Strona główna Kroniki Pabianic Skąd się wzięła nazwa miasta?

Skąd się wzięła nazwa miasta?

9
Jedni wywodzili nazwę naszego miasta od popijanie lub polowania na zwierzęta. Legenda mówiła także o brzydkiej księżniczce, która miała podziemnym tunelem przechodzić z Zamku do kościoła. Na pruskich mapach na początku nazwy pojawia się F, a w czasie II wojny światowej miało się nazywać zupełnie inaczej. Dlaczego zatem Pabianice to Pabianice?

Słowo „toponomastyka” brzmi tyleż tajemniczo co ciekawie. Jeszcze ciekawiej zaczyna się robić kiedy odkryjemy, że pod tym obcobrzmiącym pojęciem kryje się nauka o nazwach miejsc. Któż bowiem nie zastanawiał się dlaczego poszczególne miejsca nazywają się tak, a nie inaczej. Jaka tajemnica kryje się za ich na ogół niezrozumiałym nazewnictwem, zwłaszcza, że niekiedy potrafią one opowiedzieć o historii danego terenu więcej niż jesteśmy w stanie wyczytać ze źródeł.

Im nazwa bardziej odbiega od powszechnie używanych słów tym więcej ma w sobie tajemnicy. Obrastają legendami, mitami, tradycjami miejscowymi. Często ich istotę próbują odkryć historycy i językoznawcy. Jedną z takich nazw jest właśnie nazwa naszego miasta. Pabianice nie odnoszą się przecież do żadnych pospolitych słów, które mogłyby nam wyjaśnić dlaczego miejsce, w którym mieszkamy nazywa się tak a nie inaczej.

Skąd się biorą nazwy miejscowości?

Zanim jednak przejdę do wyjaśnienia tej zagadki warto zastanowić się skąd w ogóle biorą się nazwy miejscowe. W Polsce najczęściej brały się one z dwóch źródeł – warunków przyrodniczo-geograficznych i odwłaścicielskich. W pierwszym przypadku nazwa wiązała się ze skojarzeniami naszych przodków związanych z jakimś miejscem. Nazwy nadawano więc kojarząc je z pagórkami, drzewami występującymi w danej okolicy, rzekami, czy skupiskami konkretnych zwierząt. Stąd na przykład nazwy takie jak Dąbrowa, Rydzyny, Brzeziny, Drzewociny, Łęgi, Wisła, Koziegłowy, Biała czy Kalisz (pochodzi od słowiańskiego słowa kał oznaczającego…błoto).

W drugim nazwa pochodziła od osób, które były właścicielami lub mieszkańcami danej miejscowości. Toponim pochodzić mógł zatem od imienia kmiecia, który miał w danym miejscu swoja zagrodę lub przezwiska rodzin, które tam mieszkały. Czasem wiązały się z grupami narodowymi osiedlającymi się na pewnym obszarze. Pochodną tej grupy są także nazwy, które pochodzą od słów określających rzemiosła jakie wykonywane były w danej miejscowości. Szczególnie w Polsce jest takich miejscowości sporo ze względu na formę funkcjonowania państwa w czasach przedhistorycznych i piastowskich gdzie istniały tzw. wsie służebne – osady, które na rzecz dworu książęcego lub pobliskiego grodu wykonywały konkretne zlecenia i usługi. Stąd nazwy takie jaki Zduńska Wola, Bartodzieje (i pochodny Bydgoszcz) czy Grotniki. Wraz z rozwojem osad protoprzemysłowych (zajmujących się wydobyciem lub przetwórstwem minerałów) pojawiać się zaczęły także Huty i Rudy.

