Strona główna Aktualności Z miasta Kontrola w SP14. Pod lupą konta bankowe

Kontrola w SP14. Pod lupą konta bankowe

80

Niejasny sposób rozliczania Funduszu Rady Rodziców w Szkole Podstawowej nr 14 był powodem kontroli wewnętrznej zleconej przez prezydenta Miasta. 

Wątpliwości co do prawidłowego wydatkowania pieniędzy z konta miała komisja rewizyjna Rady Rodziców. W sprawozdaniu znalazło się wiele punktów, które przyczyniły się do powołania kontroli. Najważniejszy to dokonywanie wydatków bez decyzji RR – np. kupowania prezentów i kwiatów dla dyrektora, nauczycieli i osób trzecich, ale też materiałów gospodarczych.

Po kontroli okazało się, że dyrektor Elżbieta Habura w roku szkolnym 2013/14 ze środków FRR kupiła piasek, sól drogową, karty do telefonu komórkowego, domenę szkolną, kserokopiarkę. W wydatkach widnieje też wykładzina PCV i klej za 967,58 złotych do gabinetu zastępcy. 

Dyrektor szkoły tłumaczyła się w piśmie do prezydenta Pabianic. W wyjaśnieniu czytamy, że na koncie rady rodziców znajdowały się nie tylko środki pochodzące ze składek rodziców, ale też środki pochodzące z różnych źródeł tzw. „środki specjalne”. Są to głównie darowizny, prowizje od ubezpieczyciela, wpływy z „1 procenta” i wpłaty od darczyńców. Dla jednego konta prowadzone były natomiast dwie księgowości, tzn. że dokumentacja prowadzona była w dwóch osobnych segregatorach.

Zdaniem kontrolujących dla przejrzystości wpływów i wydatków FRR sprawozdania sporządzane przez główną księgową powinny obejmować całość operacji finansowych dotyczących konta obsługującego ten Fundusz, a nie tylko część środków. Elżbieta Habura tłumaczy, że takie prowadzenie dokumentacji pozwalało na sprawniejsze funkcjonowanie szkoły. Gdyby bowiem pozyskane fundusze trafiały na konto główne szkoły, musiałyby zostać odprowadzone do urzędu miejskiego. Mogłyby wrócić dopiero po podjęciu odpowiedniej uchwały przez rade miejską. – To trwałoby kilka miesięcy – wyjaśnia szefowa SP14.

Dlaczego dyrektor z konta RR kupowała sól drogową i wykładzinę do gabinetu, choć takie zakupy powinny być finansowane z budżetu szkoły?

– W przypadku soli i piasku chodziło o zapewnienie bezpieczeństwa uczniom i pracownikom szkoły. Zakup ten został dokonany pod koniec roku kalendarzowego, kiedy w budżecie szkoły nie było już pieniędzy na ten cel – tłumaczy Elżbieta Habura. – Zakup wykładziny związany był z urządzeniem pokoju do spotkania z rodzicami. Gabinet ten został przeznaczony do prowadzenia terapii pedagogicznej. Również zgadzam się ze zdaniem kontrolujących, że powyższe wydatki powinny być finansowane ze środków budżetowych szkoły. Niestety, bardzo trudna sytuacja finansowa miasta nie pozostała bez wpływu na budżet szkoły.

W sprawozdaniu z kontroli czytamy, że główna księgowa zrezygnowała z dalszej obsługi finansowej FRR. Robiła to bezpłatnie.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
80 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

No niezłe tłumaczenia p.dyrektor : Gdyby bowiem pozyskane fundusze trafiały na konto główne szkoły, musiałyby zostać odprowadzone do urzędu miejskiego. I co na to Prezydent? To chyba jakiś finansowy kant???

ZMIENIĆ DYREKTORKĘ SZKOŁY SP14 P.HABURA ZAPUŚCIŁA JUŻ TAM KORZENIE .NIE OBCHODZI JA DOBRO UCZNIÓW TYLKO STOŁEK TO TYCZY SIĘ TEŻ PANI PSYCHOLOG

Co dalej, bo tu złamano prawo?Czy dyrektor SP 14 poniesie konsekwencje?

Taaa.. Dla dzieci na tłusty czwartek nawet na pączka nie ma, bo wykładzinę trza kupić, nie wspominając że na zawody między szkolne dzieci jadą za pieniądze od rodziców, a powinny to być właśnie pieniądze z rady rodziców
W tej szkole p Habura nie tylko takie cuda odwala…

Swego czasu prezesi kopanej i szczypiorniaka też skorzystali nie z tych kont, co trzeba… Mam nadzieję, że tym razem odpowiedzialność będzie identyczna ! Oczywiście pierwszym publicznym cenzorem ma być, jak w dwóch wspomnianych przypadkach Pan Starosta !

Dobrze że się wydało.Niech ludzie wiedzą co ta dyrektorka wyprawia.Wstyd.Powinna odejść

P.Habura zachowuje się jakby szkoła była jej prywatnym folwarkiem.Szasta kasą z funduszu rady rodziców bez zgody rodziców.rodziców ma za nic i dzieci także.Ciekawe czy ktoś będzie miał odwagę zgłosić sprawę dalej?

LEPIEJ SPRAWDZIC ILE STAROSTA HABURA PRZEKAZAL PIENIEDZY DLA SP 14 NA SRODKI DOCELOWE
PRZEZ PARE LAT WSTECZ. PRZECIEZ JEGO ZONA TAM JEST DYREKTORKA. PLOTKI O MALWERSACJACH OD DAWNA CHODZA PO MIESCIE.DOPIERO BY WAM GALY WYSZLY.!!!!!!!

Wiem, że zgodność w finansach musi być, ale jak czytam, że po wymienieniu całej listy niezgodnych z zasadami zakupów wyszło… 967 pln, to nie dziwię się niechęci wielu do pracy w urzędach. „Kontrola, prezydent Miasta, … a nawet wykładzinę… (!). Gruba słowa – gruba afera. Jakbym w mojej firmie angażował pół zarządu, bo kupiłem klej nie z tego konta budżetowego co trzeba, to by nasza efektywność spadła chyba do zera i firmy niedługo by nie było. A w urzędach będą rozkminiać całe rzesze ludzi. Nie dziwne, że księgowa podziękowała… PKP nie można przycisnąć, żeby poprawiła przejazd przez Torową, ale do… Czytaj więcej »

Jak ktoś w sektorze prywatnym pracownik wyda sobie 1000zł na wykładzinę bez pytania, bo mu się bardziej podoba, to właściciel ma szereg możliwości: może pochwalić, dać premię, awansować… 🙂 Szkoła to sektor państwowy i nie wolno marnotrawić cudzych pieniędzy.

I w pojęciu marnowania pieniędzy jest chyba istota sprawy. Jeżeli zakupy były nieuzasadnione to źle i koniec, ale jeżeli nie było w budżecie pieniędzy na sól do drogową, a było faktycznie ślisko to nie ma o czym mówić. Gdyby dziecko się przewróciło i złamało nogę, to wszyscy by krzyczeli „trzeba było kupić z pieniędzy RR, bo zdrowie dzieci najważniejsze etc”. I tak to się dzieje w prywatnych firmach, gdzie zapewniam że właściciel bardzo nie lubi marnowania pieniędzy. Nie bronię ani nie oskarżam nikogo tylko apeluję o pragmatyzm, żeby to nasze miasto parło do przodu. A angażowanie dużych zasobów w postaci… Czytaj więcej »

Jak ktoś ma budżet kilka milionów i nie umie znaleźć 60zł na piaseczek – tym bardziej, że zagrożenie zdrowia…, to w sektorze prywatnym nie ma czego szukać – na pewno nie pracy.

Do końca nie rozumiem tego artykułu. Czy autor lub ktoś kto zna się na tej tematyce mógłby mi wyjasnić jedną rzecz?
Z artykułu wynika, że używane było jedno konto, na którym znajdowały się środki FRR i tzw. „środki specjalne”. Rozumiem, ze niepoprawne jest używanie jednego konta, aby przechowywać te dwa rodzaje środków.
Ale pomijając temat jednego konta to te „środki specjalne” należały do szkoły czy do RR?

