Strona główna Kroniki Pabianic Była taka sortownia w Pabianicach

Była taka sortownia w Pabianicach

56
Mapa z 1914 roku z oznaczonym miejscem starej fabryki na Dąbrowie

Tragedia pabianickiego getta to nie tylko to co wydarzyło się w jego obrębie, ani jego okrutna likwidacja. Na dzisiejszym terenie administracyjnym miasta znajdowała się bowiem sortownia mienia żydowskiego z Chełmna nad Nerem. Jej pracownicy jako pierwsi odkryli przesłanki o ruszającej niemieckiej machinie zagłady.

Wywózka z getta do miejsca zagłady była dla większości Żydów podróżą w nieznane. Większość nie spodziewała się, że wyrusza w ostatnią drogę. Żywili nadzieję, że są przenoszeni do obozu pracy, do innego getta, a może nawet przewożeni do innego kraju. Pamiętano wszak jeszcze projekty, które zakładały, że pozbycie się Żydów z Europy polegać ma nie tyle na ich eksterminacji co przeniesieniu do jakiejś słabo zaludnionej krainy. Dlatego też, pomimo okrucieństwa jakiego doznawali w dzielnicach żydowskich, często łudzili się, że nie zmierzają ku śmierci, lecz jedynie rozpoczynają nowy etap swojej diaspory. Zabierali zatem najcenniejsze elementy swojego dobytku, coś co mogliby szybko spieniężyć, co pozwoliłoby na nowy start. Ponieważ ilość bagażu była ograniczona, były to najczęściej drobne rzeczy – biżuteria, zegarki, sprzęty przydatne do kultu, trochę pieniędzy. Na miejscu kaźni wszystko było im odbierane.

Konfiskowane rzeczy traktowano jako Rzeszy, którym można było swobodnie dysponować. W przypadku ofiar, które trafiły do Chełmna nad Nerem większość rzeczy przejmował Główny Zarząd Getta w Łodzi. Tak pozyskanymi dobrami handlowano bądź sprzedawano niemieckim nazistowskim organizacjom charytatywnym. Wzbogacały się na tym nie tylko instytucje okupacyjne, ale zysk przede wszystkim trafiał do prywatnych kieszeni. Lokalnym krezusem był Hans Biebow, szef niemieckiej cywilnej administracji łódzkiego getta, który korzystając z faktu, że udało mu się zdobyć możliwość kontroli nad żydowskim konfiskowanym mieniem, zbił na tym niemały majątek szacowany na ponad milion marek. Teoretycznie pozyskiwane dochody ze sprzedaży mienia wydawane miały być na żywność dla mieszkańców getta (argumentem samowystarczalności getta Litzmannstadt Biebow pozyskiwał zresztą zgody na poszerzanie swoich uprawnień do dysponowania mieniem). W rzeczywistości stały się okazją do budowy osobistego majątku kata Łodzi i innych wysoko postawionych notabli nazistowskich

Ważnym elementem tej machiny była sortownia utworzona w podpabianickiej Dąbrowie. Dąbrowa była niewielką kolonią wiejską położoną pomiędzy Pabianicami, a Łodzią. Funkcjonowało tam kilka opuszczonych budynków pofabrycznych i prawdopodobnie działające przed wybuchem wojny cegielnie. W jednej z nich składować zaczęto pożydowskie mienie. Do dziś dnia nie wiemy do końca gdzie ów miejsce mogło się znajdować. Większość relacji jest niezwykle enigmatyczna, informując jedynie o opuszczonej fabryce znajdującej się we wsi Dąbrowa pod Pabianicami. Z całą pewnością nie jest to Dąbrowa położona na południe od Pabianic, gdyż z informacji źródłowych wynika, że miejsce sortowni znajdowało się 3 km od miasta w stronę Łodzi. Informacja o prawdopodobnym istnieniu składu pojawia się także w Kronice Getta Łódzkiego. Znajdziemy w niej następującą adnotację datowaną na 24 IV 1942:

