Pabianickie koszykarki w piątym meczu tego sezonu podejmowały u siebie rywalki z Wodzisławia. Na ławce trenerskiej siedziała jednak inna niż w czterech poprzednich spotkaniach postać.

Grot TomiQ Pabianice – Olimpia Wodzisław Śląski 66:58 (18:18, 10:15, 29:14, 9:11)

Trener Witold Bak nie zagrzał zbyt długo miejsca w klubie z Pabianic. Od samego początku fani zespołu, jak i same zawodniczki nie były zadowolone z jego usług. Zarząd postanowił zatem działać szybko i na swoje miejsce wróciła Sylwia Wlaźlak.

Od samego początku w naszej grze było widać dużo więcej agresji i presji wywieranej na przeciwniczki. Tempo tego pojedynku stało na bardzo wysokim poziomie i akcje toczyły się raz pod jednym, a raz pod drugim koszem. Po pierwszej partii na tablicy widniał remis po 18. W drugiej kwarcie rywalki złapały nieco wiatru w żagle i prowadziły już przewagą 10 punktów. Pabianiczankom jeszcze przed przerwą udało się zniwelować straty do 5 oczek. Magdalena Grzelak mogła poprawić naszą sytuację, ale w samej końcówce spudłowała dwa rzuty osobiste. Tak więc do przerwy mieliśmy wynik 28:33.

Po zmianie stron w nasze dziewczęta wstąpiły jednak zupełnie nowe siły. Być może trener Wlaźlak podziałała na swoje podopieczne i te zaczęły grać jak z nut. Szybko odrobiły straty i zaczęły budować swoją przewagę. W trzeciej kwarcie nasz zespół zdobył o jeden punkt więcej niż w całej pierwszej odsłonie spotkanie. W ostatniej partii nie brakowało jednak nerwów. Przeciwniczki były bardzo zdeterminowane, by odnieść drugie w tym sezonie zwycięstwo. W ostatnich sekundach pabianiczankom nic już jednak nie groziło i pierwsza wygrana tego sezonu stała się faktem.

Mamy nadzieję, że to spotkanie będzie nowym początkiem, od którego pabianickie koszykarki wrócą do zdobywania punktów. Czy tak będzie przekonamy się już w przyszłą sobotę. Grot pojedzie do Krakowa na mecz z Good Lood AZS PK Kraków.

Grot: Twardowska (2), Danych (25), Szałecka (4), Szymańska (8), Cicha, Grzelak (20), Kirsz (7).

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o