Strona główna Aktualności Z miasta „Spotkanie” ze szczurem. Co zrobić z gryzoniem?

„Spotkanie” ze szczurem. Co zrobić z gryzoniem?

11
Deratyzacja nie pomaga – w Pabianicach szczury zaczynają być widoczne w budynkach. Tak jest choćby przy ulicy Wileńskiej. Co zrobić, gdy zobaczymy gryzonia na korytarzu bloku czy kamienicy lub przedostanie się on do mieszkania?

Pabianicka Spółdzielnia Mieszkaniowa przyznaje, że problem istnieje, mimo systematycznie wykładanych trutek. W jej ocenie nie bez winy są sami mieszkańcy, którzy pozostawiają żywność, np. przy pergolach, wbrew prośbom, aby tego nie robić. Sławomir Urbańczyk, pełnomocnik PSM ds. kontaktów z mediami, podkreśla jednak, że w razie sygnału o szczurze, nie zostawia się lokatorów z problemem.

– Rozumiemy, że w takiej sytuacji można się przestraszyć i staramy się pomóc mieszkańcom. Do spółdzielni są telefony dyżurne, które oni znają, więc można zadzwonić o każdej porze i nasze służby się tym zajmą – przekonuje.

O to, co zrobić na wypadek spotkania niechcianego „lokatora” zapytaliśmy również Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Jedno jest pewne: nikt z pracowników ZGM nie będzie próbował go łapać. Jedyne, co może zrobić lokator, to zadzwonić do kierownika właściwej administracji (numery telefonów są wywieszone w klatkach schodowych).

– Kierownik skontaktuje się wtedy z dozorcą, a ten podjedzie pod podany adres i wyłoży trutkę. Również jeśli do takiego zajścia dojdzie np. wieczorem czy też podczas weekendu – zapewnia Magdalena Bryndziak, wicedyrektor ZGM.

Widząc szczura nie ma natomiast sensu powiadamiać o nim straż miejską. Jak mówi komendant Tomasz Makrocki, nie zajmuje się ona takimi sprawami.

– My przeprowadzamy jedynie kontrole w różnych miejscach wtedy, gdy w mieście odbywa się deratyzacja, co ma miejsce dwa razy w roku – usłyszeliśmy.

REKLAMA

11
Dodaj komentarz

1600
9 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
10 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek

Wypatroszyć ugotować lub z grillować. Skoro chińczycy jedzą nietoperze!!! . W Tajlandi jedzą szczury i jest to normalne. Oczywiście żartowałem lepiej zjeść kurczaka albo schabowego na obiad jak większość Polaków w Polsce pozdrawiam

Pegi

Hahahahahahahahahahahahaha
Pier….olone miasto… Niech Nas zaleje taki chłam. Zero kontroli, zglaszac komus kto reaguje po kilku godzinach… Chore miasto!!!

Ki

To po co ludzie wyrzucają chleb przesz okno lub wieszaja na smietnikach…

Zły

Niech straż miejska wyśle Animal Patrol.

Aga

Jak spotkam szczura to postraszę go moimi wężami i nawet nie spróbuję wbić mi się na chatę 😂

Cymes

Przy wileńskiej 35-37 kontenery na śmieci wystawione za śmietnik i maja dziury … szczury włażą do kontenera i wychodzą. Bufet otwarty. Ciekawe czy same wygryzły. Moze należy wymienić te kontenery ?

Lolek

Może należy zgłosić taki fakt do eko regionu/ administracji a nie płakać pod artykułem?

Choragiewka

To po co nam animal patrol jak straz sie tym nie zajmuje to czym sie zajmuje???a moze szczur to nie zwierze dlatego animal patrol nie reaguje ??zenada …oj komendancie mowisz jedno ze cyt. miasto potrzebuje animal patrol a jak sie pojawia problem ktorym animal powinien sie zajac padaja slowa ze straz od tego nie jest i ze sie tym nie zajmuje ZENADA

Monika

A może skoro deratyzacja 2x do roku nie pomaga to zrobić ją 4x? Może zmienić firmę która ją wykonuje. No i przede wszystkim nagłośnić sprawę żeby lokatorzy nie wyrzucali jedzenia.

Lolek

U mnie- gdzie jest prywatny administrator nieruchomości a nie ZGM deratyzacja jest non stop. Trutki wykłozone są cały czas. Jak są już starsze wymieniają je na nowe… Problemu szczurów nie ma.
Ale jak ZGM nie ma na nic pieniędzy to cóż… Zmienić firmę wykonująca deratyzację?
Przypuszczam że jest to przegrać gdzie jedyne kryterium wyboru to cena więc o czym my mówimy. Chory jest system. Nie można kupić porządnej usługi bo prawo zamówień publicznych, bo UM nie pozwala kupić usługi lepszej ale co za tym idzie droższej.

qwerty

Przeszkolić pracownika i zlecić permanentną deratyzację.

A z innej beczki kiedyś tym zajmował sie chyba rakarz, na garnuszku miasta, dziś mamy Animal Patrol, więc niech łapią…