Strona główna Na sygnale Kryminalne Plomba na dopalaczach. Zabezpieczono 170 opakowań

Plomba na dopalaczach. Zabezpieczono 170 opakowań

9

Policjanci po raz kolejny przeprowadzili akcję w sklepie przy ul. Brackiej. Zabezpieczono 170 opakowań różnego rodzaju produktów.

Sklep został zamknięty, a Państwowa Inspekcja Sanitarna wydała zakaz handlu w tym obiekcie.

– 15 października pabianiccy policjanci zwalczający przestępczość narkotykową wspólnie z Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym weszli do sklepu znajdującego się przy ul.  Brackiej w Pabianicach, gdzie sprzedawane były substancje niedozwolone. Stróże prawa po dokładnym sprawdzeniu sali sprzedażowej i zaplecza ujawnili 170 opakowań różnego rodzaju dopalaczy. Cała partia została zabezpieczona przez inspektorów sanitarnych – informują policjanci.

Skonfiskowane produkty zostaną dokładnie przebadane pod kątem zawartości substancji zakazanych ustawą o przeciwdziałaniu narkomani. Decyzją Powiatowego Inspektora Sanitarnego sklep został zamknięty i oplombowany. Za wprowadzanie do obrotu środków zastępczych grozi kara pieniężna w wysokości od 20 tysięcy do nawet miliona złotych – wymierzona w drodze decyzji administracyjnej przez właściwy organ.

 

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Wreszcie… Jak otworzą, to powtórka z rozrywki!!!

Otworzą, otworzą… jak nie tu, to tam. Dopóki mamy szajs prawo w Polsce, nie tylko w tej sprawie, to zawsze będzie powtórka z rozrywki.

Takich zawsze będzie od groma. Taka ułomność ludzka. Ale prawo likwidujące sam proceder, może ograniczyć ilość.

Pisałem powyżej. Długo nie trzeba było czekać…
Dzięki za info, ja nie skorzystam, ale co robi Policja z Sanepidem ? Jeśli mają nabiał, to tylko pobluzgają, bo nic więcej bez ustawy nie mogą zdziałać. A jeśli już coś, to tylko dobre chęci z ich strony. I to, też się liczy… Jaki rząd, takie prawo…

No tak, ale jak rozumiem, plomby były po coś założone, skoro ich nie ma to zostały zerwane – tylko pytanie przez kogo i czy ten ktoś mógł to zrobić, bo jeśli nie, to zrobił to nielegalnie, więc moim zdaniem powinni tam wejść i na przynajmniej 48 godzin zabrać delikwenta lub delikwentkę, bo nie wiem kto tam siedzi, do aresztu celem wyjaśnienia sytuacji… Jakby się rzeczywiście skupili na tym żeby skutecznie im uprzykrzać życie, włączając w to nawet mandaty za to że nie jest pozamiatane przed posesją, nie mówiąc już o historiach zerwanych plomb, to może sami by się wynieśli…

Sorry… Nie znam kwestii oplombowywania i zrywania. Albo można, albo diler ma organa władzy gdzieś. Organa też mają wszystkich gdzieś, bo nikogo za nabiał nie szarpią. No i zabawa trwa, choć to raczej powinien być pogrzeb… Oczywiście dopalaczy !
Ma Pan wiele racji, ale potrzebne są ostre działania, a nie drobne makijaże. Ja, już wcześniej pisałem… Gdy wyglebuje syn lub córka miejskiego prominenta po dopalaczach, to wtedy dopiero zacznie się rozpierdziucha …

Święte słowa o synu bądź córce… Swoją drogą może Redakcja poinformuje kogo trzeba że tych plomb już tam nie ma…

Sklep zamknięty, a już… otwarty.
Walka z wiatrakami.
Chcą się truć, niech się trują, co nam do tego.

Panie Michał, tak nie można… Abstrahując od realiów : a gdyby, to Pańskie dziecko jechało na dopalaczach ?
A walkę z wiatrakami fundują nam kolejne rządy. Umierają ludzie od dopów a władzy ustawodawczej, to wisi kalafiorem. Marych jest lecznicza, nikt nie umiera, tylko pomaga i jest szlaban. Ot, i głupota rządzących albo silne dopalaczowe lobby finansuje posłów i mamy prawny marazm…