Strona główna Na sygnale Wypadki Rowerzysta nie zatrzymał się przed „STOP”

Rowerzysta nie zatrzymał się przed „STOP”

8
Niemały stres przeżyła dzisiaj pabianiczanka, gdy w jej samochód uderzył cyklista. Pogotowie zabrało mężczyznę do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godz. 10.00 na Piaskach. Ulicą Kochanowskiego, od strony Łaskiej, jechało dwoje rowerzystów. Małżonkowie chcieli „przeciąć” skrzyżowanie z ulicą Dąbrowskiego i jechać dalej prosto. Kobieta zdążyła zrobić to bezpiecznie, ale 73-letni mężczyzna już nie. Pojechał za żoną, nie zatrzymując się przed znakiem STOP.

– W tym czasie od strony ul. Konopnickiej jechał z pierwszeństwem Ford Ka (na pabianickich numerach rejestracyjnych – przyp. red.), kierowany przez kobietę. Rowerzysta uderzył w bok samochodu – wyjaśniała obecna na miejscu policjantka.

Na szczęście wszystko wskazuje na to, że starszemu panu, poza niegroźnymi potłuczeniami, nic się nie stało, niemniej ratownicy medyczni podjęli decyzję o przewiezieniu go do szpitala na obserwację.

Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję i ukarali winowajcę mandatem.

REKLAMA

8
Dodaj komentarz

1600
6 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
7 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KKK

Klasycznie. Czekam jeszcze tylko aż jakieś auto przemieli rowerzyste, który włącza się do ruchu skręcając w prawo w Moniuszki bez zatrzymywania się.

Mi

Dokładnie też mieliśmy taka sytuacje

Nieśmiertelny

Myślenie nie boli. Szkoda że w najlepszym wypadku boli dupa.

Kamil

A qjak to wygląda z OC u rowerzysty

AJS

Nie ma takiego obowiązku i bardzo dobrze.

Mariusz

:).

Edward

Namalowali by tam pasy na jezdni i linie to by nie było problemów. Miastu szkoda kasy na bezpieczeństwo. Może trzeba ich karać, za to?

Tadeusz z Tczewa

Współczuję poszkodowanej walki z winowajcą, każdy pojazd poruszający się po drogach, czy to rower czy nawet i hulajnoga elektryczna winien posiadać OC. W przypadku kolizji z innym samochodem nie ma problemu z jego naprawą, ubezpieczalnie niechętnie bo niechętnie, ale wypłacają należne odszkodowanie. Jednak w przypadku takim jak ten, trzeba się bujać z pozwem cywilnym. PO-RA-ŻKA