Miasto zabawy

Do których z tych grup należą zatem Pabianice? Historia nazwy tego miasta nie jest oczywista. Jedna z pierwszych refleksji na ten temat znajduje się w książce „Starożytna Polska pod względem historycznym, geograficznym i statystycznym” Michała Balińskiego i Tymoteusza Lipińskiego. W słowniku z 1843 roku o charakterze historyczno-geograficznym, stawiającym sobie na za cel opis miast i wsi dawnej Rzeczpospolitej, pojawiła się najpewniej pierwsza geneza nazwy naszego miasta. Autorzy pisali o niej tak:

Podług tradycyi miejscowej była tu wieś Słupiec zwana i wśród lasów leżąca, która z czasem od bawienia się książąt na łowach nazwę Pobawienice przybrała”

Warto zauważyć, że wskazywane źródło pochodzenia nazwy odnosiło się do jakieś lokalnej tradycji, która musiała w Pabianicach doby przedrozbiorowej występować. Maksymilian Baruch przytacza zresztą inną wersję tej legendy mówiącą, że owa pierwotna nazwa brzmiała Pobijanice, która odnosić się miała do wspomnianych już łowów i zabijania zwierząt. Wersja ta była osadzona na pamięci o pobycie polskich królów w naszej miejscowości, w tym przede wszystkim Władysława Jagiełły i Kazimierza Jagiellończyka.

Co do celu ich przybywania można mieć jednak wątpliwości. Nie ma źródeł jednoznacznie wskazujących, że przyjeżdżali tu właśnie w celu polowania. Łowy polskich monarchów częściej obywały się na Litwie lub w położonych w pobliżu Krakowa Niepołomicach. Warto przy tym przypomnieć, że okoliczne lasy były własnością Kapituły Krakowskiej, więc jeśli do polowań miało by dojść to za wyraźnym zaproszeniem właścicieli. Dodatkowo warto wspomnieć, w żadnym ze źródeł pisanych nie pojawia się nigdzie sugerowana pierwotna nazwa Pabianic. U Jana Długosza piszącego w wieku XV (a więc w czasie, w którym polscy władcy odwiedzali miasto) piszę się już o Pabianicach, zaś w jego Liber beneficiorum o dobrach pabiańskich. Pobawianie, pobijanie, czy nawet popijanie, jako źródła nazwy miasta można więc raczej włożyć między legendy miejskie, których popularność w połowie XIX wieku mogą wynikać z trwałej tradycji pamięci o świetności nowożytnego grodu lub wyobrażeń mieszkańców jak sielankowym miejscem na ziemi Pabianice były lub mogłyby być.

Baśń z odrobiną prawdy

Niehistoryczna jest także aktualnie jeszcze powtarzana legenda o rzekomej księżniczce Pabiance, która przechodzić miała z lokalnego Zamku do kościoła tajemniczym tunelem. Odbywać się to miało w ukryciu ze względu na jej brzydotę, którą chciała schować przed światem. Oczywiście wersja ta jest niemożliwa z kilku względów. Pabianice nigdy nie były tak ważną miejscowością, aby przez dłuższy czas mieszkała w niej jakakolwiek księżniczka, nawet bardzo piękna. Jako miasto zaczęły wzrastać jako dobro kościelne, do kościoła mogli więc tunelem przedostawać się co najwyżej tenutariusze sprawujący administrację w imieniu Kapituły Krakowskiej nie zaś księżniczki. Wreszcie, nasz Zamek zamkiem nie jest, lecz dworem, który powstał w drugiej połowie XVI wieku. Wcześniej istniał tu z pewnością jakiś bliżej nieokreślony drewniany budynek służący administratorom. Legenda o Pabiance jest zatem baśnią, choć niewątpliwie pobudzającą wyobraźnię.

Pamiętać należy jednakże, iż w każdej bajce jest odrobina prawdy. Nazwa naszej miejscowości ma charakter odimienny. Nie pochodzi oczywiście od mitycznej Pabianki, ale od Pabiana, a raczej Fabiana. Kim był ów Fabian? Tego nie wiemy i pewnie nigdy się nie dowiemy. Tak samo nie wiemy kim był Warcisław, którego imię stało się inspiracją do nazywania Wrocławia i Warszawy. W takich przypadkach imię takie pochodziło najpewniej od kmiecia, który mógł w danym miejscu posiadać swoją zagrodę. Okoliczni chłopi mogli więc mówić o danej osadzie nazywając go jego imieniem. Z czasem struktura urbanistyczna miejsca się zmieniała, kmieć odchodził w zapomnienie, jego zagroda przestawała istnieć, nazwa zaś pozostawała. Tak było pewnie z Pabianicami, czyli miejscowością Fabiana.

