma u Dyby Pabianice 19:28 (2:9)

W pierwszej połowie obie ekipy wyraźnie skupiły się na grze obronnej. Pierwszą bramkę w spotkaniu zdobył dopiero w trzeciej minucie Damian Skowroński. Nasi szczypiorniści radzili sobie znacznie lepiej, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 0:4, ale na tablicy była już wtedy dwunasta minuta spotkania. Rywale w końcu trafili do naszej siatki, ale pabianiczanie odpłacili im się kolejnymi sześcioma golami z rzędu. Dzięki skutecznej grze obronnej Pabiksu w 26. minucie spotkania gospodarze zdobyli dopiero drugą bramkę i takim niecodziennym wynikiem 2:9 zakończyła się pierwsza połowa spotkania.

Po zmianie stron mecz się wyraźnie otworzył. Szyki obronne obu drużyn znacznie się poluzowały i zawodnicy raz jednej, raz drugiej strony zdobywali kolejne bramki. Pabianiczanie na jedno trafienie gospodarzy bardzo często odpowiadali dwoma ze swojej strony, dzięki czemu powoli powiększali swoją przewagę w tym spotkaniu. Na dziesięć minut przed końcem pojedynku na tablicy widniał rezultat 13:23 i było jasne, kto w tym starciu zdobędzie komplet punktów. Ostatecznie pabianiczanie wygrali przewagą 9 trafień (19:28). Niestety, zwycięstwo to poważnie wyglądającą kontuzją kolana opłacił Igor Sztajnert. Zobaczymy, kiedy nasz snajper będzie znów gotowy do gry.

Pabiks zajmuje 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 22 punktów. Tyle samo oczek zgromadziły Orlęta Zwoleń, a 23 punkty mają Azoty II Puławy. Teraz pabianiczanie podejmą u siebie Trójkę Ostrołękę.

Pabiks: Pietrzykowski (2), Domagalski (2), Witczak (1), Nowicki, Skowroński (10), Biernat, Walocha (1), Mielczarek (2), Bilichowski (8), Kaźmierczak (1), Kuśmierczyk (1), Sztajnert, Zawadzki.

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o