W środę kilka osób zatrudnionych na Bałuckim Rynku zaobserwowało wielki ciężarowy samochód, który w drodze od Zgierza do miasta zatrzymał się celem zatankowania benzyny. Samochód ten po brzegi załadowany był różnego rodzaju bagażami, przeważnie plecakami wysiedlonej przed niedawnym czasem ludności z getta. Podobno samochód ten zmierzał z Kutna do Pabianic. Czy wiadomość ta jest prawdziwa trudno ustalić. Biuletyn notuje więc ją z wyraźnym zastrzeżeniem.

Decyzja o lokacji składu w Dąbrowie zapadła prawdopodobnie na początku roku 1942. Przywożone miały być tam nie tylko rzeczy odnalezione przy ofiarach Zagłady, ale także dobytek pozostawiony w opustoszałych gettach. Kierownikiem placówki pod Pabianicami został nijaki Franz Seifert – zaufany Biebowa, uczestnik i nadzorca likwidacji wielu dzielnic żydowskich w regionie łódzkim. Nie wiadomo ile żydowskiego mienia przeszło przez sortownię. Telegram z Zarządu Getta w Łodzi z 27 maja 1942 roku do Rejonowego Biura Gospodarczego w Poznaniu zawiera zapotrzebowanie na benzynę, która mogłaby zapewnić około 900 kursów do przewozu 370 wagonów odzieży i innego dobytku. Choć liczba ta jest stanowczo przesadzona, to z pewnością odzwierciedla w pewnym stopniu skalę procederu.

Szokująca wydaje się relacja odnotowana w Kronice Getta Łódzkiego spisana tuż po przesiedleniu części pabianickich Żydów do Łodzi. Czytamy w niej:

Pabianiczanie, którzy zostali ostatnio wsiedleni do getta opowiadają, iż w osadzie Dąbrowa, znajdującej się w sąsiedztwie 3 km od Pabianic w kierunku naszego miasta, zainstalowano ostatnio na terenach nieczynnej od czasu wojny fabryki, magazyny starej odzieży. Dotychczas urządzono pięć olbrzymich składów. Mieszczą one odzież, bieliznę, pościel, obuwie, garnki itp. Co dnia do Dąbrowy zwożą auta ciężarowe stosy najróżniejszych pakunków, plecaków, paczek. Wszystko jest odpowiednio segregowane i rozmieszczane w magazynach. Kilkudziesięciu Żydów z getta pabianickiego każdego dnia zapotrzebowani [!] byli do pracy przy sortowaniu. M.in. zauważyli oni, wśród rozmaitej makulatury rozsypane z portfeli tutejsze „rumki”. Łatwy stąd wniosek nasuwa się, iż zawędrowała tam również odzież wygnańców z tutejszego getta. Podobno część mieszkańców Brzezin, która wysłana została stąd na roboty bezpośrednio po przybyciu do getta, skierowana została do pracy w Dąbrowie.

Z powyższej informacji wynika jasno, że do pracy w sortowni zatrudniani byli także pabianiccy Żydzi. Najprawdopodobniej w załodze składnicy znajdowało się około 250 Żydów. Choć nadzorca Seifert dbał na ogół o ich względy dobrostan uważając za cenną siłę roboczą, to wiemy z pewnością, że gdy kierownika nie było to niemiecka obsługa często posuwała się do przemocy wobec pracujących. Była to też praca obciążająca psychicznie. Marynarki z naszytymi gwiazdami Dawida, znajdowane w kieszenią rumki (waluta getta w Łodzi), czy nawet krótkie liściki, aż nadto świadczyły o pochodzeniu gromadzonego majątku i losie jego właścicieli. Jeszcze w trakcie organizacji sortowni Seifert domagać się miał nie tylko lepszej gaży dla pracowników, ale przede wszystkim specjalnych dostaw wódki, papierosów i mydła, które miały uśmierzyć trudy służby.