Fabianice

No dobrze, ale dlaczego Pabianice, a nie Fabianice? Imię Fabian nie jest imieniem słowiańskiego pochodzenia. To łacińskie imię pierwotnie określające osobę pochodzącą z rodu Fabiuszów lub też od łacińskiego słowa „faba” czyli „bób”. Mogło zatem określać osobę zajmującą się rolnictwem, a przede wszystkim uprawą bobu. Wiele z łacińskich słów, które zaczynają się od głoski „f” pierwotnie zapisywanych było w formie graficznej jako „p”. Tak też przenikały do języków słowiańskich. Imię Fabian mogło zatem przybrać formę Pabian. Co ciekawe w tzw. Carte de la Pologne z 1772 roku – mapy prezentującej m.in. okolice naszego miasta, Pabianice zapisane są jako Fabianice, oddając źródłosłów nazwy miejscowości. Oddaje ją też przymiotnikowa forma występująca w okresie nowożytnym. Dobra pabianickie nazywano wówczas poprawniej gramatycznie pabiańskimi. Dopiero w XIX wieku spopularyzowała się obecnie używana forma. O pochodzeniu nazwy może też świadczyć fakt, że miejscowość o podobnej nazwie znajduje się nie tylko w okolicach Częstochowy, ale także w…Czechach. 95 km na wschód od Pragi, na skraju kraju środkowoczeskiego (odpowiednika naszego województwa) znajduje się niewielka miejscowość o nazwie Paběnice. Geneza nazwy wydaje się być tożsama z naszą. Historycy twierdzą ponadto, że jeśli imię Fabian mogło się pojawić na naszych ziemiach to z pewnością pochodziło z Czech, gdzie było bardzo popularne.

Przez wieku zmieniła się także formuła zapisu nazwy miasta. W Liber beneficiorum widzimy np. zapis „Pabyanycze”. „Y” odczytywany jako „j” przetrwał w późniejszym okresie kiedy Pabianice zapisywano jako „Pabjanice” lub „Pabyanice”. Forma z jotką występuje np. w przedwojennej gazecie lokalnej. Litera jot pozostała także w wymowie. Choć współcześnie coraz bardziej się skraca dostosowując do formy graficznej to w starszym pokoleniu fonetyczne wydłużenie litery „i” było wyraźnie słyszalne.

Burgstadt

Mówiąc o nazwie miasta nie sposób wspomnieć o epizodzie mającym miejsce w czasie II wojny światowej. Wraz z rozpoczęciem okupacji niemieckiej, a zwłaszcza w wyniku włączenia ziem na których leżały Pabianice bezpośrednio do Rzeszy, niemieccy naziści rozpoczęli proces zmiany nazewnictwa miejskiego, czasem zniemczając polskie nazwy, a czasem nadając im zupełnie nowe, chcąc zatrzeć dotychczasowe tradycje. Taki los spotkał m.in. Łódź, która nazwana została Litzmannstadt od nazwiska gen. Litzmanna – bohatera tzw. bitwy łódzkiej, jaka miała miejsce na przedpolach Łodzi w listopadzie i grudniu 1914 roku – a także Brzeziny, które nosiły nazwę Löwenstadt od przydomka „lew” jaki otrzymał wspomniany generał Litzmann.

W przypadku Pabianic propozycji zmiany nazwy miasta było co najmniej kilka. Najbardziej popularną wersją miało być Burgstadt czyli w wolnym tłumaczeniu „miasto zamkowe”. Wymyślając nazwę niewątpliwie inspirowano się Dworem Kapituły Krakowskiej, który na tle zabudowań fabrycznych zdawał się być budowlą wyjątkową. W wielu omówieniach znaleźć można nawet informację, że do zmiany nazwy doszło w sposób formalny, lecz przetrwała ona krótko, zaledwie do 1940 roku. Prawdopodobnie jednak nigdy formalnie do niej nie doszło, choć taka nazwa pojawia się na niektórych niemieckich mapach z tego okresu. Zarządzenie o zmianach nazw miast na terenie Kraju Warty z 1943 wskazuje, że Pabianice w 1939 roku nadal pozostawały Pabianicami. Nie oznacza to, że nazwa Burgstadt jednak nie funkcjonowała. Mogła już występować w obiegu choć urzędowo nie została zarejestrowana. Ostatecznie Burgstadtem nazwano inne miasto w Kraju Warty, leżący nieopodal Poznania, Kórnik. Nawiasem mówiąc niemiecka nazwa Kórnika była o wiele bardziej adekwatna do jego charakteru (ze względu na wspaniałe zabudowania zamkowe) niż oddawałaby to co znajdowało się w Pabianicach.

