Strona główna Aktualności Z miasta „To cud, że nikt tu nie zginął”. Cykliści czekają na zmianę

„To cud, że nikt tu nie zginął”. Cykliści czekają na zmianę

42
Była oficjalna prośba, pozytywna odpowiedź i na tym się skończyło. Cykliści z Pabianic od dawna czekają, aż Zarząd Dróg Miejskich pomaluje czerwoną farbą przejazd rowerowy przez ulicę Świetlickiego. Ale ZDM póki co nie kwapi się, aby poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu.

Po konsultacjach z miłośnikami czterech kółek wniosek podpisany przez Roberta Maniosa z „Rowerowych Pabianic” wpłynął do ZDM w październiku 2018 roku. Coraz więcej osób zaczęło bowiem spędzać wolny czas na Lewitynie, docierając tam na jednośladach i przejeżdżając przez czteropasmową ulicę. Tymczasem na Świetlickiego kierowcy potrafią rozwinąć prędkość.

– To cud, że jeszcze nikt w tym miejscu nie zginął – mówi Robert Manios. – Na tak szerokiej ulicy powinny być przynajmniej światła pulsacyjne, a my nie możemy doprosić się nawet tego, żeby przejazd został pomalowany na czerwono. Oby któregoś dnia nie doszło tam do tragedii.

Tę potrzebę zaakcentowano w piśmie do ZDM, w którym czytamy też między innymi, że „rozwiązanie takie znacząco poprawi bezpieczeństwo poprzez uwidocznienie przejazdu rowerowego”.

W odpowiedzi ZDM poinformował, że wykonał projekt zmieniający stałą organizację ruchu w ciągu ulic Świetlickiego i Waltera Jankego (między Jutrzkowicką i Nawrockiego) i zakładający poprawę bezpieczeństwa poprzez m.in. nawierzchnię przejazdu w kolorze czerwonym. Termin realizacji został określony na wiosnę 2019 roku. Od tej pory minęło kilkanaście miesięcy… Czy prace zostaną kiedyś wykonane?

Jak usłyszeliśmy od Sławomira Wasilczyka, wicedyrektora ZDM, w przyszłym tygodniu rozpocznie się w Pabianicach odnawianie przejść dla pieszych, a prace obejmą również przejazd rowerowy koło Lewityna.

– Jest uwzględniony w harmonogramie robót. Pomalujemy go czerwoną, grubowarstwową farbą – zapewnia wicedyrektor.
REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
42 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

To żaden cud, tylko rozwaga rowerzystów. Mam nadzieję, że walcząc o polepszenie swojego poziomu wygody, nadal będą pamiętać, by przed przejazdem, stanąć, rozejrzeć się i DOPIERO zacząć przecinać drogę. Czyli będą robić to czego uczyli dzieci lat 80-90tych w szkołach. Nie każdy się zatrzyma, nie każdy przepuści, a łatwiej zatrzymać obiekt ważący 60-100kg niż 1000-1500kg i żyć, niż mieć pierwszeństwo.

to żaden cud tylko rozwaga kierowców samochodów. Rowerzyści śmigajom tam bez patrzenia na potege.
farba, jeszcze takim szerokim pasem , przyczyni się do zwiększenie niebezpieczeństwa. te farby sa ślizgie i auta nie chcom hamować!

Śmigają, potęgę, śliskie, chcą!

W osiemdziesiątych i dziwięćdziesiatych latach nikt nie uczył dzieci, żeby zatrzymać się i rozejrzeć przed przejechaniem na przejeździe dla rowerzystów.
Może lepiej tak zaapeluj do kierujących pojazdami silnikowymi, żeby przed przejazdem dla rowerzystów zmniejszyli prędkość tak, żeby nie narazić na niebezpieczeństwo rowerzystów znajdujących się w tym miejscu, bądź na nie wjeżdżających. Bo tego dokładnie wymagają od nich przepisy. Nie ma to jak przerzucić odpowiedzialność za nieprzestrzeganie rzepisów na tych, którzy jadą zgodnie z przepisami.

Nie ma to jak zapierniczać ścieżkami rowerowymi, bluzgać na kierowców którzy stoją na tej ścieżce gdy chcą wyjechac z podporządkowanej (a inaczej nie zobaczą czy jest wolna droga). Nie ma to jak przejeżdżać na czerwonym świetle, powodować kolizje i uciekać. Jesteście najgorszą zarazą dróg. Tylko czekam aż będzie dla was obowiązkowe OC.

