Strona główna Aktualności Z miasta Pytali lokatorów o… smak wody w kranie. Interweniowały służby

Pytali lokatorów o… smak wody w kranie. Interweniowały służby

8
Strażnicy miejscy i policjanci szukali na Piaskach pary, która próbowała wchodzić do mieszkań. I proszą pabianiczan, aby byli czujni i nie wpuszczali obcych.

24 marca, tuż przed południem, do komendy straży miejskiej zadzwonił z interwencją mieszkaniec osiedla. Poinformował funkcjonariuszy, że do lokatorów jednego z bloków przy ulicy Tkackiej dzwonią domofonem kobieta i mężczyzna i dopytują ich o smak wody w kranie.

– Przedstawiali się jako pracownicy sanepidu. Skontaktowaliśmy się z tą instytucją,  ale okazało się, że sanepid nie prowadzi żadnej takiej akcji – informuje Krzysztof Kubiak, dyżurny komendy przy ul. Narutowicza.

Na miejsce został wysłany patrol, o sprawie powiadomiono też policję. Niestety, podejrzanej pary nie udało się namierzyć.

REKLAMA

8
Dodaj komentarz

1600
3 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
8 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mieszkaniec Piasków

Rzeczywiście woda od paru dni ma inny smak niż dotychczas. Napoje z niej zrobione mają gorszy smak niż wcześniej

adam

a tak po za smakiem wody, to z głową wszystko ok?

Jessica

Może po prostu umyj szklanki?

Tom

Umyj zęby 🙂

Wodnik

Bardzo dobre spostrzeżenie
Żeby rozwiać wątpliwości
i uniknąć złośliwych komentarzy .
To nie jest tajemnicą ze
– woda jest odkazana
-Na weekendy poziom odkazania jest większy
Często rybki w akwarium po wymianie wody weekendowej pływają do góry brzuchem .
-teraz wszyscy siedzą w domu i zużycie wody jest zwiększone
Większe niż weekendowe przed CV
Więc logiczne jest ze woda MOŻE być intensywniej odkażana
-żeby rozwiać wątpliwości nalezy zapytac wodociagi

Zibi

Dorwać i potraktować jak za komuny milicja traktowała bandytów. Dla takich ludzi nie ma miejsca w społeczeństwie. W końcu trafią do takiego bloku, że już wyjdą w kajdankach.

szofer

Przynajmniej w tedy był porządek na ulicach… Jak coś było nie tak, to podjechała suka, wytoczyło się trzech z blondynkami, po czym nyska się zabujała i delikwent był zresocjalizowany.

Chochlik

Na Moniuszki, niedaleko Tkackiej jest hydranty! Tak tylko podpowiadam.