W tym czasie wspominano także o możliwości wprowadzenia innych nazw dla Pabianic. Wśród nich spotkać można między innymi nazwę Sachsenwerk oznaczającą tyle co „Saksońska Fabryka”. Nawiązywało to z pewnością do największej pabianickiej rodziny fabrykanckiej Krusche, która pochodziła z Saksonii. Ostatecznie postanowiono pozostać przy starej nazwie, jedynie ją zniemczając do formy „Pabianitz”.

Jeśli zatem szukamy genezy nazwy miasta to możemy się postawić w równym szeregu z Warszawą, Wrocławiem, czy Poznaniem. Jesteśmy klasycznym przykładem miasta, którego nazwa ma charakter odimienny. Ciekawe czy pierwotny Fabian, czy też Pabian byłby dumny z tego co wyrosło na jego dziedzictwie?

Bibliografia:
M. Baruch, Pabianice, Rzgów i wsie okoliczne, Warszawa 1903
R. Adamek, T. Nowak, 650 lat Pabianic. Studia i szkice, Łódź 2020
M. Baliński, T. Lipiński, Starożytna Polska pod względem historycznym, geograficznym i statystycznym, Warszawa 1843
Polskie nazwy własne. Encyklopedia, pod red. E. Rzetelska-Feleszko, Kraków 1998
K. Rymut, Nazwy miast Polski, Wrocław 1987
J. Karłowicz, O imionach własnych polskich miejsc i ludzi, „Pamiętnik Fizjograficzny” t. 5, Warszawa 1886
S. Rospond, Słownik nazw geograficznych Polski zachodniej i północnej. Według uchwał Komisji Ustalania Nazw Miejscowych pod przewodnictwem Stanisława Srokowskiego, Cz. 1: polsko-niemiecka, cz. 2: niemiecko-polska. Polskie Towarzystwo Geograficzne, Wrocław-Warszawa 1951

 

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Bardzo fajne 😁 tak trzymać, mniej strajku dziewuch, mniej koronaswirus a częściej takie ciekawostki.

Pisi nie lubi dziewczyn – no cóz to u nich normalne. Pozdrawiam

Mam nadzieję, że nie znajdą się użytkownicy, którzy nawet tutaj wejdą z polityką. Artykuł ciekawy.

powinieneś podpisać się Fabnin 🙂

A jednak już miejscowy głupek wszedł, przed Tobą… 😉

Jeśli niczego nie przegapiłem, najstarsze źródło mówiące o nazwie Pabianice pochodzi z XV w. Co zatem otrzymało prawa miejskie w 1297 r.?

W 1297 roku Kapituła otrzymała zgodę na lokacje w dobrach. Nie było jednak wskazanej nazwy miejscowości bo nie była to lokacja. Sama lokacja to połowa XIV wieku, ale jej aktu brak.

Artykuł bardzo interesujacy, merytorycznie na wysokim poziomie, szeroko i ciekawie usystematyzowana wiedza, mimo że tekst długi, czyta się „ciurkiem”! 😉
Drobne pytanie z gatunku ” tabaka dla nosa, czy nos dla tabakieray” – jaka jest korelacja pomiędzy nazwą miasta a rzeczki przezeń przepływającej?
Bo tę kwestię artykuł zupełnie pominął!

Nazwa rzeczki jest wtórna wobec nazwy miasta. Takie sytuacje są dość częste. Tak jest np. z rzeką Łódką w Łodzi