Nie wiadomo do kiedy istniała opisywana tu sortownia. Transakcje sprzedaży pożydowskiego mienia datowane są jeszcze na wrzesień 1944 roku. Być może jeszcze wówczas skład w Dąbrowie funkcjonował. Znane są fotografie wykonane na terenie sortowni. Wykonał je Walter Genewein – kierownik Wydziału Finansowego niemieckiej administracji łódzkiego getta, fotograf amator, któremu Hans Biebow zlecił wykonanie kolorowych zdjęć obrazujących życie getta w Łodzi. Wśród setek zdjęć odnaleziono także te pokazujące skład w Dąbrowie. Ze względów prawnych nie możemy umieścić ich w tekście. Można je zobaczyć na stronie United States Holocaust Memorial Museum (https://www.ushmm.org/). W wyszukiwarkę wystarczy wpisać: Pabianice.

W niewielkim stopniu wskazywać one mogą gdzie znajdowała się sortownia. Na jednym ze zdjęć widoczne są dwa domy, które znajdowały się za płotem składu. Nie są one jednak na tyle charakterystyczne by bez trudu określić współczesną lokalizację. Pomóc nam w tym mogą nieco mapy z lat 40-tych oraz początków XX wieku. Łącząc je z informacją, że sortownia znajdowała się na terenach dawnej fabryki obszar poszukiwań zawęzić możemy do okolic dzisiejszej ul. Warszawskiej za tzw. dużym skrętem. Mapa z 1915 roku wskazuje na istnienie na wschód od ul. Warszawskiej fabryki tkackiej określonej niemieckim słowem webereien. Mapy z okresu II wojny światowej pokazują natomiast, że w tej okolicy istniało kilka cegielni, z których część mogła znajdować się w istocie w budynkach pofabrycznych. Bardzo prawdopodobne, że skład znajdował się w okolicach dzisiejszej Warszawskiej 127. Ustalenie jego istnienia w tamtej lokalizacji wymagać będzie jednak dalszych, dokładniejszych badań. Odnalezienie terenu sortowni mogłoby mieć niebagatelne znaczenie dla historii Holocaustu. Byłoby to odkrycie niezwykłego łącznika scalającego Pabianice z Chełmnem nad Nerem co wpisywałoby nasze miasto w tragiczny ciąg miast oplecionych siecią dziedzictwa po Zagładzie. Sortownia ma bowiem wymiar nie tylko lokalny. Jest ważną częścią ogólnoświatowej narracji o Zagładzie, będąc jej ewidentną częścią.

Bibliografia:
Browning R. Ch., Geneza „ostatecznego rozwiązania”. Ewolucja nazistowskiej polityki wobec Żydów (wrzesień 1939-marzec 1942), Kraków 2012
Dąbrowska D., Zagłada skupisk żydowskich w Kraju Warty w okresie okupacji hitlerowskiej, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1955, nr 13–14.
Pabianice, [w:] Encyclopedia of Jewish Life before and during the Holocaust, t. II, red. Sh. Spector, G. Wigoder, New York 2001, s. 960.
Montague P., Chełmno – pierwszy nazistowski obóz zagłady, Wołowiec 2014
Peska R., Skazani na zagładę. Żydzi w Pabianicach 1794–1998, Pabianice 1998.
Rykała S., Działalność społeczno-kulturalna mniejszości narodowych i religijnych w przestrzeni miejskiej Pabianic do drugiej wojny światowej, Studia z Geografii Politycznej i Historycznej 2, s. 263-302
Sefer Pabianice. Jizkor Buch fun der farfainikter kehile, red. A. W. Yassni, Tel Awiw 1956, Melbourne 2014 (książkę w języku angielskim przeczytać można na stronie: https://www.jewishgen.org/Yizkor/Pabianice1/Pabianice1.html)

REKLAMA
56 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Artykuł o tragedii. Ale i tak zaraz się zacznie w komentarzach. Smutne to.

