Strona główna Aktualności Więcej religii niż angielskiego czy rytmiki

Więcej religii niż angielskiego czy rytmiki

12

Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego rodzice sześciolatków muszą podjąć decyzję, czy chcą, aby ich dziecko uczęszczało w przedszkolu na religię. Część decyduje się na to mimo wewnętrznego sprzeciwu. W zamian, w ramach czesnego, wolałaby zapisać swoją pociechę na dodatkowy angielski czy inne zajęcia. I na chęci się kończy. 

Decyzja z ministerstwa stanowi, że religia odbywa się dwa razy w tygodniu. Nie ma natomiast takiego zapisu w przypadku języka obcego, rytmiki czy zajęć korekcyjnych. Zasady przestrzegają też pabianickie placówki. Lekcje religii trwają po 30 minut. Z pozostałymi zajęciami wygląda to trochę inaczej, co niektórym rodzicom się nie podoba.

– Moja córka jest od września w grupie sześciolatków. Musiałem zadeklarować, czy będzie chodziła na religię, czy nie. W praktyce nie miałem wyboru. Jak ona by się czuła, gdyby jako jedyna odstawała od grupy? Osobiście chciałbym, aby przedszkole zorganizowało dla dzieci więcej języka angielskiego. Przez cały tydzień jest tylko raz, a w przyszłości przyda im się bardziej niż religia. I wiem z rozmów z innymi rodzicami, że nie jestem odosobniony w swojej opinii  – mówi ojciec dziewczynki, który zadzwonił do naszej redakcji.

Jak potwierdzają dyrekcje przedszkoli, dzieci, które nie uczęszczają na religię to rzadkość.

– U nas zdarza się takie jedno na trzy lata – przyznaje Elżbieta Kmieć, dyrektor PM nr 13, największej tego typu placówki w Pabianicach.

Czy zamiast dwóch spotkań z tygodniu z katechetą sześciolatki nie odniosłyby większej korzyści, ucząc się częściej choćby wspomnianego języka angielskiego albo uczestnicząc w rytmice?

Jak podkreśla Magdalena Sadzisz, dyrektor PM nr 8, częstotliwość lekcji religii reguluje prawo. W tej placówce zajęcia językowe również odbywają się dwa razy w tygodniu. Podobnie jest np. w „piętnastce” i „piątce”.

– Dla naszych dzieci angielski w takim wymiarze odbywa się zupełnie bezpłatnie. Jest to możliwe, jeśli w przedszkolu pracują nauczyciele przygotowani do tego, aby poprowadzić lekcje angielskiego. Jednak gdy placówka musi zatrudnić lektora z zewnątrz, pojawia się problem, bo takie usługi kosztują niemało – wyjaśnia Ewa Ogińska, dyrektor PM nr 5.

Na religię pieniędzy musi wystarczyć wszędzie. Co z innymi zajęciami? Tylko jeden angielski tygodniowo mają dzieci m.in. z PM nr 13, z PM nr 6 i z PM nr 12. 

– Również raz w tygodniu jest rytmika. Religia – dwa razy. Zgodnie z podstawą programową – wyjaśnia kierująca tym ostatnim Renata Włodarczyk.

Urzędnicy z wydziału oświaty, kultury i sportu w Urzędzie Miejskim w Pabianicach podkreślają, że zapisanie dziecka na religię jest dobrowolne i zależy tylko od rodziców.

– Organizujemy ją dla starszych dzieci, chyba że rodzice młodszych wyraźnie sobie jej życzą – wtedy staramy się realizować ich wolę. Z reguły dyrektorzy proponują jednak, aby jej nie było. Sześciolatki, które nie chodzą na religię zdarzają się incydentalnie i na czas jej trwania przechodzą do innych grup – wyjaśnia Mirosław Niepsuj, kierownik referatu edukacji, kultury i sportu.
REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

No tak, jak obcokrajowiec po angielsku o cos spyta to tylko modlitwa zostaje 😉

Religia i jej symbole won ze szkół, przedszkoli i urzędów! Religia to narzędzie do kontrolowania ludzi! Kiedy wreszcie ludzie się ockną i przestaną wierzyć w te bajki i zabobony? Kiedy zaczną myśleć logicznie?!

Nieważne co myślisz Ty czy Ja, tylko kogo kler trzyma w garści. Obecnie rządzących.

Może więcej odwagi pokaz ze jesteś niewiedzący Mów głośno nie chce religi dla mojego dziecka Nikt cię ani twoich bliskich nie namawia do wiary Czego się boisz ze będziesz wytykany palcami ze jesteś odmieńcem Jak tak byś powiedział o Islamie to było by po tobie niewybaczyli by ci brak wiary a karę wymierzyli by tobie współobywatele

Prosta odpowiedź dla prosego Michaela:
Mam odwagę mówić, że jestem niewierzący. Mówię głośno, że nie chcę religii. Mnie i moich bliskich namawia się/ zmusza się do wiary. Niczego się nie boję. Nikt nie lubi być wytykany palcami za inne poglądy. Nie uważam się za odmieńca. O islamie mogę mówić i myśleć co chcę i to nie ma nic do rzeczy.

A podobno żyjemy w świeckim kraju,a za rządów pis(s) to niedługo będziemy wszystko robić na kolanach

… każdy przed własnym proboszczem…

swieckie pantwo tylko z nazwy…

Obecna grupa trzymająca władze,
sprzedała to pokolenie kościołowi katolickiemu .
Takiej indoktrynacji
Przygotowania młodego pokolenia pod swój biznes
Jeszcze w historii powojennej nie było .

w przyszłości na zmywaku dzieciakom bardziej przyda się angielski niż modlitwa

…odeszli czerwoni… odeszli biali…
…przyszli czarni…
zamienili cyrk na burdel…

przepraszam a jest jakas ustawa ktora mowi od kiedy dziecko moze uczeszczac na religie?bo moje dziecko ma religie majac 4lata!tzn oczywiscie ja nie wyrazilam zgody na te bzdury