Strona główna Aktualności Polityka Władze szpitala odniosły się do słów radnego

Władze szpitala odniosły się do słów radnego

10

Ponad 6 mln zł, jakie Pabianickie Centrum Medyczne dostało na modernizację szpitalnego oddziału ratunkowego i budowę lądowiska wywołało burzę na sesji rady miejskiej, komu placówka zawdzięcza te pieniądze. Antoni Hodak, radny PiS, twierdzi, że to zasługa senatora Macieja Łuczaka z tej samej opcji politycznej. PCM ripostuje: zarząd spółki nie prowadził rozmów w sprawie przyznania środków z żadnym parlamentarzystą.

Awantura, która poruszyła radnych i szpital zaczęła się niewinnie – od uwagi Antoniego Hodaka pod adresem prezydenta Grzegorza Mackiewicza, że za dotację dla PCM powinien podziękować senatorowi Maciejowi Łuczakowi.

– Nie jest tak, jak powiedział pan Adam Marczak, rzecznik szpitala, że napisany był dobry wniosek i dlatego pieniądze zostały przyznane, bo tak to nie wygląda. Pan doskonale wie, że potrzebne jest poparcie. To poparcie nastąpiło i dlatego udało się tę sprawę sfinalizować – stwierdził Antoni Hodak.

Radni byli wypowiedzią zaskoczeni. Jeszcze większe zdziwienie na ich twarzach pojawiło się po odpowiedzi na pytanie, które zadał Hodakowi Krzysztof Hile z Koalicyjnego Klubu Radnych, a zarazem wiceprzewodniczący rady miejskiej. – W jaki sposób wniosek PCM został wsparty przez senatora? – pytał Hile.

Antoni Hodak
– W jaki sposób pan senator Łuczak przyczynił się do pozyskania tych środków? To są rozmowy kuluarowe, wizyty w ministerstwach, rozmowy często nieoficjalne, niekoniecznie musi być na to pismo… To jest taki, w pozytywnym znaczeniu, lobbing pana senatora na rzecz konkretnych zadań. To miało miejsce. Ta decyzja nie wzięła się z księżyca i nie wzięła się tylko i wyłącznie z tego, że został dobrze napisany wniosek, bo tak to nie przebiega – grzmiał Antoni Hodak.

– Nie rozumiem lobbowania. Jeżeli wniosek jest napisany dobrze i dostaje punkty, to w jaki sposób kuluarowy można było wpłynąć na to, że Pabianice otrzymały pieniądze? – dopytywał Krzysztof Hile.

Jego dociekliwość umocniła wcześniejszą wypowiedź radnego PiS-u.

– Jedną rzeczą jest to, że wniosek kryteria spełnia, druga rzecz to kwestia wyboru tych wniosków do dofinansowania, bo jak zwykle w takich sytuacjach pula jest mniejsza niż skala zapotrzebowania ze strony wnioskodawców. Coś jednak przesądziło o tym, że te, a nie inne placówki dostały dofinansowania… – zaznaczał Antoni Hodak.

Procedury przyznawania środków unijnych zostały krótko wyjaśnione przez Krzysztofa Rąkowskiego, radnego KKR, który na co dzień zajmuje się unijnymi funduszami. Mówił m.in. o ocenach formalnych i merytorycznych wniosków, wytycznych, jakie należy spełnić i listach rankingowych.

– To nie jest tak, że decydowało grono osób – pan senator Łuczak z kimś tam…
Tym, co pan powiedział powinna zająć się specjalna komisja przy Unii Europejskiej – OLAF (Europejski Urząd d/s Zwalczania Nadużyć Finansowych – przyp. red.). Ona tropi nadużycia – zwrócił się Krzysztof Rąkowski do Antoniego Hodaka. – To, co pan powiedział pokazuje, że nie chodzi o merytorykę, tylko całkowicie o politykę. To jest taki strzał w kolano i taki kit, że pan senator załatwił pieniądze, że to się po prostu w głowie nie mieści.

