Strona główna Aktualności Jach grochem o ścianę Jach grochem o ścianę: macie być jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”

Jach grochem o ścianę: macie być jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”

25
Policja w ostatnich latach cieszy się dużym zaufaniem społecznym. Przynajmniej tak wynika z sondaży przeprowadzonych przez Centrum Badań Opinii Społecznych. Na pewno bardziej ufamy „gliniarzom” teraz, niż w latach 90-tych.
No właśnie. Jesteśmy już w latach 20-tych kolejnego wieku. Internet wszedł na dobre w każdą dziedzinę życia, a ja mam wrażenie, że na komendzie czy w prokuraturze, cały czas piszą na maszynach, wysyłają faksy i łączą na międzymiastową.

Skąd takie wnioski? 28 czerwca do mediów trafia komunikat z wizerunkiem złodzieja, który ukradł kosztowny rower z ul. Zamkowej 32. Problem w tym, że do kradzieży jednośladu o wartości 2 900 doszło 31 maja, czyli miesiąc wcześniej. Po pierwsze: organy ścigania nie mają co liczyć w tym wypadku na świadków, bo większość osób nie pamięta, co jadła dwa dni wcześniej na obiad, a co tu mówić o napotkanym 28 dni wcześniej rowerzyście. Po drugie: ten człowiek mógł już zapuścić brodę do kolan albo zmienić miejsce zamieszkania na inne województwo.

Przykład rowerzysty nie jest odosobniony, bowiem w tym tygodniu policja za zgodą prokuratury opublikowała wizerunek złodzieja, który dokonał kradzieży 6 kwietnia.

Uważam również, że spóźnione są reakcje w przypadku zaginięć. Trwają poszukiwania 79-letniej pabianiczanki. Kobieta, która ma problemy z pamięcią, wyszła z domu 5 lipca. Komunikat do mediów trafił dopiero 2 dni później. Może gdybyśmy szybciej publikowali takie informacje szansa na znalezienie osoby znaczenie by wzrosła? Szczególnie, że nasz profil na Facebook’u obserwuje ponad 26 tys. osób. Może ktoś zauważyłby kobietę w autobusie, czy na leśnej ścieżce.

Droga Policjo, podam Wam świetny przykład, jak szybka reakcja pomaga Wam i obywatelom.

W 2014 roku na ul. Moniuszki 23 ktoś ukradł rower górski marki Kross. Właścicielka roweru umieściła post o kradzieży na Facebooku. Został udostępniony kilkadziesiąt razy m.in. na naszym profilu.

Po około dwóch godzinach narzeczony okradzionej rowerzystki odebrał telefon. Ktoś spostrzegł rower z ogłoszenia i zadzwonił pod podany numer.

Narzeczony właścicielki roweru pojechał pod wskazany adres. W tym czasie zawiadomił policję. Na miejsce przyjechały dwa patrole. Mężczyznę z kradzionym rowerem udało się zatrzymać na ulicy Nawrockiego przy Brackiej.
Około godziny 21.00 pani Aneta dodała kolejny post: „Rower został odebrany złodziejowi. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za pomoc. Jeszcze raz BARDZO dziękuję”.

Wydaje mi się, że można ścigać nieco szybciej.

Szczególnie w dobie internetu.

Przemysław Jach, redaktor naczelny portalu EPAinfo
REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
25 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Zgadza się Przemku Jach

Policja w Pabianicach nie jest po to aby chronić zdrowie i mienie obywateli tego miasta. Policja w Pabianicach jest po to aby zbierać informacje o obywatelach, śledzić ich i represjonować. Policja ma chronić mienie i interes państwa, jego przedstawicieli i dodatkowo jeszcze wybranych wskazanych konkretnych firm i osób. Działania te oparte są o sieć tzw. informatorów, którym zapewnia się absolutną bezkarność co w praktyce oznacza możliwość popełniania przez nich pospolitych i kryminalnych przestępstw na obywatelach i ich mieniu bez ścigania przez policję. Informator dla policji i prokuratury jest nietykalny. Dlatego tak masowo nieścigane są przestępstwa na mieniu i zdrowiu obywateli… Czytaj więcej »

Janku, za dużo,o książek i filmów. Zdecydowanie za dużo.

Chociaż jeden przykład na te bzdury ?

Ale głupoty opowiadasz…..

O upublicznieniu wizerunku musi decydować sąd lub prokurator i policja nie ma tu nic do gadania. Druga sprawa: jeżeli Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że przestępstwo na kwotę 900 złotych to za mało, żeby upublicznić wizerunek, to ja nie mam pytań. Oto link: https://www.rp.pl/Mundurowi/304029944-Upublicznianie-wizerunku-poszukiwanych-osob.html
Jak to napisali w artykule: policja mogła poprosić przestępcę, żeby się sam zgłosił. Tak to właśnie, niestety, wygląda naprawdę. Prawo chroni bandytów. Przykład z artykułu mówi o staruszce, która ukradła 900 zł. To za mało ? Staruszka może kraść ?

