Czapeczki dziecięce, rajstopy, męskie slipy, a nawet erotyczne kajdanki. Bazar na urzędowym fanpage’u ma się świetnie. A jak mają się rabaty dla mieszkańców Pabianic?

Program „Karta Pabianiczanina” ruszył 1 kwietniu tego roku, z inicjatywy Grzegorza Mackiewicza, prezydenta miasta. W tym miesiącu minęło zatem pół roku odkąd  pabianiczanie mogą korzystać z rabatów od lokalnych przedsiębiorców, a przedsiębiorcy z darmowej reklamy, jaką gwarantuje członkostwo w programie.

A reklama kręci się w najlepsze, szczególnie w internecie. W ramach rozpowszechniania informacji o karcie, prężnie działa fanpage Karta Pabianiczanina, który bardziej przypomina kiermasz niż profil urzędowy. Codziennie ląduje tu od kilkunastu do kilkudziesięciu informacji udostępnianych z fanpage’y partnerów. 9 października opublikowano aż 26 wpisów lokalnych przedsiębiorców, w tym m.in. informację o wolnym miejscu na zajęciach z pole dance (taniec na rurze).

Na urzędowym profilu możemy pooglądać odzież, od zimowych kurtek, swetrów, rajstop, aż po męskie slipy, jedzenie z lokalnych knajp, czy chociażby jesienne kompozycje, udostępnione z profilu jednej z partnerskich firm. Co ciekawe, bezrobotni mogą nawet znaleźć tu pracę, a fani erotyki, gadżety dla dorosłych.

Jak zakłada regulamin karty, „W ramach przystąpienia do Programu Partnerowi przysługuje bezpłatna promocja firmy bądź instytucji poprzez:
a) nadanie Certyfikatu „Przedsiębiorca Przyjazny Pabianicom”.
b) informację o udziale w Programie we wszelkiego rodzaju działaniach mających na celu
promocję Programu „Karta Pabianiczanina”.
c) umieszczenie logo Partnera na stronie internetowej wskazanej w § 8 ust. 1 pkt 1.
niniejszego Regulaminu”.

Administracją fanpage’ a Karta Pabianiczanina zajmował się do tej pory jeden z pracowników Biura Kart Miejskich. Jego pracę powinna nadzorować kierownik biura – Joanna Stelmach. Jak przyznaje prezydent Grzegorz Mackiewicz, zarówno on, jak i pani kierownik, nie wiedzieli jakie treści umieszczane są na profilu, choć w takiej formie prowadzony jest on od kilku miesięcy. Ale to nie wszystko. Reklama do internautów leci także mailem, za pośrednictwem newslettera.

– Jestem zszokowany. Karta Pabianiczanina to moje dziecko. Absolutnie nie może ten profil być prowadzony w taki sposób. Zostaną wszczęte procedury dyscyplinarne wobec osoby, która zarządzała treściami na tym fanpage’u.

– Trwają prace nad uporządkowaniem prezentacji Karty Pabianiczanina na Facebooku. Powinno to nastąpić w ciągu kilku dni – dodaje Aneta Klimek, rzecznik prasowy prezydenta Pabianic.

Karta dla pabianiczanina, czy dla przedsiębiorcy?

Ile faktycznie zyskamy dzięki rabatom, które lokalne firmy oferują mieszkańcom Pabianic?

Oczywiste było od początku, że dzięki karcie mieszkańcy Pabianic (zameldowani na terenie miasta) będą mogli korzystać z 50% ulgi na miejski transport MZK oraz na płatne postoje parkingowe na terenie miasta w ramach abonamentów.

Biuro Kart Miejskich prócz promowania partnerów programu i rozpatrywania wniosków mieszkańców miasta, ma jeszcze jedno, ważne zadanie. To „wyszukiwanie partnerów programu i nawiązywanie z nimi współpracy”.

Od momentu, gdy ruszyła karta, do programu przystąpiło niemalże 100 firm. Lokalni przedsiębiorcy oferują posiadaczom kart rabaty nawet 40%. Ale są i tacy, którzy zdecydowali zaproponować pabianiczanom upusty rzędy 3,5 i 7 procent. A rabatów poniżej poniżej 10% jest całkiem sporo. Czy dzięki nim pabianiczanie faktycznie poprawią komfort swojego życia, tak jak to zakłada program?

