Strona główna Aktualności Z miasta Ostatnia droga księdza prałata (ZDJĘCIA Z GÓRY)

Ostatnia droga księdza prałata (ZDJĘCIA Z GÓRY)

4

Na cmentarzu katolickim został dziś pochowany ksiądz prałat Ryszard Olszewski. Żegnały go setki pabianiczan.

Prałat zmarł we śnie, w swoim domu parafialnym we wtorek 5 maja. Miał 75 lat. – Dziękujmy Bogu za to czym ubogacił Kościół i to miasto – mówił arcybiskup Władysław Ziółek, jeden z trzech arcybiskupów, który uczestniczyli w mszy żałobnej w Sanktuarium św. Maksymiliana Marii Kolbego w Pabianicach.

Arcybiskup podsumował działalność długoletniego dziekana dekanatu pabianickiego i przez 33 lata proboszcza parafii na Piaskach, przedstawiając jego biografię. Przypomniał jak wielki był jego wkład w budowę pabianickiego Kościoła.

Na pogrzeb oprócz rodziny księdza Olszewskiego przyjechali także biskupi z całej Polski. Było również kilkanaście sióstr zakonnych. Nie zabrakło przedstawicieli parlamentu oraz lokalnych władz. Honorowego Obywatela Pabianic żegnali m.in.: minister sportu i turystyki Andrzej Biernat, wojewoda łódzki Jolanta Chełmińska, marszałek województwa Witold Stępień, prezydent Pabianic Grzegorz Mackiewicz, wiceprezydenci Aleksandra Jarmakowska-Jasiczek i Maciej Łuczak, sekretarz miasta Paweł Rózga, przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Żeligowski, starosta Krzysztof Habura, przewodniczący Rady Powiatu Florian Wlaźlak, liczna delegacja radnych Prawa i Sprawiedliwości: Bożenna Kozłowska, Sławomir Szczesio, Antoni Hodak, Tadeusz Feliksiński, Jarosław Lesman. Byli także przedstawiciele Solidarności – Waldemar Krenc i Krzysztof Górny, bo prałat był duszpasterzem NSZZ Solidarność w Pabianicach. Ponadto we mszy uczestniczył biskup kościoła ewangelicko-augsburskiego Jan Cieślar, a także byli prezydenci miasta: Radosław Januszkiewicz, Jan Berner i Zbigniew Dychto.

Uroczysta msza święta trwała prawie dwie godziny. Tuż po godzinie 14.00 kondukt żałobny, w którym szło także wielu parafian wyruszył pieszo ulicami Jana Pawła II, Targową, Orlą i Kilińskiego na cmentarz. Część osób, która nie czuła się na siłach iść pojechała dwoma miejskimi autobusami. Trumna z ciałem prałata przez całą drogę była niesiona.

Ksiądz Olszewski spoczął w głównej alei cmentarza katolickiego, tuż obok kaplicy. Trumnę złożono do grobu, który następnie został zamurowany. W czasie trwających około pół godziny uroczystości przy grobie przemawiała m.in. parafianka z Wrzeszczewic, gdzie prałat był kapłanem przed przybyciem do Pabianic. Były łzy wzruszenia.

REKLAMA
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Jak papież.
Szkoda słów …

No to koniec z obiadkami i rekolekcjami pod kluczem…

zdzisiek 1979 jestem starszy od ciebie dwa lata nieduża różnica ale Polacy wychowani są tak żę jak trwoga to do Boga dlatego tam dużo starszych osób komuchów zwyrodnialców oni wszyscy myślą tak jak na starość bede sie modlił to do nieba niedaleko ale masz racje jeszcze troche i bedzie jak w Anglii lub Niemczech kosciół zejdzie z pierwszego planu

U yepac się mozna od lansu moherow