Last edited 2 miesięcy temu by Wojtasek

Bardzo słuszne spostrzeżenia. 👏👍

Logiczne, zdrowemyślenie
brawo p.Przemku !

A dlaczego policja pozwala na sprzedaż papierosow na ryneczku na bugaju?

Znasz przysłowie o kurze i złotych jajach?

Szanowny Panie Redaktorze, Czy zweryfikował Pan czasokres jaki upłynął od zgłoszenia zaginięcia o którym Pan piszę do czasu publikacji komunikatu w mediach? Czy posiada Pan wiedzę na temat procedur zgłoszenia tego typu zdarzeń, a tym samym zdaje Pan sobie sprawę, że rodzina niejednokrotnie nie wyraża zgody na publikację wizerunku lub wyraża ją w późniejszym terminie stąd kuriozalne rozbieżności w datach? Jakie jeszcze inne przykłady opieszałości w czasie od zgłoszenia do publikacji jest Pan w stanie podać? Pytam, bo nie wierzę aby tak ceniony w mieście dziennikarz pozwoli sobie na populistyczne uogólnienie. Natomiast co do publikacji wizerunków sprawców jest to proces… Czytaj więcej »

No cóż. Mamy zatem rozbieżne doświadczenia, ponieważ ja nie spotkałem się z przypadkiem, by przy zgodzie na publikację wizerunku nie był on zamieszczany na stronie niezwłocznie(najczęściej tego samego dnia), jestem w stanie sobie jednak wyobrazić, że takie przypadki występują; ja jak już pisałem z takowym się nie zetknąłem, a na pewno nie w powiecie pabianickim. Z założenia apolityczna Policja nie może lobbować, a zwłaszcza u polityków. Związki zawodowe czynią niekiedy mniej lub bardziej oczywiste starania w podobnych kwestiach co zaowocowało w ostatnim czasie korzystnymi zmianami prawnymi w przedmiocie ochrony praw zwierząt służących w Policji. Na zmianę prawa w poruszonych przez… Czytaj więcej »

Oto właśnie przykład, co zresztą sam Pan potwierdził, że artykuł jest skierowany do niewłaściwej instytucji. Prawo tworzą politycy. Nie policja. Żeby policjanci mogli być jak jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”, to politycy muszą zmienić przepisy.

Pamiętam jak parę lat temu poszedłem na komisariat zgłosić zgubienie dokumentów (w razie gdyby ktoś z nich skorzystał, oraz ogólnie chciałem się dowiedzieć co w takiej sytuacji zrobić) to najpierw czekałem około 30 minut aż ktoś przyjdzie do okienka gdzie przyjmuje się zgłoszenia (jeszcze zanim policjant podszedł to stanął sobie na 2 min kawałek w głębi pomieszczenia i mesz zaczął oglądać), po czym powiedział mi, że on nie może takiego zgłoszenia przyjąć, że jakby ukradli to spoko, ale tak to on nic nie zrobi. O tym że nic więcej mi nie poradził to nie muszę chyba wspominać.

A co ma policja poradzić na to, żeby nikt nie skorzystał z Pana dokumentów ? Policja nie zajmuje się rzeczami zagubionymi. Przepisy regulują, czym się zajmuję policja. Co miał Panu powiedzieć ?

Zgubiłeś kiedyś dokumenty? Chyba nie. Ja wyrabiając nowy dowód w urzędzie stanu cywilnego usłyszałem pytanie czy zgłosiłem zagubienie dokumentów na policję.

To znaczy, że urzędnik w Urzędzie Stanu Cywilnego nie wiedział o czym mówi

Po zgubione rzeczy to się można udać do Biura Rzeczy Znalezionych w starostwie. Policja się zajmuję przestępstwami i wykroczeniami.

Fajną serię artykułów Pan zapoczątkował.

Proponuje następny ,, Jach nauczyć wlaścicieli psów sprzatania nieczystości,,

Pozdrawiam

Policja w ostatnich latach cieszy się dużym zaufaniem społecznym. Przynajmniej tak wynika z sondaży przeprowadzonych przez Centrum Badań Opinii Społecznych.
W tym miejscu skończyłem czytać. Dalej nie ma sensu.

Przemysław Jach na prezydenta! 🙂

Chyba chcecie wprowadzić ludzi w błąd. Kto im ufa ? Ksiądz i mocherki . To są pionki kaczki . Nasza policja nie potrafi złapać małolata, który zniszczył kamerę.

Policja w ostatnich latach cieszy się dużym zaufaniem społecznym.
Tak było, nie zmyślam.