Lepszej okazji do rozpoczęcia marszu w górę tabeli niż starcie z przedostatnim Sokołem II Aleksandrów być nie mogło. Przyjezdni postawili jednak twarde warunki i przetrzebiona chorobami kadra PTC nie zdobyła kompletu punktów.
PTC Pabianice – Sokół II Aleksandrów Łódzki 1:1 (0:0)

Znacznie lepiej zaczęli goście, którzy dwukrotnie uderzali głową w kierunku bramki Kowalskiego, ale ten był czujny i złapał piłkę w obu sytuacjach. PTC za to na pierwszą dogodną sytuację do zdobycia bramki musiało czekać aż do 16 minuty spotkania. Wtedy to Adrian Rudyk dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Patryka Wujaka. Uderzenie było przyzwoite, ale golkiper Sokoła zorientował się w sytuacji i wynik pozostał remisowy.

Później Wujak spróbował swojego szczęścia strzelając z dystansu, ale piłka leciała zbyt wolno i nie mogło to się skończyć bramką. W 20. minucie dobrą, kombinacyjną akcję przeprowadzili Wujak z Rudykiem, ale ten drugi złamał linię spalonego. Szkoda, bo gdyby wyczuł tempo tej akcji, to mógłby wyjść na czystą pozycję strzelecką.

Goście chcieli szybko na to odpowiedzieć i trzy minuty później po rzucie rożnym zrobiło się bardzo gorąco w naszym polu karnym. Skończyło się jednak tylko na strachu. W 30. minucie Filip Bednarski miał autostradę do pola karnego z lewej strony boiska, ale wolał się zatrzymać i poczekać na wsparcie. Później dośrodkował, ale zrobił to tak źle, że piłka spadła wprost pod nogi obrońcy Sokoła. Do końca pierwszej połowy mieliśmy wymiany akcja za akcję, ale żadna z nich nie okazała się skuteczna i drużyny do szatni zeszły przy stanie 0:0.

Po zmianie storn można było mieć nadzieję na to, że fioletowi rzucą się do ataków, żeby zawalczyć o swój pierwszy w tym sezonie komplet punktów. W 55. minucie to jednak przeciwnicy zagrali piłkę ze skrzydła wzdłuż linii bramkowej i tam obrońcy PTC przepuścili ją, a zamykający akcję gracz Sokoła dokończył dzieła.

Jeden punkt dla PTC uratował Filip Bednarski, który oddał strzał z rzutu wolnego i posyłając piłkę nad murem umieścił ją w siatce. Do końca oba zespoły próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów.

Rezultat ten oznacza, że PTC nie opuściło ostatniej lokaty w tabeli. Co gorsza dla nich, LKS Sarnów urwał jeden punkt GKS-owi Ksawerów i strata fioletowych do 13. miejsca nadal wynosi 5 punktów. W najbliższą sobotę fioletowi pojadą do Dłutowa, gdzie zmierzą się w derbach powiatu z GLKS-em. Początek spotkania o godzinie 16:00.

PTC: Kowalski, Stachowski, Sikorski, Bączał, Stuchała, Krac, Tyran (60. Buchowicz), Kwiatkowski, Bednarski, Rudyk, Wujak.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1600
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
1 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pegi

Żałosna ekipa..