Tak, jak w przypadku sklepu rowerowego rabat w wysokości 5% na cały asortyment pozwala nam na zaoszczędzenie konkretnej gotówki (przy zakupie np. roweru za 1000 zł dostajemy zniżkę 50 zł), tak zamawiając w jednym z lokali lunch o wartości 20 zł mamy taniej o złotówkę. Bufet Erka swoich klientów „obdarował” także rabatem 5%, co przy kupnie np. dania dnia za 12 zł daje 0,6 zł oszczędności (słownie: sześćdziesiąt groszy). To nie koniec lukratywnych ulg dla pabianiczan: do wyboru mamy jeszcze 3% w jednym ze sklepów odzieżowych dla dzieci na najnowszą kolekcję. Powołując się na Kartę Pabianiczanina i korzystając z usług jednej z myjni, na usłudze wartej 20 zł zaoszczędzimy 1 zł.

– W pierwszym okresie działalności miał na celu zaktywizować pabianickich przedsiębiorców, żeby stworzyć jak najszerszy pakiet ulg dla mieszkańców, stąd dość liberalne podejście do wszystkich zgłaszanych propozycji – wyjaśnia Aneta Klimek, rzecznik prezydenta. Staramy się indywidualnie negocjować uzyskanie jak najlepszych korzyści dla posiadaczy karty. Mamy pełną świadomość, że niektóre rabaty są mało atrakcyjne, ale są korzyścią dla lokalnych przedsiębiorców, którzy zyskują nowych klientów. Po pierwszym okresie działania programu ta sytuacja może się zmienić i baczniej przyjrzymy się pułapowi rabatów.

Niestety, wśród partnerów programu zabrakło niektórych miejskich obiektów sportowych: hali tenisowej, basenu oraz Lewitynu, na którym w sezonie letnim wypożyczenie roweru wodnego kosztuje 15 zł.

– Jednostki miejskie, np. MOK, muzeum, PCM kolejno dołączają do programu i z czasem oferta będzie rozszerzona też o obiekty sportowe – dodaje Aneta Klimek.

Dodaj komentarz

28 komentarzy do "Tak się prezentuje Karta Pabianiczanina"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany

Dość już ulg, rozdawnictwa kasy, zniżek i przywilejów!
Drogi ruina, szpital dno, miasto wymarte po 18ej a tu tylko kiełbasa wyborcza!
Koszmar

Panie prezydencie Mackiewicz. Tak naprawdę trochę Panu współczuję. Oddał pan swoje ukochane dziecko w niekompetentne łapy. Tłumaczenie kierownik Stelmach, że rzekomo przez kilka miesięcy nie wiedziała o poczynaniach swojego pracownika jest tylko potwierdzeniem na to, że jest nieodpowiednią osobą na tym stanowisku. Naprawdę, musi pan otaczać się ludźmi, którzy swoją… Czytaj więcej »
Miałam wrażenie, że to jest portal informacyjny, a nie atakujący naszych Urzędników…jednak się pomyliłam. Artykuł poniżej krytyki i ten co to tu napisał i wykorzystał sytuację powinien się wstydzić. Poziom gazety FAKT… jeszcze napiszcie, że kosmici wylądowali na lewitynie, a sprzątanie zabija mężczyzn… wtedy pokażcie swój kunszt dziennikarski. Niestety, ale… Czytaj więcej »

Chyba autorka nie widziala w zyciu prawdziwej erotyki :v
Wpadki nawet najlepszym sie zdarzaja, sam program bardzo fajny i oby trwal jak najdluzej.

Niestety, wśród partnerów programu zabrakło niektórych miejskich obiektów sportowych: hali tenisowej, basenu oraz Lewitynu, na którym w sezonie letnim wypożyczenie roweru wodnego kosztuje 15 zł.

Kopiuj – wklej z artykułu … zacnie 🙂
Jeszcze się taki nie urodził, co wszystkim dogodził. Lepiej żeby były zniżki i rozszerzać grono partnerów z czasem, niż miałoby ich nie być w ogóle.

