Strona główna Sport Piłka ręczna Pabiks wciąż bez punktów

Pabiks wciąż bez punktów

0
W derbach województwa szczypiorniści z Pabianic ulegli Anilanie Łódź i po 5. kolejkach nadal mają na swoim koncie zero punktów.

Politechnika Anilana Łódź – SPR Pabiks Pabianice 33:25 (17:9)

Chociaż pierwsi na prowadzenie wyszli pabianiczanie, to gospodarze po chwili wyrównali. Na kolejne trafienia trzeba było czekać aż pięć minut. Wtedy do głosu doszli szczypiorniści Anilany, którzy po pięciu bramkach z rzędu w 13. min prowadzili już 6:1. Pabianiczanie nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie dobrze dysponowanego Bartczaka. Anilana tymczasem raz po raz rozrywała dziurawą obronę Pabiksu i w 20. min prowadziła już 12:3. W końcówce pierwszej połowy gra się wyrównała, ale gospodarze cały czas kontrolowali sytuację i odpowiadali na trafienia Pabiksu. Ostatecznie do przerwy było 17:9 dla Anilany.

 Po przerwie trenerzy Anilany mając sporą przewagę testowali grę z wycofanym bramkarzem, ale przewaga w polu nie przyniosła im korzyści. Co prawda gospodarze zdobyli dwie bramki, ale stracili trzy, choć powinni zdecydowanie więcej. Niestety Pabiks był bezradny i tylko raz w trzech próbach zdołał trafić z dystansu do pustej (!) bramki. Pabianiczanom nie pomógł także fakt grania w przewadze dwóch zawodników, po tym gdy jeden z graczy Anilany mimo wykluczenia wszedł na boisko i ponownie otrzymał karę dwóch minut, a w międzyczasie wyleciał także jeden z jego kolegów. Nasi odrobili wówczas ledwie jedną bramkę i stało się jasne, że nie wykorzystując takich prezentów nie mają szans na wywalczenie jakichkolwiek punktów w tym meczu.

 Na domiar złego w końcówce nerwy puściły doświadczonemu Bartłomiejowi Kiełbasińskiemu, który uderzył głową faulującego go zawodnika Anilany i otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Dla faulującego Mariusza Pałasiaka było to zaś już trzecie napomnienie i w wyniku gradacji kar również zobaczył czerwoną kartkę.

 Ostatecznie gospodarze dowieźli wygraną ośmioma bramkami triumfując 33:25. Warto dodać, że rywale mieli aż 8 rzutów karnych, z których wykorzystali 7, a pabianiczanie tylko raz stanęli przed próbą zdobycia gola z 7 metrów i ją zmarnowali. W sumie obie ekipy grały po 18 minut w osłabieniu.

 Anilana: Bartczak, Łukasik – Witkowski 10, Rutkowski 7, Stępień 5, K. Strzebiecki 3, Wawrzyniak 2, Morąg 2, Kucharski, D. Strzebiecki 1, Misiak po 1, Skowroński, Bilichowski, Pawlak, Pałasiak.

Pabiks: Oklejak, Forc – Gościłowicz 7, Pielesiak i Orliński po 4, Pieczyński 3, Walocha i Trojanowski po 2, Bagiński, Kiełbasiński, Zajączkowski po 1, Sobolak, Nowicki.

Źródło: uksanilana.pl

REKLAMA
Poprzedni artykuł„Siwy” ma patent na Zawiszę
Następny artykułOlejnik też wróci z medalem
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments