Strona główna Sport Piłka nożna Kobra nie była jadowita. 17:0 w dwumeczu.

Kobra nie była jadowita. 17:0 w dwumeczu.

0

„Zieloni” przełamali barierę 100 zdobytych bramek rozbijając Kobrę Leźnica Wielka 8:0, choć była szansa na dwucyfrowy wynik.

Włókniarz Pabianice – Kobra Leźnica Wielka 8:0 (2:0)

Bramki: 1:0 – Mateusz Klimek 12. min, 2:0 – Mateusz Klimek 21. min, 3:0 – Adrian Usiak 61. min, 4:0 – Sebastian Stępiński 66. min, 5:0 – Dawid Bednarkiewicz 70. min, 6:0 – Mateusz Klimek 80. min, 7:0 – Marcin Rutkowski 86. min (rzut karny), 8:0 – Dawid Złowodzki 90. min.

Zawodnicy Kobry wiosną nie zdobyli ani 1 punktu i zajmując przedostatnie miejsce A-klasie powoli się z nią żegnają. „Zieloni” zaś nie poprawili wyniki z jesieni, kiedy pokonali piłkarzy z Leźnicy Wielkiej 9:0. Tym razem licznik zatrzymał się na 8 trafieniach, choć szans na dwucyfrową zdobycz nie brakowało. Trener Jacek Włodarczewski dał szansę w większym wymiarze czasowym Damianowi Froncali, znów szansę dostał też junior Damian Zych, a w pierwszym składzie wybiegł rezerwowy ostatnio Patryk Sumera. Pierwszą bramkę w seniorach zdobył zaś 18-letni Dawid Bednarkiewicz, ale klasą samą w sobie znów był Mateusz Klimek – autor hat-tricka.

Strzelanie przed upływem kwadransa po rzucie rożnym głową rozpoczął Mateusz Klimek. Była to setna bramka Włókniarza w lidze. Z tej okazji strzelec zaprezentował koszulkę z liczbą 100. Piłkarze wykonali także kołyskę z okazji narodzin dziecka Michała Kacprzyka. Dziewięć minut później Klimek podwyższył na 2:0. Pomocnik Włókniarza ściął ze skrzydła w pole karne i strzałem w bliższy róg umieścił piłkę w siatce. Na tym strzelanie w pierwszej połowie się skończyło.

Po przerwie pabianiczanie znów potrzebowali kwadransa. Kanonadę sześciu trafień rozpoczął Adrian Usiak. Cztery minuty później na 4:0 podwyższył Sebastian Stępiński z bliska pakując piłkę do siatki po zagraniu Patryka Olszewskiego.

W 70. min zespołową akcję celnym strzałem wykończył Bednarkiewicz i było 5:0. Pabianiczanie nie zamierzali jednak na tym poprzestać. Dziesięć minut przed końcem hat-tricka skompletował Klimek trafiając do siatki po rykoszecie. Wcześniej w sytuacji sam na sam z bramkarzem Olszewski trafił w poprzeczkę, a Bednarkiewicz po ograniu obrońcy trafił w słupek.

W ostatnich pięciu minutach padły dwie bramki. W 86. min pewnym egzekutorem rzutu karnego po faulu na Michale Kacprzyku był Marcin Rutkowski, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry po dwójkowej akcji z „Uchem” trafił David Złowodzki.

Włókniarz: RzeźniczakFroncala (60. min, Zych), Rutkowski, Piotrowski – Klimek, Janasiak (46. min, Złowodzki), Usiak, Kacprzyk Stępiński – Madaj (46. min, Olszewski), Sumera (70. min, Bednarkiewicz).

REKLAMA
Poprzedni artykułW Starej Tkalni zabrakło miejsca
Następny artykułAndrespolia grała, PTC wygrało