Od słów Antoniego Hodaka o udziale senatora Macieja Łuczaka w pozyskaniu pieniędzy na modernizację szpitalnego oddziału ratunkowego i budowę lądowiska stanowczo odcięło się Pabianickie Centrum Medyczne. Poniżej oświadczenie, jakie wydała spółka.

 

10
Dodaj komentarz

1600
7 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
8 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Carolius

No bo przecież to KC PO i ich koledzy z BSR są megamistrzami i sami załatwiają dla miasta pieniądze, np. te na basen, tramwaj czy termomodernizację albo remont stadionu… Na S-8 też załatwili, nie? : )))) Kto ma parlamentarzystów ten ma wpływ na to na co fundusze są wydatkowane i dla kogo. Dlaczego KC PO takie zdziwione? Przecież robili dokładnie to samo za poprzedniej kadencji. Dobrze Hodak powiedział: dobry projekt to jedno ale drugie kto go wesprze? Takich dobrych projektów z całej Polski są setki, panie Hille. Nieprawdaż????

Wanda

Pod tym linkiem można odsłuchać sesję http://nowy-bip.um.pabianice.pl/artykul/872/11957/xlvii-sesja-rady-miejskiej-w-pabianicach-25-pazdziernika-2017-r, gdzie Przewodniczący klubu PiS T. Feliksiński dziękuje Panu W. Stępień marszałkowi województwa łódzkiego, a przecież nie dziękuje ani senatorowi M. Łuczak ani posłowi M. Matuszewski.

prawda

No tak, Pani Bożeno, tylko, że dziękował za projekty komunikacyjne, nie za lądowisko. Manipuluje Pani.

zdrowy

Od tej działalności politycznej odcinacie się oczywiście STRATEGICZNIE ? IMAM się zapłacze

f

Senator to obiecywał dofinansowanie na sztuczną trawę na Włókniarzu. I co załatwił? Się w toalecie chyba.
A Hodaka to kto bierze na poważnie? Rodzina? Bo nawet w PiSie mają beke.

Wanda

Masz racje pod tym linkiem https://epainfo.pl/wlokniarz-moze-miec-boisko-za-ponad-3-mln-zlotych/ można o tym przeczytać. I nie ma nic, ale zawsze ma szanse w 2018.

zdrowy

……wyjaśnił Pan poidełko, pierwszy pabianicki specjalista od funduszy. Nawet koń przestał się śmiać i zapłakał.

i co?

To prawda, że sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą. W 2010(!) roku pabianickie stowarzyszenia działające na rzecz osób niepełnosprawnych i indywidualnie rodzice tych osób zwrócili się (na piśmie) do posłów mających swoje biura w Pabianicach o pomoc w przeprowadzeniu waloryzacji zasiłku pielęgnacyjnego (posłowie PiS, SLD, PO). Najbardziej oburzony był postawą rządu i największą pomoc obiecywał Pan Poseł Matuszewski. Jest rok 2017 i Pan Poseł nie wystąpił w Sejmie ani z zapytaniem poselskim ani z interpelacją, ani nawet nie odpowiedział na złożone pisma. Zareagował jedynie Pan Poseł Biernat składając zapytanie poselskie. Tak nawiasem mówiąc zasiłek ten nie jest waloryzowany… Czytaj więcej »

Peter Pan

Antek powiedział, to co każdy wie. Tak działa lobbing, również na etapie oceny merytorycznej wniosków i każdy to stosuje. PO i koledzy są śmieszni w byciu czystszym niż żona Cezara. Nikt już nie pamięta wycieczek Biernata i Stępnia z dobrą nowiną?

Hokka

Jeśli ktoś musiał lobbować, to znaczy że system pobratyńców z rządu działa źle. Czyli Pan Hodak sam strzela w kolano sobie i PiS.