W trzeciej kolejce grupy mistrzowskiej II. ligi  nasi szczypiorniści mieli szansę zyskać przewagę w tabeli nad jednym z głównych rywali do awansu. Pabiks zagrał jednak jedno z gorszych spotkań w tym sezonie i utrudnił sobie spełnienie marzeń o awansie do I. ligi.
KS Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka – Pabiks Impact Pabianice 30:19 (14:12)

Początek nie zwiastował tego, że nasi zawodnicy będą wracać do Pabianic z nosami spuszczonymi na kwintę. Bramki Damiana Skowrońskiego i Adriana Nowickiego dały naszej ekipie prowadzenie 0:2. Trafienie od siebie dorzucił później Mariusz Kuśmierczyk, ale na kolejne punkty z naszej strony trzeba było czekać aż 8 minut! W tym czasie gospodarze pokonali naszego bramkarza aż sześciokrotnie, wychodząc na prowadzenie 7:3.

W końcu passę przeciwników golem przerwał Bartłomiej Helman, jednak impulsem do poprawy naszej gry w ataku był dopiero niewykorzystany przez Dąbrowę rzut karny. Trafienie Kuśmierczyka oraz dwa kolejne Mielczarka poprawiły nieco naszą sytuację przy stanie 9:7. Przeciwnicy nie mieli jednak zamiaru odpuszczać. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do naszego zespołu, dzięki czemu po trafieniach Mielczarka i Domagalskiego Pabiks do szatni schodził tracąc tylko dwie bramki (14:12).

Niestety, trener Sebastian Rajchert niedostatecznie przestrzegł swoich podopiecznych przed drugą częścią spotkania, bowiem na parkiet powróciła początkowo tylko ekipa Dąbrowy. Cztery szybkie bramki znów dały gospodarzom bezpieczne prowadzenie 18:12. Sytuację starał ratować Mielczarek, ale po chwili znów stanęliśmy, co skrzętnie wykorzystali nasi rywale do awansu. Pięć szybkich bramek z ich strony i wynik 23:13 sprawił, że sytuacja stała się dramatyczna. Pabiks musiałby dokonać cudu, aby doprowadzić choćby do remisu grając w taki sposób.

Od tego momentu gra nieco się wyrównała. Gospodarze starali się utrzymywać bezpieczny rezultat rzucając nam 7 bramek, a pabianiczanie odpowiedzieli ze swojej strony sześcioma trafieniami. Ostateczna porażka 30:19 to druzgocący wynik dla Pabiksu, który miał chrapkę na awans do I. ligi. Ze względu na ten wynik Dąbrowa wyprzedziła nasz zespół w tabeli i teraz zajmujemy trzecie miejsce (dwa punkty za Dąbrową).

Do końca sezonu nasi szczypiorniści mają do rozegrania jeszcze pięć spotkań. W przypadku wygranej we wszystkich starciach i przy korzystnych wynikach na innych boiskach wszystko jest jeszcze możliwe. Prawda jest jednak taka, że sprawa awansu bardzo się skomplikowała. Arcyważne będzie następne spotkanie domowe przeciwko UKS-owi Olimpii Białej Podlaskiej. Rywale zajmują czwarte miejsce w tabeli ze startą zaledwie punktu do naszej ekipy. Podopieczni Sebastiana Rajcherta to starcie zagrają dopiero za dwa tygodnie, czyli 7 marca. Naszych szczypiornistów czekają zatem dwa tygodnie wytężonej pracy, aby z kolejnym trudnym rywalem zaprezentować lepszą formę niż w meczu z Dąbrową.

Pabiks: Pietrzykowski (3), Domagalski (1), Walocha, Nowicki (1), Mielczarek (4), Baranowski, Skowroński (2), Laskowski (1), Biernat, Helman (1), Bilichowski, Stężała, Kaźmierczak, Kuśmierczyk (6), Cieślak.

REKLAMA

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o