Pieniądze na kontach rad rodziców są rodziców. Tu dyrektorka sama wydaje na co chce. Jak widać czasem również na rzeczy, za które powinna zapłacić środkami szkoły. 1 procent i prowizja ubezpieczeniowa też są rodziców – kto płaci ubezpieczenie za dzieci, albo wpisuje 1%? Dlaczego dyrektorka myśli, że to jej kasa?

ładnie tam ćpają wydali prawie 1000,00 zł na klej

a te czekoladki to na pewno bezalkoholowe 😉

Ciekawe, czy rada wiedziała o tej drugiej księgowości? Jak nie, to słabo to wygląda. Bo widać, że tam dyrektor trzymał (i dowolnie dysponował) ich pieniądze z procenta i ubezpieczenia.

Specjalne środki – specjalna Dyrektorka – jednymi słowy SZKOŁA SPECJALNA 😀

Szkoła Podstawowa Nr 14 powinna połączyć się z Zespołem Szkół Specjalnym Nr 5 pod nazwą Pabianickie Centrum Specjalne :D:D:D

To wszystko specjalnie 😀

Ulubione wino dyrektora? SPECJAL 😀

Wręczamy szkole nagrodę Specjal Edition 😀 za specjalnie wydawane specjalne środki 😀

Specjalna sól kupiona specjalnie na specjalne mrozy i specjalna ślizgawicę pod nogi specjalnej rady rodziców wszystko specjalnie 😀 ołłł jeeee

Czarny PR nie próżnuje jak widać.. Czyżby ktoś miał chrapkę na dyrektorskie stanowisko?

Doładowania telefonów sponsorowali rodzice!!!

Pytania: 1. Dlaczego przez ten okres nikt nie dokonywał żadnej kontroli. Wydział Edukacji ma armię księgowych – co więc robili ? Chyba, że SP 14 jest po SPECJALNYM NADZOREM bez NADZORU. 2. TPD – darowizna z X 2013 to 11.100,- zł- to ciekawe: skąd TPD wzięło te pieniądze, warto to sprawdzić. Wnioski: 1.Współmałżonkowie ludzi funkcyjnych nie powinni dostać funkcji (choć wygrywali ustawione konkursy) – bo tu wychodzi republika kolesiów gdzie ręka rękę myje. A oni działają tak jak chcą, przepisy mają za nic. Klan Haburów najlepszym tego przykładem w mieście. 2. jakiego biegu nabierze sprawa, czy organ nadzorujący sprawę zamiecie… Czytaj więcej »

Przeczytałem protokół z kontroli. Wynika z niego, że nie doszło do żadnej nieprawidłowości, a tym bardziej nadużycia. A to, że pani dyr. Habura zapłaciła z tzw. „ środków specjalnych” ( kiedy zabrakło pieniędzy w budżecie), za domenę, kserokopiarkę, piasek i sól drogową (żeby ludzie nie powybijali sobie zębów) świadczy tylko o tym, że dba o szkołę. Środki specjalne zdobyła szkoła, a nie rodzice. Wystarczy spytać nauczycieli i rodziców, no może z wyjątkiem kilku „życzliwych”, ale takich nigdy nie brakuje – to oni wnioskowali o kontrolę. Zatem te niepochlebne komentarze wynikają albo z niezrozumienia sprawy, albo czystej ludzkiej złośliwości…

Kontrola wykazała nieprawidłowości, dyrektorka złamała prawo i kolejnym krokiem powinna być prokuratura. Niech zbadają sprawę i wtedy się okaże, czy wszystko ok.

Coś mi tu śmierdzi i to bardzo. Ludzie, nie wierzę, że tego nie widzicie ! Tu jest jakieś drugie dno… Przecież ta dyrektorka nie zrobiła nic złego. To co kupiła to kupiła dla szkoły. Za pieniądze, które sama zdobyła. To jest jakiś Matrix… Kontrolerzy nie napisali, że złamała praw tylko że doszło do nieporozumień.