Ja jestem z lat 80 i tak kochany rowerzysto uczyli nas. Uczyli że należy się rozejrzeć przed przejściem dla pieszych, że na pasach się zsiada z roweru, że przed skrzyżowaniem należy wyraźnie zasygnalizować że skręcamy w ulice lub będziemy zmieniać pas oraz że mimo sygnalizowania należy się obejrzeć przez lewe ramię. Było coś takiego jak karta rowerowa która należało zdać by móc poruszać się po drogach. Pozwalało to sprawdzić czy pieszy zna się na zasadach ruchu drogowego. Nie mieliśmy wtedy roszczeń do kolejnych przejazdów, do dróg rowerowych poprostu uczono nas inteligentnego myślenia oraz rozwagi na drodze… Aha i to było… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Wacek

Wacek podpisuję sie pod Twoim komentarzem.
Wszyscy z mojego rocznika ’85 i 5 lat wstecz/przód, w szkole podstawowej posiadali karty rowerowe, później motorowerowe nawet jak ktoś nie miał tzw. Komarka. Prawie każdy (oprócz kilku kolegów i większości koleżanek) chciał uczestniczyć w zajęciach praktycznych po lekcjach na boisku z pedagogiem (najczęściej pan od w-fu lub pani od techniki, pana policjanta czasami) poznawać przepisy, zdrowo rywalizować z innymi wiedzą i umiejętnościami, później zdać egzamin i mieć ten upragniony dokument (prawie jak prawo jazdy taty;)
Myślę że teraz tego brakuje, tak jak drużyny harcerskiej-zuchy te sprawy, ogródków szkolnych…………………smuteczek 🙁

Karta rowerowa pozwalała sprawdzić czy pieszy zna przepisy. Ale jaja. Jedyny przepis który musi znać pieszy to ten że na przejściu dla pieszych ma zawsze pierwszeństwo. I jeszcze raz powiem że nie uczono w tych latach że trzeba się zatrzymać przed przejazdem dla rowerzystów bo wtedy takich przejazdów nie było. Teraz widać uczą „nieinteligentnego myślenia” (bo wtedy uczyli inteligentnego), tylko przestrzegania przepisów. To wystarczy do tego żeby nie zabić rowerzysty kiedy ma pierwszeństwo

Last edited 1 miesiąc temu by Rower

W latach osiemdziesiątych dopuszczalna prędkość w mieście wynosiła 60 km na godzinę. Przepisy o ruchu pieszych mówiły to samo co teraz tzn że pieszy na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Taki mądry jesteś a niczego cię na tej karcie rowerowej nie nauczyli. Takie to twoje inteligentne myślenie.

kiedyś zawsze uczono ,ze należy sie zatrzymać i rozejrzeć ,przed każdym przejściem ,a teraz nikt sie nawet nie spojrzy przed wjazdem na droge i jest jak jest ,przepisy powodują ,ze bedzie teraz wiecej takich wypadków

Mówimy o przejeździe dla rowerów nie o przejściu dla pieszych

Superktosiu rozumiem, że ty jadąc np ul. Moniuszki zatrzymujesz się na każdym skrzyżowaniu i rozglądasz się zanim pojedziesz dalej ? Nie ? No przecież masz pierwszeństwo. Więc zdradzę ci pewna tajemnicę. Rowerzyści też nie muszą stanąć i się rozglądać.

Rowerzyści to koszmar ,mysla ,ze sa bezkarni i jeżdza jak święte krowy ,koszmar

Łatwiej przestrzegać przepisów i ustąpić rowerzyście niż żyć z wyrokiem i pozbawić się prawa jazdy na 15 lat, płacić dożywotnią rentę dzieciom i żonie rowerzysty i przekreślić sobie szansę na pracę (w wielu firmach karanych nie przyjmują)

Wystarczy sie rozejrzeć i nie osierosić własnych dzieci 🙂

Wystarczy zwolnić i nie iść do więzienia

Dobry prawnik, może uchronić kierowce od więzienia. Szczególnie jeśli kierowca ma kamerę i udowodni z jaką prędkością wjechał rowerzysta. Swoją droga widać jacy rowerzyści są głupi. Jak kierowca widzi TIRa to zwalnia choćby miał pierwszeństwo. A rowerzysta chce na siłe pokazać swoje racje.

Współczuję twojej kobicie. Jak ci zwyrodnialec ją zgwałci to powiesz, że mogła założyć barchany, a nie spódniczkę i teraz ma za swoje. Zresztą dobry prawnik go wybroni, bo udowodni, że się zbyt frywolnie ubrała i sprowokowała tego biednego mężczyznę, a dobry z niego chłopak był i mało pił.

