Młodość ma swoje prawa, ale bez przesady. 22-letni mieszkaniec powiatu bełchatowskiego wykazał się dużą nieodpowiedzialnością.
W poniedziałek 25 listopada (ok. 17.45) policjanci pojechali do miejscowości Tążewy (gmina Dłutów). Z relacji zgłaszającego 39-latka wynikało, że nietrzeźwy kierowca volkswagena uderzył w drzewo. Chwilę później miał… zasnąć za kierownicą.
– Funkcjonariusze zastali na miejscu 22-latka, który przyznał, że kiedy jechał autem, wyskoczyła mu na drogę sarna. Chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem gwałtownie skręcił w prawo i uderzył w przydrożne drzewo. Mundurowi zbadali kierującego alkomatem. Mieszkaniec gminy Drużbice miał w organizmie 1,8 promila alkoholu. Został zatrzymany, stracił prawo jazdy, a za popełnione przestępstwo odpowie wkrótce przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności – poinformowała podkomisarz Agnieszka Jachimek, oficer prasowy pabianickiej policji.
Brawo dla sarny. Ryzykując sarnim życiem zapewne uratowała kogoś od śmierci lub kalectwa. Pozdrawiam.
Dobrze napisane. Brawo sarna 🙂
1,8? Co to jest?
Dla wszystkich to dużo za dużo aby siadać za kółkiem, ten już miał doświadczenie, mimo młodego wieku, widział sarnę a nie białe myszki.🐁🐁🐁
pojemnosc 😀 hahaha tylko teraz pytanie czy doladowane 1,8
Jechał jeszcze dotankowac 😉