Wszyscy w klubie z ulicy Sempołowskiej wiedzą jak istotna w związku z walką o utrzymanie jest trwająca przerwa zimowa. Nic więc dziwnego, że podopieczni Michała Buchowicza rozgrywają kolejne sparingi, w których jednak istotniejsze od wygranych jest testowanie nowych graczy i ustawień.

PTC Pabianice – Victoria Łódź 4:2 (3:0)

Przed tygodniem PTC sprawdziło swoją formę z A-klasową Victorią Łódź. Ze względu na poważną kontuzję ręki, której doznał Patryk Wujak, na pozycji napastnika wystąpił Jacek Hiler. Taka pozycja widocznie mu się spodobała, bowiem już w 3. minucie spotkania dał on pabianiczanom prowadzenie 1:0. W pierwszej połowie wynik na 2:0 podwyższył gracz testowany, ale ostatnie słowo przed przerwą należało właśnie do Hilera, który z karnego zdobył bramkę na 3:0.

Po zmianie stron kolejny rzut karny na gola zamienił Marcin Bączał. Wynik 4:0 pokazywał, kto dominował na boisku. Niestety, na 20 minut przed końcem spotkania Emil Korpal skręcił staw skokowy i fioletowi musieli kończyć to spotkanie w osłabieniu (zmiennicy zeszli już do szatni). W związku z tym rywale zdołali zdobyć dwa gole i spotkanie zakończyło się wynikiem 4:2.

Skład: Kowalski, Testowany 1, Korpal, Bączał, Kwiatkowski, Sikorski, Jankiewicz, Testowany 2, Testowany 3, Stachowski, Hiler.

Na zmiany: Testowany 4, Testowany 5, Tyran, Rudyk.


PTC Pabianice – UKS SMS Łódź 2:5 (1:1)

W kolejnym sparingu rywal był już zdecydowanie bardziej wymagający. Pabianiczanie zagrali bowiem w Łodzi z siódmą ekipą Łódzkiej Klasy Okręgowej. Młodzi gracze, którzy z powodzeniem rywalizują w Centralnej Lidze Juniorów od razu zaczęli stosować wysoki pressing. Z radzeniem sobie w takiej fioletowi mieli jesienią duży problem, dlatego musiał to być dla nich owocny trening.

Pierwsi na prowadzenie wyszli gracze PTC, kiedy to w 13. minucie jeden z rywali sfaulował polu karnym testowanego zawodnika. Do rzutu karnego podobnie jak przed tygodniem podszedł Jacek Hiler i tym razem również się nie pomylił. Testowany gracz kilka minut później mógł podwyższyć na 2:0, ale dobrze spisał się bramkarz SMS-u. W 40. minucie spotkania niestety zrobiło się 1:1. Obrona pabianiczan była pewna, że sędzia odgwiżdże zagranie ręką przeciwnika, ale nic takiego nie miało miejsca. Piłkarz z Łodzi wykorzystał zawahanie naszych defensorów i doprowadził do wyrównania.

Druga połowa zaczęła się nie po myśli PTC. Marcin Bączał zagrał piłkę ręką w polu karnym i po rzucie karnym SMS prowadził 1:2. Dwie minuty później po dobrej kontrze było już 1:3. Chwilę później, w 54. minucie testowany obrońca PTC wyłuskał jednak piłkę na skrzydle i zagrał ją do Patryka Stachowskiego. Ten popisał się bardzo ładnym strzałem z obrębu pola karnego i fioletowi zdobyli bramkę kontaktową.

Niestety, później trafiali już tylko rywale. Błędy w obronie spowodowane wprowadzeniem zmienników i testowaniem nowych ustawień sprawiły, że ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:5.

Najważniejsze dla podopiecznych Michała Buchowicza była jednak możliwość potrenowania radzenia sobie z wysokim treningiem oraz sprawdzenie ustawień i dyspozycji testowanych zawodników. Zdaniem wiceprezesa klubu Dariusza Kopy być może już w nadchodzącym tygodniu uda się sfinalizować dwa albo trzy transfery. W sumie fioletowi testują 6 zawodników. Bardzo dobrze w starciu z SMS-em zaprezentował się nowy lewy obrońca. Testowano również prawego defensora, o którym wiadomo na razie, że jest wychowankiem klubu. Najbliżej zespołu są prawdopodobnie boczny pomocnik i napastnik, ale ze względu na kontuzję Wujaka klub będzie jeszcze poszukiwał wzmocnień w formacji ataku.

Kolejnym sparingpartnerem będzie Kolejarz Łódź.

Skład: Kowalski, Testowany 1, Bączał, Tyran, Testowany 2, Kwiatkowski, Sikorski, Testowany 3, Jankiewicz, Stachowski, Hiler.

Na zmiany: Stuchała, Dzikowski, Krac, Testowany 4.

REKLAMA

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o