Strona główna Aktualności Z miasta Roboty ruszyły i zostały przerwane. Co dalej ze szkutnią?

Roboty ruszyły i zostały przerwane. Co dalej ze szkutnią?

13
Pracowali tam ludzie i maszyny. Od pewnego czasu na placu, gdzie ma powstać szkutnia nic się nie dzieje. Co dalej z budową Pabianickiego Centrum Sportów Wodnych?

Roboty związane z tą inwestycją ruszyły na początku wakacji. Wtedy na Lewityn wjechał ciężki sprzęt. Firma wykonawcza z Bełchatowa ogrodziła i wykarczowała teren. Od tej pory minęły już jednak dwa miesiące, a postępów prac nie widać.

– Jestem na Lewitynie bardzo często. Jakieś dwa tygodnie temu poszedłem zobaczyć, jak to wszystko wygląda i nie zastałem nikogo. Dzisiaj znów byłem i nadal jest cisza. Ciekawe, kiedy coś drgnie w temacie. Jak spadnie śnieg? – komentuje przedsięwzięcie pabianiczanin, którego spotkaliśmy na Lewitynie.

Dlaczego roboty zostały przerwane? Okazuje się, że nie ma w tym winy wykonawcy. Zadecydowała inna przyczyna.

– Chodzi o podpisanie umowy między Polską Grupą Energetyczną i Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji na dostawę prądu na plac budowy. A taka procedura trwa – tłumaczy Tomasz Giedrojć, kierownik zespołu obiektów w MOSiR.

Jak usłyszeliśmy, formalności dobiegają właśnie końca i firma wkrótce wznowi prace. Ma to nastąpić pod koniec tego lub na początku przyszłego tygodnia.

Za budowę szkutni miasto zapłaci 4.748.080 zł. Inwestycja obejmuje postawienie i wykończenie budynku o powierzchni 1250 metrów kwadratowych oraz utwardzenie i zagospodarowanie terenu wokół niego. Chodzi m.in. o budowę miejsc parkingowych.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

genialna inwestycja – szkutnia dla wybranych 😀 bawi się pani Jarmakowska

Hahaha. Nowsze planisty. Ja nie wiem kto jest odpowiedzialny za inwestycje w tym mieście. Ale żeby dać ciała z takimi szczegółami to chyba ktoś musi być po gastronomiku nie ujmując absolwentom…. A brak reakcji władz, bezcenne…

Ta Szkutnia jest nam tak potrzebna jak STOCZNIA w ZAKOPANYM.Oby nie okazala się SZKODNIĄ dla ośrodka.Naprawde prawie 5 milionow zlotych mozna bylo przeznaczyc na lepsza inwestycje na Lewitynie.

„Bo tutaj jest jak jest
Po prostu uuu”

I Ty dobrze o tym wiesz

Ręce opadają. Chyba MOSIR wiedział, że będzie wchodził na budowę wykonawca. Wystarczy odpowiednio wcześniej podpisać umowę.

Chyba nie współpracowałeś nigdy z PGE. Bardziej dynamiczni w swojej pracy są nawet robotnicy na Zamkowej.

Dokladnie, PGE to sitwa. Ja na swoje przyłącze czekałem 2 lata i 9 miesięc mając transformator 150m od działki. Ta instytucja nadaje się do gruntownego zaorania i zorganizowania wszystkiego od nowa.

Last edited 1 rok temu by Tomasz

To, że miałeś transformator koło działki nic nie znaczy. Wystarczy, że był obciążony na max i muszą ciągną prąd z daleka. Laikom się wydaje, że jak widzą linie energetyczne to już będą mieli prąd. Niestety w życiu bywa różnie. Jeżeli wiesz, że jest problem z PGE to działasz odpowiednio wcześniej. Idiota podpisuje umowę z wykonawcą nie zabezpieczając budowy w energię elektryczną. Swoją drogą idiota z firmy podpisał umowę na budowę bez energii.

Last edited 1 rok temu by Pabnin

Tak się składa, że dokładnie z PGE podpisuję takie umowy. Wszystkie moje inwestycje nie zawaliłem jeszcze. Różnica jest tylko taka, że to są moje pieniądze, a nie publiczne…..

Myślisz że nie sprawdzałem? Miałem promesę. I mimo pozytywnej opinii tam zawartej na przyłącze z rzeczonego transformatora nie udało się zrobić tego przyłącza. Wróżbitą nie jestem. Tak działa ta instytucja

Szkutnia to inwestycja na miare naszych mozliwosci i to nie jest nasze ostatnie slowo…
Szkoda tylko ptaków i drzew, które zostały wycięte w okresie lęgowym…

po co komu basen w miescie …