Strona główna Sport Koszykówka Nie dogoniły

Nie dogoniły

3

Wysoko przegrana pierwsza kwarta i dużo lepsza skuteczność rywalek w rzutach za trzy zdecydowały o wygranej w meczu.

Politechnika Gdańska – Grot Dekorex Pabianice 71:59 (25:10, 14:17, 14:19, 18:13)

Obie drużyny przed meczem dostały „posiłki” w Politechnice zagrały cztery zawodniczki z ekstraklasowego Basketu Gdynia, a u nas udany debiut zaliczyła mierząca 181 cm koszykarka Widzewa – Beata Paranowska.

Pabianiczanki źle rozpoczęły mecz. Rzucały niecelnie, zaliczały sporo strat, a rywalki punktowały. Trener Sylwia Wlaźlak wzięła czas, ale i to nie pomogło. Po 5. min było 11:4 dla gospodyń. Do końca kwarty nie wiele się zmieniło. Rywalki wygrały ją wysoko 25:10. Jak się później okazało pierwsze 10 minut tak wysoko przegrane zdecydowało o końcowym wyniku.

Od drugiej kwarty rozpoczęła się pogoń za rywalkami. Drugą kwartę pabianiczanki wygrały skromnie 17:14, ale po przerwie kontynuowały gonitwę. Po celnych rzutach Renaty PiestrzyńskiejJoanny Bogackiej i Leony Jankowskiej w 25. min zrobiło się tylko 42:41 dla rywalek. Walka kosz za kosz trwała do połowy czwartej kwarty gdy po celnych rzutach Szymańskiej i Jankowskiej było 56:54.

Między 35. a 37. min skutecznością za trzy błysnęły jednak gospodynie. Dwa razy trafiła Angelika Stankiewicz, a raz Agata Ostrowska i zrobiło się 65:54. Na dodatek za 5 fauli wyleciała Jankowska, ale nasze jeszcze próbowały za dwa trafiła Bogacka, a trójką popisała się Krajewska. W 38. min było 65:59. To jednak był koniec jeśli chodzi o zdobycz pabianiczanek, a gospodynie trafiły jeszcze dwie dwójki i dwa razy celnie rzucały z wolnych wygrywając 71:59.

Gdyby nie wysoko przegrana pierwsza kwarta to wynik końcowy oscylowałby w granicach remisu. Obie drużyny tyle samo razy celnie trafiły za dwa, a pabianiczanki były lepsze w rzutach za jeden (17:11), zbiórkach (37:32), przechwytach (15:12), blokach (5:2) oraz zanotowały mniej strat (22:27). Znów jednak rywalki dużo lepiej trafiały za trzy (8 celnych rzutów na 24 próby przy zaledwie 2 celnych na 10 prób u nas). Double-double zanotowała Jankowska (22 punkty i 10 zbiórek).

Politechnika: Stankiewicz 13, Ostrowska 10, Kuras 9, Różyńska 7, Duszkiewicz 7, Miłoszewska 7, Adamowicz 6, Naczk 4, Przybyłek 2, Franka 2, Koperwas 2, Jakubiuk 2.

Grot: Jankowska 22, Szymańska 9, Krajewska 8, Paranowska 7, Bogacka 7, R. Piestrzyńska 6, Krakowska 0.

REKLAMA
Poprzedni artykułRozbity Mercedes za 200 tysięcy złotych
Następny artykułTo jest promocja Pabianic
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Czemu nasze grają 7 zawodniczkami a przeciwnik 12 ? Jak to maja wytrzymac kondycyjnie ?

Cały mecz na ławce przesiedziały Szałecka, Okulska i N. Piestrzyńska, więc najwyraźniej taka decyzja sztabu szkoleniowego…

Poprzednio napisałem, że należy rozszerzyć rotację. W odpowiedzi w kolejnym meczu zawężono rotację do 6 zawodniczek.
Oczywiście można udowodnić, że w sezonie 1-2 mecze tak się wygra. Można udowadniać też, że trener ma zawsze rację i to on (ona) decyduje kto gra.
Tylko efekt jest taki, że co tydzień mecz przegrany a frustracja i zniechęcenie postępują.
Ponawiam swoją radę – rotacja 9-10 zawodniczek, nawet młode ale pojedynczo wpuszczane na boisko, z jasno określoną rolą obronną.
Jest tak słabo, że gorzej się nie da a szersza rotacja może tylko pomóc odbić się od dna i wydostać się z bagna.