Czyli masz ból d*py o komentarze których jeszcze nie ma. Brawo.

Smutne to.

Widzisz i już się zaczęło. Copyright stwierdził, że nie można napisać artykułu o tragedii drugiej wojny światowej ot tak. Musi chodzić o kasę. Albo o jakieś inne bliżej nieokreślone interesy. Wiedziałem że tak będzie.

Oczywiscie, że można napisać artykuł o tragedii drugiej wojny swiatowej.
Najlepiej żeby taki artykuł przedstawiał pelny obraz tamtych i dzisiejszych wydarzeń.
Informacje na pewno są bardzo interesujace i nie były dotychczas w pamięci powszechnej mieszkańców.
Artykuł jest nacechowany osobistymi wycieczkami,
jest to napewno ciekawy, obrazowy artykuł o charakterze historycznym.
Powstawał długo boooo….
naprawde trzeba było włożyć dużo pracy, żeby pomijać ważne fakty i unikać powiązań.
Wszystko jest podane na tacy, a interesujaco zaczyna się dopiero po uważnym czytaniu.

Czy to copyright tak Stwierdził ?
Czy copyright Zacytował
mądrość z Talmudu ?
A wnioski i znaczenie nadałeś już
sobie sam ?

Jesli wiedziałeś, że tak bedzie …

To spalić copyright ?
Czy spalić Talmud ?

Nic nie palić. Wysłać Copyright do psychiatry

Szanowny p.Gwiazdor
Jesli chodzi tylko o tragedie i pamiec historyczną to skad To oburzenie ???
https://wiadomosci.wp.pl/sejm-zablokowal-roszczenia-o-mienie-bezspadkowe-zdecydowana-reakcja-ambasady-izraela-niemoralne-prawo-6654347187395136a

Czy to jest na temat mieszczącej się u nas sortowni mienia zabranego Żydom przed ich uśmierceniem ? Czy może to jest na temat powodu napisania artykułu na Epa ? Czy o czym teraz mówisz ?

Mówię o tym, o co pytam
Czemu Izrael,
którego interesy dla Ciebie
są ważniejsze w komentarzach
oburza się i obrzuca Polskę,
nasz wspólny kraj kłamliwymi zarzutami ?
Jeśli pieniążki i rachunek zysku
były by zagrożone ?

Ps. Czy możecie chociaż raz odpowiedzieć na pytanie lub wątek?
czy tak jak uczą księgi
będziecie unikać odpowiedzi,
zmieniać temat
i robić zamieszanie mentalne

W tej sprawie, o której piszesz
Przypomnę
Polska, jak Pabianice oraz Pabianiczanie również są stroną poszkodowaną w związku z II wś.
Dobrze było by, o tym pamiętać
i nie manipulować tym faktem
oraz znaczeniem .

https://youtu.be/z-CqrsYQ9uc Czy Pabianice staną się drugą Warszawką O odzyskanie majątków ? Czyli Jeśli interesuje Was tylko tzw. Informacja i zarys historyczny. To trzeba mieć odwagę i ja…a żeby wydać takie oświadczenie, że nie interesuja Was majątki przedwojenne, a tylko historia. A jeśli chodzi o biznes i majątki . To również trzeba mieć odwagę i ja…a żeby się do tego przyznać i nazwać rzeczy po imieniu A tak bawimy się w jakąś wojnę podjazdową, A przecież jesteśmy razem Pabianiczanami, nasi przodkowie mieszkali obok siebie, dobro i interes całego miasta leży w naszych sercach, łączy nas tożsamość kulturowa i społeczna. Chętnie pożegnam… Czytaj więcej »