Last edited 1 miesiąc temu by Prokurator

Ale idiotyczne porównanie 😀

Dobrze ze patrol policji zawsze jest w pobliżu i czeka na parkingu lewiatana naszego do momentu kraksy, bo przecież ustawienie się wzdłuż drogi i łapanie belchatowian to zbyt skomplikowane…

PAnowie cykliści, wystarczy sie rozglądać a nie zapier.. po ścieżce i liczyć na innych.

Wystarczy jeździć zgodnie przepisami

No to dlaczego przejeżdżacie na czerwonym świetle, nie sygnalizujecie skrętu itp? 🙂

Zaczynasz o jeździe na drodze dla rowerów a kończysz o przejeżdżaniu na czerwonym Więc o co ci chodzi ?

O całokształcie. Zabolało?

jak zwykle arogancja tzw. włodarzy miasta

W takich miejscach jak ww. nie powinien istnieć, aż tak swobodny przejazd , gdzie rowerzysta ze sporą prędkością może wkroczyć na jezdnię. Niestety przepisy nie wymagają rozwagi czy racjonalnego myślenia.
Ścieżka rowerowa , mam pierwszeństwo i z impetem mogę wkroczyć i mknąć przez cztery pasy.
Zejść z roweru i przejść przez pasy ? No chyba żarty, wstyd! . Zdecydowanie lepiej jeździć potem na wózku sparaliżowanym i krzyczeć jaki to świat niesprawiedliwy.

Jeszcze raz napisze co mówią o tym przepisy: kierujacy pojazdem przed przejazdem dla rowerzystów jest zobowiązany zmniejszyć prędkość tak, żeby nie narazić na niebezpieczeństwo rowerzystów znajdujących się w tym miejscu, bądź na nie wjeżdżających. Koniec kropka. To on musi uważać. Wie że może tu wjechać rower więc ma zwolnić. Wie że rowerzysta może z impetem wjechać na przejazd dla rowerów i mówi mu o tym znak drogowy. Koniec kropka. Zawsze będzie jego wina.

Last edited 1 miesiąc temu by Przepisowy

Tak zgadza się jego wina. On wyjdzie z paki za 5 lat, a Ty będziesz na wózku. Brawo. Bo masz pierwszeństwo.

Mam nadzieję że jadąc samochodem zatrzymujesz się przed każdym skrzyzowaniem ? Przecież ktoś może wyjechać ciezarowką z podporządkowanej i będziesz jeździł na wózku

W newralgicznych miejscach z pierwszeństwem wjeżdżam z włączonym lekkim stopem, to samo dotyczy zastawionych przejść dla pieszych.
Tylko tego nikt nie wymaga, uproszczone są sytuacje wyłącznie do pierwszeństwa. Możesz śmiało jechać , oni muszą ustąpić. No właśnie , zasada może nie zadziałać. Potem jest płacz i lament.

Nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi , napisałem o tym konkretnym miejscu i postępowaniu w świadomości „mam bezwzględne pierwszeństwo” , więc twoja analogia do wszystkich skrzyżowań jako kierowcy jest irracjonalna.

przywrócić egzaminy na kartę rowerową. rejestrować rowery tak jak auta tablicami. nakazać płacić OC! Ponosić kary równe wysokościom mandatów jakie nakładane są na kierowców samochodów. Obowiązkowe przeglądy jednośladów. Obowiązek wyposażenia w kaski, kamizelki i pompki do rowerów. koniec z migającymi oczojebnymi lampkami bez certyfikatów na drodze. „Kolarze” na tory się ścigać! A później takie odbydlone i ucywilizowane puścić na drogę. i dać trochę praw.

W tym miejscu to samochody mają pierwszeństwo przed rowerami. To jest tylko przejazd który umożliwia przejazd rowerem przez przejście dla pieszych. Gdyby tego nie było to każdy rowerzysta musiałby zejść z roweru i przejść po pasach prowadząc rower tak jak stanowią przepisy. Zapamiętajcie to rowerzyści.

Oddaj prawko albo sam ci zabiorę przy najbliższej okazji

Przejazd który umożliwia przejazd po przejściu dla pieszych. Ale brednie.

Samochody rozpędzają się na tej drodze bardzo, dużo więcej niz 50 czy 70 km/h. Ciężko jest przejść na 2 stronę ulicy, kiedy samochód będący niby daleko, znajduje się przy nas po 2 sekundach. Lepiej postawić tam fotoradar albo patrol policji.

Psychotesty przy najbliższych wyborach dla posiadaczy pojazdów zmechanizowanych, albo edukację wczesnoszkolną proponuje.

Dla ćwierćmózgów samochodziarzy. Najpierw zapoznaj się ze sprawą a później komentuj.

Komentuje komentarze. każdy inteligentny to zrozumie 🙂

Kwint esencja gównoburzy powyżej.