Strona główna Aktualności Z miasta Rozpoczęła się wymiana barierek na przystankach tramwajowych

Rozpoczęła się wymiana barierek na przystankach tramwajowych

26
fot. Miasto Pabianice
Dziś ruszyła długo zapowiadana wymiana barierek na przystankach tramwajowych w Pabianicach. Prace obejmą sześć lokalizacji, w których od zakończenia remontu torowiska zwracano uwagę na ograniczoną widoczność pieszych wchodzących na jezdnię.

Problem poruszali zarówno mieszkańcy, jak i część radnych, wskazując, że wysokie wygrodzenia zasłaniają osoby zbliżające się do przejścia dla pieszych. Mimo wcześniejszych zapewnień urzędników, że zastosowane bariery są zgodne z przepisami i wzorowane na rozwiązaniach z Łodzi, presja społeczna rosła. Sprawa ponownie nabrała tempa po październikowym potrąceniu rowerzysty na ulicy Warszawskiej.

Po serii spotkań z wykonawcą, służbami miejskimi i policją ustalono, że konieczna jest wymiana wygrodzeń na takie, które zapewnią lepszą widoczność. Nowe barierki będą miały wysokość nieprzekraczającą 120 centymetrów.

Prace rozpoczęły się dziś i obejmą przystanki:
Zamkowa/Lutomierska (przy Netto), Zamkowa/Narutowicza, Zamkowa/św. Mateusza, Warszawska/Poprzeczna, Warszawska/3 Maja oraz Warszawska/Sikorskiego.

Wymianę – zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami – sfinansuje wykonawca remontu tramwajowego, bez udziału miasta.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
26 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Nie będzie, nie barierki są problemem tylko kierowcy. Ulica jest szeroka i ludzie mają w poważaniu, że ktoś już jest na pasach, jadą bo myślą, że zdążą. Nie będą hamulców i czasu marnować, żeby się zatrzymać.

Wiesz to z własnego doświadczenia, czyzbyś tak jeździł.

Problem nie leży tylko po stronie kierowców. Piesi często nie rozglądają się tylko wchodzą na pasy jak „święte krowy” nie zachowując przy tym zasady ograniczonego zaufania. Dodatkowo problemem jest o tej porze roku oświetlenie na ulicy. Światła zapalają się stosunkowo późno w porównaniu z godziną o której robi się ciemno. Może warto też pomyśleć nad tym, żeby zmienić porę zapalania się świateł na ulicy (albo doświetlić jeszcze te przejścia).

Kierowcy również nie zachowują szczególnej ostrożności. Do tego nie zwalniają przy przejściu dla pieszych, do czego obligują ich przepisy. Niech każdy przestrzega przepisów, to nie będzie wypadków.

I przede wszystkim nie zmieniać natężenia światła. Mimo oszczędności że są ledowe to ich jasność po prostu powala. Takie lampki można zakładać na choinkę a do tego im bliżej świtu tym zmniejsza jej ich natężenie swiecenia

W tym przypadku to chyba szaleniec tak robi każdy normalny człowiek przy takiej widoczności zdejmuje nogę z gazu .Dobrze że jest wymiana było bardzo niebezpiecznie.

Wystarczyło zamontować barierki takie jak przy cmentarzu czyli mające pionowe przęsła zrobione z rur a nie płaskowników.

Dokładnie tumany za fajerom nawijające przez słuchawe z karynami, nie umieją jeździć i tyle gamonie , teraz jeszcze wykonawca dla bezp. niech zamontuje progi zwalniające przy przejściach bo będą się czuli za pewnie i będą zapier. ponad dopuszczalną prędkość . jak spadnie śnieg i zrobi się szklanka to ciekawe czego chwycą się Ci starsi ludzie i nie tylko , może jakby chociaż liny zamontowali albo jakieś łańcuchy jak kiedyś były takie zabezpieczenia, teraz o wypadek będzie jeszcze łatwiej bo do tej pory trzeba było bardziej uważać jak się jechało ech

to ty jako pieszy masz nie wchodzić na ulicę nagle zza „zasłony”! masz to w przepisach o ruchu! ja jako kierowca tylko cię przejadę i będę za to wraz z moją rodziną ponosił konsekwencje. przez twą głupotę i ignorancję!

A wyjść nie nagle „zza firany” można czy nie? Masz coś takiego w przepisach?

tak, można stanąć i się rozejrzeć, a nawet dla pewności zasygnalizxować ręką kierowcy jak dawnie uczono. A nie być bucem jak ty.

A ty samochodem nie możesz stanąć i się rozejrzeć, jeśli nie potrafisz rozejrzeć się wystarczająco jadąc? Przecież przed przejściem masz zmniejszyc prędkość i ustąpić pierwszeństwa pieszym, więc stań i się rozglądaj, żeby nie złamać przepisów. Na pieszym taki obowiązek nie ciąży. Ale możesz tego nie wiedzieć, skoro twierdzisz, że w przepisach jest o wchodzeniu zza „zasłony”.

Widać po komentarzu, że nie jeździsz samochodem. Problemem to właśnie są ci „nieśmiertelni” piesi. W razie kolizji to ja najwyżej uszkodzę auto , a te barany zdrowie. Ciekawy bilans strat

Jak jedziesz drogą z pierwszeństwem to rozumiem, że nie jesteś nieśmiertelny i zatrzymujesz się przed każdym skrzyżowaniem. Przecież może tam jechać 40-tonowy tir i on sobie najwyżej uszkodzi auto, ale twój samochód zmiażdży a ciebie zabije?

Wystarczyloby zrobić przejście przed przystankiem a nie za.
Ale trzeba dbać o to żeby wydawać kasę.

Masz rację. Jeszcze mam w uszach pisk hamulców, gdy zza barierki wyjechał inwalida na akumulatorowym wózku. Wysokość wózka z pasażerem nie przekraczała metra.

Metra? To musiał na tym wózku leżeć.

Słuszna decyzja.
Osoby odpowiedzialne za te przeszkody powinny resztę życia spędzić w pierdlu

Nie każdy pieszy ma 190 wzrostu, bo tylko takich pieszych mozna bylo zauważyć. Kierowca ma wiele do zauważenia aby bezpiecznieprowadzic auto. A wypatrywanie miedzy szczebelkami balustrady i skupianie wzroku wyłącznie na balustradzie to prosta do spowodowanie wypadku . Tym bardziej, ze piesi chodA jak chcą i mają w nosie kierowców wierząc, ze ci zahamuja na czas.ale to moze byc błędne myślenie.

A dlaczego nadal takie wysokie?! To co, zwierzęta ani dzieci nie mają mniej, niż 120cm?

Poczytaj przepisy o wysokości barierek, poręczy to zrozumiesz, chyba🤦

To się nic nie zmieni 🫤🤔

Spokojnie ,już w kuluarach słychać że temat przewodni w Kolejnych wyborach Prezydenckich będzie *zielone Papabianice*,zacznie sie rozbieranie betonozy …wspomnicie moje słowa i ten wpis .

Barierki powinny być ze szkła hartowanego, a pod drogą zróbcie przejścia podziemne. W razie ataku ze wschodu spełnią rolę schronów

dobrze że torów 41 nie wysadzają jeszcze

Wystarczy że te poprzeczki byłyby pod odpowiednim kontem, wtedy nadjeżdżający kierowca widziałby nawet małe dziecko.