Jakich Was ? Czy piszesz do mnie czy do kogo ? Człowieku lecz się. Artykuł był o sortowni mienia żydów, którzy poszli na śmierć. Jak można z takiego artykułu robić taka gów…burzę ? Prześladuje cię ktoś ? Wszyscy się na ciebie patrzą ? Ktoś się uwziął na ciebie ? Idź do psychiatry może ci pomoże. Współczuję autorowi artykułu, bo chciał opisać lokalna historię, a tu taki psychopatą szuka jakiegos drugiego dnia, którego tu nie ma. Kiedyś był artykuł o odbiciu Akowców z Gdańskiej. Tam też autor powinien jakiś szeroki kontekst dodać ? Zacząć o historii sprzed rozbiorów, po to żeby… Czytaj więcej »

Gwiazdorze
Czy czujesz się naszym rodzinnym mieście prześladowany ?
Czy czujesz się, że wszyscy na Ciebie patrzą ?
Czy czujesz, że ktoś się na Ciebie uwziął ?

Was?

Czyli jesteś sam?
co reprezentuje interesy tzw. starszych braci w wierze

Jak można z takiego artykułu taką gów…burzę ?
Zaczęło się od oszczędnego cytatu z Talmudu
A później trochę się rozkreciles 😘
Chociaż na początku byłeś taki smutny i empatyczny 😢

Tyle komentarzy napisałeś i ani jeden nie dotyczył artykulu. I tak już całej historii dowiedziałeś się od Czujnego i innych tam pseudo telewizji np. wrealu24. Ciekawe, co oni mieliby mądrego do powiedzenia nt. sortowni w Pabianicach?
Tak, jak napisałem na początku. Zwykły artykuł, a i tak musiałeś napisać jak zwykle swoje żale, bez związku z tematem. W życiu ci nie wyszło, że szukasz wyimaginowanych sprawców swoich niepowodzeń ?
Znudziłeś mi się.

Last edited 28 dni temu by Gwiazdor

Wiesz co ?
Daj mi ten numer do swojego psychiatry,
bo ja już się gubię.
To była sortowania mienia żydów,
którzy poszli na smierc ?
Czy sortowania mienia pabianiczan,
którzy poszli na śmierć ?
(naszych wspólnych kulturowo pabianiczan)
Którzy wspólnie mieszkali i byli naszymi sąsiadami?
Czy odrębnie kulturowo religijnie
nie z asymilowanych żydów ?

To kto ma być upamiętniony w kolejną rocznicę ?
Nasi Pabianiczanie ?
Czy odrębni Żydzi ?

Przeczytaj jeszcze raz artykuł, jeśli za pierwszym razem się nie dowiedziałeś.

Bardzo ciekawy artykuł.
Dzięki p. Sebastianie

Ciekawi mnie skąd inspiracja do napisania tego artykułu?

W artykule z okazji rocznicy likwidacji pabianickiego getta była wzmianka o sortowni oraz informacja, że ukaże się osobny artykuł na jej temat. Redakcja EPAinfo dotrzymała słowa po prostu. I bardzo dobrze, bo warto pisać o historii miasta.

Czy to redakcja EPAinfo napisała ten artykuł ?
Czy tylko zamieściła ten artykuł na swoich stronach ?
Co było inspiracją dla AUTORA
tego artykułu?
żeby ukazać go i te wydarzenia w takim świetle ?

Artykuł napisał Sebastian Adamkiewicz, redagujący nasz dział historyczny „Kroniki Pabianic”. Jest to kolejny tekst z cyklu o pabianickim gettcie. O jakim świetle Pan mówi?

Czy autor oświetlił całą wiedzę i informacje historyczne ?

Czy naświetlił tylko tą część
która jest „ważną częścią ogólnoświatowej narracji o Zagładzie” ?

Czy są polskie obozy koncentracyjne ?
Czy są niemieckie obozy koncentracyjne na ziemiach polskich znajdujących
się pod okupacją nazistowską ?
Czy jest pabianickie getto?

Jeśli było powstanie w gettcie warszawskim, bo było też pabianckie getto.

Panie Przemku nie pozwól się Pan wkręcić. Mówiłem, że tak będzie. I proszę.