No pogratulować tylko takiej „super” rady rodziców, gdyż nie robili tego, co leżało w ich – a nie dyrektorki kompetencjach. Wystarczy przeczytać protokół z kontroli, gdzie wskazano ich jako rodziców zaniedbania – począwszy od braku podpisów na sprawozdaniach oraz niepodpisanych faktur. Dlaczego nikt z rady nie prowadził dokumentacji??? Nie chciało się nikomu??? Z protokołu kontroli wynika, iż mnóstwo atrakcji dla dzieciaków sfinansowano, a wpłaty rodziców tej szkoły to żenada jak na tak dużą szkołę. Co byłoby bez tych środków dodatkowych, których dyrektorka nie schowała do kieszeni tylko rozliczano je na koncie pomocniczym, gdyż to nie były składki od rodziców. Jak… Czytaj więcej »

Muszę się zgodzić z Panią Katarzyną. Wystarczy wnikliwie przeczytać protokół z audytu i jasno jest napisane o nieporozumieniach między Radą Rodziców, a Dyrekcją – nie natomiast o naruszeniu prawa. Pieniądze wydane przez Panią Dyrektor znajdowały się na tym samym koncie co fundusze RR – więc jakim niby cudem nikt z RR w tamtym czasie (a mowa o roku 2013/2014) nie zauważył, że z „ich” konta znikają pieniądze i dopiero po 3 latach zgłasza sprawę nieprawidłowych wydatków. Może osoby zgłaszające kontrolę to te same, które rządziły wówczas w RR i musiały odczekać aby ich nazwiska nie były powiązane z nieudolnością zarządzania… Czytaj więcej »

Myly Panstwo,
czytam i nie wierzę. Dyrektorka bez wiedzy RR dysponowała kasą RR(nawet w dobrej wierze), a zatem poczytajcie czy prawo pozwala dyrektorce bez uzgodnienia z RR zarządzać tą forsą -nie, nie może, bo wtedy łamie prawo. I nie zrzucajcie Myly Panstwo odpowiedzialności za nieprawidłowości na rodziców, nie podpisali, bo nie mieli widocznie wiedzy. I nie podawajcie prosze argumentów typu :”dba o szkołe”-skąd sie Myly Panstwo bierzecie?
Wzieła bez uzgodnienia, uchwał i podpisów kasę z FRR i wydała na co chciała, czy to jest zgodne z prawem?

SŁYSZAŁEM, ŻE W ŁODZI DYREKTORKA SP NR 152,KTÓRA SAMOWOLNIE DYSPONOWAŁA PIENIĘDZMI Z RR WYLECIAŁA, BO PROKURATOR POSTAWIŁ JEJ ZARZUTY…

Krytykujący aroganci bardzo bronią się przed przeczytaniem protokołu z kontroli ze zrozumieniem. To jest dokumentacja, za którą odpowiada rada rodziców. Dziwię się, że księgowa wyręczała tych państwa w ich obowiązkach i prowadziła im finanse. Nikt inny tylko „leniwa” rada rodziców upoważniła dyrektorkę do dysponowania tymi środkami – ci rodzice wcale nie interesowali się wydatkami z ich funduszu, o czym świadczy niepodpisane sprawozdanie finansowe. Do rady rodziców należało planowanie dochodów, wydatków, analizowanie rachunków i zgłaszanie uwag na bieżąco. Po co komu taka rada, która nic nie robi ???

A ja zupełnie przypadkowo przeczytałam artykuł, zapoznałam się z protokołem pokontrolnym i komentarzami i zachęcam wszystkich zainteresowanych do wyjaśniania tej sprawy dalej.Jeśli rację mają prodyrektorscy autorzy wypowiedzi -ok,ale jeśli jednak nie mają -bo tylko -rozpaczliwie bronią dyrektorki, która rozdysponowała pieniądze bez uzgodnienia,wiedzy,podpisów rodziców to- tu jest już czas na kolejną, ale jakże poważną instytucję, która powinna natychmiast po tym artykule zająć się na poważnie tą sprawą

NARESZCIE KTOŚ ZAJĄŁ SIĘ P.HABURĄ, KTÓRA W ZALEŻNOŚCI OD OKOLICZNOŚCI ZA KAŻDYM RAZEM MÓWI CO INNEGO,CZYLI KŁAMIE I MANIPULUJE FAKTAMI.BYŁA U NIEJ MOJA KOLEŻANKA W SPRAWIE SWOJEGO DZIECKA. GDY SPRAWA ODBYWAŁA SIĘ W GABINECIE ZAPEWNIAŁA O SWOIM WSPARCIU, A GDY DOSZŁO DO KONFRONTACJI W WIĘKSZYM GRONIE MÓWIŁA INACZEJ. JEŚLI TO ISTOTNE MATKA ZABRAŁA SWOJE DZIECKO DO INNEJ SZKOŁY.