Olaboga, dwie dupeczki na ekranie się pokazały i wielkie halo 😛 A tak poważnie to skoro mają partnera, który szuka pracownika albo chwali się swoim asortymentem, a oni zobowiązali się go promować to nie widzę problemu. Artykuł mocno na siłę, wygląda jakby komuś w EPAinfo mocno zależało na zdyskredytowaniu karty

A może zależy im na pokazaniu jakich niekompetentnych ludzi się zatrudnia szczególnie na stanowiskach kierowniczych. Nie ms żadnej kontroli. Jak urząd na swoich stronach może pokazywać pół nagie kobiety i reklamować kajdanki erotyczne. Dobrze że ktoś o tym napisał. Prezydent jak widać nie jest zachwycony

@stefan
Ma Pan rację, publikowania treści erotycznych na urzędniczym fejsie nijak nie da się obronić, nawet jeżeli to asortyment jednego z partnerów programu. Ale już cała reszta (np. info o szukaniu pracownika do baru sushi) jest ok, nie wiem co w tym zdrożnego

Od samego początku było wiadomo, że ten cały program to bubel. Żeby jeździć taniej autobusem czy parkować nie potrzeba cudownych programów. Wystarczy zwyczajnie obniżyć cenę biletów i opłatę za parkowanie (tą można w ogóle znieść). Zniżki i promocje były w sklepach i bez tego. Publiczne pieniądze wyrzucone w błoto. Wyszukiwanie… Czytaj więcej »

i kierownicze stanowisko się zrobiło od razu 🙂

Chyba nie do końca ogarniasz ideę programu. Jasne, że można zrobić tak jak napisałeś, ale tu chodzi o to, żeby pabianiczanie mieli jakiś swój symbol, który buduje poczucie wspólnoty, że jesteśmy stąd. Bo to żaden problem stwierdzić, że jest tu fatalnie, spakować się i wynieść się w inny rejon Polski.… Czytaj więcej »

Symbol Pabianic to zabita decha. Ani pracy ani rozrywki. Brud, smród, ubóstwo i Mackiewicz

To w której części Pabianic ty mieszkasz, brudny, biedny człowieku, zabity dechami? Jest wiele do zrobienia ale zaniedbania są efektem wieloletnich działań . Właśnie kładą mi asfalt, Berner i Dychto nie chcieli słyszeć o czymś innym niż kościół i szpital. Pozdrawiam niezadowolonych.

To w której części ty mieszkasz krezusie i jakie traumy musiałeś przeżyć skoro w XXI wieku kręci cię asfalt ? Zobacz kto ponosi winę za Szpital, kto wsadził miasto w plan naprawczy i zakaz inwestycji a potem pisz bzdury o Dychto. Planuje wyjść dziś ze znajomymi, polecisz coś na mieście… Czytaj więcej »

Nie kręci, ale cieszy że na ulicy Zielonej po latach zapomnienia pojawia się coś naturalnego i podstawowego czyli dojazd do posesji. Historia jest jedną, tylko każdy ma inne na nią spojrzenie.

Bubel powiadasz… tak jak kilka tysięcy innych pabianiczan wyrobiłam sobie kartę… Ciekawe ile osób w Pit-37 wpisze miasto Pabianice a nie np. gminę żeby ją dostać. Jeśli się nie mylę to jakas część zapłaconego podatku wraca do kasy miasta jakie się w Pit wpisało.

Udajesz czy poważnie jesteś aż taka głupiutka jak to co piszesz. Ludzie wyrobili sobie karte dla ulgi w komunikacji. I nic poza tym. Ta karta nic nie daje żadnych wymiernych korzyści nikomu. Za to była powodem powstania dodatkowego etatu w urzędzie.

Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. U fryzjera mam zniżki, za taksówkę kolejne, z rodzinką wyskoczę na sushi. Tylko nie zarzucaj mi że skoro mam na taxi to po co mi zniżki…

Same usługi pierwszej potrzeby jak widzę. Fryzjer, Sushi, taxi. Wróże rozbudowę baru z sushi w końcu 37 tys klientów to portfel godny pozazdroszczenia. O zniżki, bonusy, rabaty, promocje potkniesz się w każdym z okolicznych miast i to bez żadnych kart. Programy lojalnościowe, benefity pracownicze a przepraszam o te w Pabianicach… Czytaj więcej »

I o to chodzi, żeby się rozwijać a nie zaspokajać tylko potrzeby fizjologiczne. Nie chcesz to nie wyrabiaj karty, nie jest przymusowa. Pozdrawiam.

Korzystam z karty w:
– kinie Tomi
– Domu Kultury na zajęciach dla moich dzieci
czyli oprócz MZK coś jeszcze daje

Pani Manuelo, skoro krytykuje Pani wysokość rabatów udzielanych przez przedsiębiorców, to proszę się pochwalić jaki rabat z Kartą Pabianiczanina można uzyskać w Epainfo?

wpDiscuz