Wkręcić ?
Czy
Odkręcić ?

Getto „Gdzie” ?
a
Getto „Czyje” ?
To jest to samo znaczenie ?

Getto jakie ? warszawskie
Getto jakie ? pabianickie
Nad czym się tu zastanawiać ?

No właśnie
Obozy jakie ?
„polskie” obozy koncentracyjne
Jeśli nie ma różnicy, to
nad czym sie tu zastanawiac ?

Redakcja nie napisała. Redakcja zamieściła ten gotowy artykuł na zamówienie żydo-komuno-masonerii rządzącej światem. Jeżeli redakcja nie zamieściłaby tego artykułu, zostałaby zgładzona za pomocą tylko jej znanym sposobów. Tak też został uspokojony przez nich Andrzej Lepper. I nie tylko. Szczególnie się zna na tym W. Sumliński. Nawet książki pisze na ten temat. Wtóruje mu Brun.

Pies będzie kroczył przed panem
jeśli będzie czuł okruchy w kieszeni…

Mądrość pochodząca z Talmudu

Last edited 1 miesiąc temu by ©

Polskie ofiary IIWŚ
nie przyznają medali, dyplomów,
stypendiów naukowych, grantów,
nie prowadzą badań,
nie prowadzą muzeów,
nie tworzą ogólno światowej narracji,
nie przejmują zbiorów, rekordów urodzeń
i nie piszą historii.
Jak pokazuje https://www.ushmm.org/ wszystko już zostało o nas, bez nas powiedziane i napisane.
Narracja pokazuje że na terenie Polski były straszne rzeczy, a nasi bracia, sąsiedzi byli zasymilowani i tworzyli społeczność i kulturę naszego kraju.
Tylko //www.ushmm.org/ przetłumaczył stronę na wiele języków oprócz polskiego.
I tak obudziliśmy się ( a nie, jeszcze śpimy) z ogromnym przemysłem holocaust dookoła nas.
Przemysł holocaust, tak jak nasizm nie powstał z dnia na dzień

No patrz, przetłumaczył na wiele języków. A polskiego nie ma. A tu ciekawe co to jest: https://encyclopedia.ushmm.org/pl

No patrz,
a to sa takie same adresy www. ???
Czemu informacja, narracja
tzw. historyczna dla Polski jest inna ?
niż ogólnoświatowa ?
Bo chyba ta strona nie jest 100 % tlumaczeniem źródła ?

Ale ogólnie Cieszę sie,
że Jesteś tak dobrze zorientowany w źródłach holocaustu.
Muzeum Polin ?
Strażnicy Pamięci ?
Żonkil ?

A pokaż mi może tłumaczenia strony ushmm.org. na inne języki niż angielski, gdzie brakuje jedynie polskiego, tak, żeby adres był ten sam ? Poproszę o linki, bo może nie potrafię znaleźć.

Last edited 1 miesiąc temu by Gwiazdor

A to my, Polacy piszemy tzw. historie o holokauście?
To jest nasz biznes ?
nasz przemysł ?
nasz sposób na dochód ?

Jest strona oryginalna
więc powinno być tłumaczenie całego tekstu na polski.
A nie dwie różne wersje informacji i narracji.

Nie zauważyłeś, że na stronie polskiej
jest napisane i zaakcentowane,
że Polacy pomagali i przypłacali życiem swoim i całych swoich rodzin ?
Na stronie .org w wersji angielskiej
jest już to marginalizowane,
a pojawiaja się info, że Francja, Holandia byly tym co pomagała i ratowała.
Pominęli natomiast fakt,
ile osób z Francji i Holandii
wystąpiło do nsdap i ss.

Last edited 1 miesiąc temu by żeby to się nigdy nie powtórzyło

Zwyczajnie kłamiesz, albo nie znasz angielskiego

Oczywiście że kłamie.
I wszyscy co znają angielski
mogą sobie te dwie strony
przeczytać i porównać .