Dyrektor szkoły nie ma prawa wydać ani jednej złotówki z pieniędzy rady bez jej zgody. Nawet najszlachetniejszy cel tego nie usprawiedliwia. Tym bardziej jeżeli robi to regularnie przez trzy kolejne lata. W naszej szkole tego nie wiedział, dowiedział się i już nie wydaje. Audyt nie był potrzebny, szczerze porozmawialiśmy, szybciutko przeprosił i jest ok. Analogia. Rodzic widzi w szkole dziecko, które wydaje mu się, że jest głodne. Zakrada się do kuchni i zabiera po kryjomu dwie bułki. Czy to jest metoda – przecież dziecko głodne!!! Ma iść do dyrektora i o tym powiedzieć. A dyrektor wydaje polecenie i zapewnia dziecku… Czytaj więcej »

Przepraszam, ale nie mówmy” nic się nie stało”,przepraszam ,dyrektorka za nieznajomość prawa powinna natychmiast opuścić swoje stanowisko , chyba, że ma ochotę na inne atrakcje z jej udziałem

„Rzebranich rodzic”?
A jakie atrakcje?

„Rzebranych rodzic”?
A jakie atrakcje?

Przeczytajcie artykuł, zapoznajcie się z przepisami prawa w tym względzie i macie gotową odpowiedź co zrobić z tym dalej, bo ja mam jeden wniosek

„katarzyna”
Rozumiem, że broni pani dyrektorkę przed postawieniem jej konkretnych zarzutów?

Jeju no przecież gdyby mąż nie był Starostą to byłoby nadużycie a tak wszystko jest ok nawet w protokole. Ludzie życia nie znacie czy co?

Rodzice w radzie rodziców działają społecznie. Po godzinach swojej pracy. Skład rady zmienia się co roku. Pewnie dlatego zdarza się, że strona formalna ich działalności nie jest prowadzona do końca tak, jak należy. Natomiast dyrektor powinien być profesjonalistą. Powinien mieć przepisy w małym palcu i tak pokierować radą, żeby wszystko odbywało się zgodnie z prawem. Nie powinien korzystać z niewiedzy rodziców. I nie powinien wypłacać ani złotówki, jeżeli brakuje dokumentów upoważniających go do tego lub są one niepodpisane.

No macie całą sprawiedliwość w pabianickim ratuszu pod przewodnictwem Mackiewicza i jego kliki.

Gwoli ścisłości kilka wyjaśnień: – RR nie potrafiła przez 3 lata swojej działalności ( w tym okresie w zarządzie były osoby teraz niezadowolone) opracować regulaminu działalności , a więc obowiązywał ” stary regulamin” w którym RR upoważniła Dyrektora Szkoły do dokonywania zakupów do 1.000,- bez każdorazowej zgody Zarządu lub Przewodniczącego Rady. Nie rozumiem teraz zarzutów. – kontrola miała wiele uwag i zastrzeżeń do dokumentacji a szczególnie do braku wyżej wymienionych regulaminów oraz preliminarzy wydatków ( myślę, że zarzucane kwiaty lub słodycze z okazji różnych świąt ( np. Dnia Kobiet ,lub Nauczyciela) były z inicjatywy rodziców, więc również nie rozumiem zarzutów… Czytaj więcej »

Pani/Panie ktoś,
– są tam wydatki powyżej 1000zł
– te czekoladki i kwiatki nie były z inicjatywy rady – źle Pani/Pan myśli. Te wydatki były ukrywane przed radą
– po audycie, ale mając już wiedzę, że będzie
Zgadzam się z Pani/Pana stwierdzeniem, „że ” opluć ” i zniszczyć człowieka można bardzo szybko, ale przyznać się do błędu i przeprosić niewykonalne”. Dlatego nikt nie liczy na to, że dyrektor przeprosi 🙂 Na to, że odda forsę też :-))) Na to, że przestanie opluwać i niszczyć innych też – a to akurat jest przygnębiające.