To był już najwyższy czas, żeby podopieczny Arkadiusza Gralewskiego rozpoczęli zdobywać punkty w nowym roku. Poprzednie starcie z warszawiakami nie poszło po naszej myśli. Teraz również nasza gra nie była idealna, ale końcowy wynik okazał się korzystny.
PKK99 Pabianice – KK AZS UW Warszawa 96:89 (31:20, 20:27, 18:25, 27:17)

Wynik spotkania celnym rzutem za dwa punkty rozpoczęli przyjezdni. Szybką odpowiedź dał im jednak Sebastian Szymański, trafiając zza linii trzech punktów. Po chwili dokonał tego Wasilewski i nasza przewaga powoli zaczęła rosnąć. Warszawa nie dawała nam jednak odetchnąć i szybko doszło do remisu po 8. Koncertowa gra tych dwóch graczy i wsparcie otrzymane od kolegów z drużyny sprawiły jednak, że po pierwszych dziesięciu minutach gry PKK99 prowadziło różnicą 11 oczek. Drugą partię rozpoczęliśmy jednak fatalnie. UW rozpoczęło od serii 10 punktów zdobytych z rzędu i ponownie doprowadzili do remisu (33:33). Mocno przed końcem pierwszej połowy popracowali Sil i Wasilewski, ale jeszcze w ostatnich 24 sekundach rywale rzucili trójkę i na przerwę ekipy schodziły przy stanie 51:47.

Po zmianie stron twarda walka na parkiecie nadal trwała. Jedni i drudzy próbowali uciec z wynikiem, ale przez długi czas żadna ze stron na to nie pozwalała. Przed ostatnią partią pabianiczanie przegrywali zaledwie trzema oczkami (69:72) i kwestia wygranej była jeszcze otwarta. Częściej do kosza zaczęli jednak trafiać zawodnicy z Warszawy i sytuacja zaczęła się robić niebezpieczna. Na siedem minut przed końcem spotkania jeden z rywali zanotował akcję 2+1 i na tablicy zrobiło się 73:81. Wtedy jednak w naszą drużynę wstąpiły nowe siły. Ciężar zdobywania punktów na swoje barki wzięli Szymański i Sil. Sfaulować dał się za to Mik i to właśnie on z linii rzutów osobistych dał nam remis po 81. UW próbowało odrabiać straty trójkami, ale na szczęście czasem się mylili. Ostatecznie czwarte zwycięstwo naszych koszykarzy w tym sezonie stało się faktem, dzięki rezultatowi 96:89.

Na docenienie zasługuje przede wszystkim postawa drużyny, jej wola walki. Oby pojawiała się ona we wszystkich kolejnych spotkaniach, dzięki czemu uda się poprawić pozycję w tabeli. Na razie PKK99 jest na 11. miejscu, a kolejne spotkanie zagra już w środę w Łodzi z ŁKS-em.

PKK: Borowski (5), Wasilewski (20), Szczerkowski, Mik (6), Orłowski (5), Zawadzki (2), Gralewski (5), Szymański (23), Sil (20), Fabiszewski, Małoń (4), Sauter (6).

REKLAMA

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o