Po polsku pisze się „kłamię”. Nie znasz nawet ojczystego, a próbujesz obcy. Słabo ci idzie.

I używa akapitów 😎
Także tego…

Powtórz proszę
zaimki osobowe i dzierżawcze, chyba, że to taki Twój poniżający
savoir vivre

Potwierdź, że
nie uczyłeś się
i nie posługujesz się językiem Jidisz
I możemy kontynuować
wątek posługiwania sie językiem ojczystym

Według mnie te budynki, które widać na zdjęciu (https://www.ushmm.org/) to obiekty na obecnej ulicy Ksawerowskiej 1 i 3, pasuje kształt dachów, czas budowy (oba bardzo stare) oraz ich wzajemne położenie.

Pan Adam ma rację. Dwa domy, które widać na jednym ze zdjęć to są ewidentnie budynki przy Ksawerowskiej 1 i 3. Tak na oko są w odległości ~300m od ogrodzenia, a to by wskazywało, że sortownia znajdowała się pomiędzy ul. Nastrojową i Familijną. Tam są wie możliwe lokalizacje: cegielnia (bliżej ul. Familijnej) oraz tereny firmy przy ul. Nastrojowej. Budynki z obu lokalizacji widoczne są już na warstwach z roku 1962 na mapach https://pabianice.retromapy.pl

Dokładna lokalizacja sortowni.
Pozdrawiam.

sotrownia. ul Nastrojowa.jpg

Czyli tak, jak przypuszczałem – na terenie firmy przy ul. Nastrojowej.

Witam, może to nieistotne,
ale, sprawa jasna na Młodzieniaszku, przy ul. Szpitalnej funkcjonowała, chyba jeszcze na początku lat 90 cegielnia. Glina była, przynajmniej częściowo wybierana z glinianek, które znajdowały się za dzisiejszą myjnią przy ul. Myśliwskiej. Oczywiście jako dziecko, w latach 80 w stawikach łapałem traszki. Ale do glinianek tych kilkukrotnie był wrzucany złom kolorowy – klucze, zapalniczki, narzędzia. Do domu przynosiłem różne dziwne mosiężne przedmioty ze stawu. Ciekawe skąd ten złom pochodził, czy nie był pozyskiwany w trakcie prac prowadzonych w okolicach ul. Nastrojowej?
Pozdrawiam.

Ciekawe, że pozwoliliby sobie na takie marnotrawstwo majątku ?
Szmaty miały wartość
Papier miał wartość
a
Stal mosiądz wyrzucili ?
Nawet jesli po likwidacji sortowni
cos zostalo
to naturalnym procesem jest rozkradanie rzeczy pozostawionych bez nadzoru,
a nie topienie ich w stawie

Z tego co dowiedziałam się od taty, na początku lat 50 tych, w wakacje rozbierali w kilku chłopaków „lagry”. Mieli po 10 lat, zatrudnił ich za niewielkie pieniądze właściciel farbiarni. Budynek był z czerwonej cegły, te cegły kazał im potem układać w stosy, płacił za całe więcej za pokruszone mniej. Za sklepem na Dużym skręcie – Warszawska 115, były dwie posesję a potem droga którą dojeżdżało się do farbiarni, budynku mieszkalnego i tych budynków / czy budynku – pamięta trzy pomieszczenia, który rozbierali a na który mówiono „lagry”. Chyba od zachodu rosły topole za budynkiem a od południa był staw.… Czytaj więcej »

I tak bardzo dużo komentarzy zostało już opublikowanych
Szacunek za odwagę

Witam. Dwa domy wspomniane w artykule, widoczne na zdjęciach to bez wątpienia domy przy ulicy Ksawerowskiej 3. Zdjecie wykonane od strony ulicy Rzgowskiej.

Żeby wydarzenia upamiętniające
Żydowskie Getto na terenie Pabianic
Nie przypominało sporu o Jedwabne .