Od środy, po niemal półrocznej przerwie, pasażerów na trasie Pabianice – Łódź (plac Niepodległości) znów będzie woził tramwaj nr 41. Tym samym znikną z niej autobusy Z41, które jeździły w jego zastępstwie.

Powrót 41 to efekt zakończenia remontu sieci trakcyjnej. Jej stan techniczny był tak zły, że w połowie maja Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Łodzi, odpowiedzialne za obsługę trasy, podjęło decyzję o zawieszeniu kursowania tramwaju.

Remont, obejmujący w Pabianicach dwa odcinki – od pętli przy ul. Wiejskiej do zamku oraz od Dużego Skrętu do ul. Widzewskiej, a także obszar Ksawerowa, miał początkowo trwać do 6 października. Wykonawca robót poprosił jednak o wydłużenie ich terminu do końca miesiąca, a zlecający je Urząd Miejski, zgodził się na to przystać.

– Prace objęły wymianę 28 słupów trakcyjnych oraz ponad 6 kilometrów przewodu jezdnego – informuje prezydent Grzegorz Mackiewicz.

Zanim tramwaj ponownie wyjedzie na trasę, odbędzie się tzw. przejazd techniczny. Zaplanowano go jutro o godz. 8. Jak podkreśla Andrzej Różański, naczelnik wydziału infrastruktury technicznej i komunikacji, nie są spodziewane żadne problemy, które uniemożliwiłyby powrót tramwaju 1 listopada.

Koszty remontu, wykonanego przez firmę z Krakowa, poniosły Pabianice (prawie 700 tys. zł) oraz gmina Ksawerów (320 tys. zł).

Przypominamy, że Pabianice otrzymały dofinansowanie na rewitalizację torowiska, ale nowych torów i całej infrastruktury komunikacyjnej możemy spodziewać się dopiero jesienią 2020 roku.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
17 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Tory krzywe, chuj tam…

Na stronie MPK Łódź jeszcze o tym nie wiedzą …………………

A torowisko nadal krzywe, dziurawe…
Zwolennicy tramwaju (kierowcy), teraz zobaczycie jakie będą korki i że co przystanek będzie trzeba się zatrzymywać, żeby przepuścić pasażerów prze jezdnię.

A kto powiedział, że kierowcy są zwolennikami tramwaju?
Ja jestem kierowcą i liczyłem trochę na to, że torowisko wraz z towarzyszącymi mu dziurami zniknie.

A ten słup za przystankiem przy Netto, który ma przechył az 26 stopni (te na przy Kaplkcznej miały 18 stopni) stoi jak stał, nie wymieniony.
Będzie tragedia, będą pieniądze.

Do 2019 r. to ten tramwaj wyskoczy milion razy z torów! Oby nikogo nie zabił! Brawo władze miasta ale to już ich nie obchodzi, bo nowa kadencja i zapewne już ich oglądać i słuchać nie będziemy! Niech się inni martwią. Żenada!

Pytanie: jaka była przepustowość na godzinę autobusu, A jaka tramwaju? Odp: znów będziemy się dusić jak śledzie w zimnym tramwaju zima. Bo Częstotliwości kursowania nikt nie zwiększy, a sześć wagonów tramwaju na godzinę ma mniejsze pojemność niż trzy długie autobusy.

Jakieś dane na ten temat ?

Wystarczy spjrzec w dane techniczne pojazdow.

A cały syf z torowiska, który wypierdzieli tą dmuchawą został na jezdni i nikt go nie posprzątał

Nie denerwuj się kobieto nabrudzili to posprzątają

nie lepiej bylo zostawic autobus do czasu generalnego remontu?

Przecież generalnego remontu nigdy nie będzie 😀

przecież pabianiczanie się już przyzwyczaili i chwalili autobus. miałem nadzieje że przez 2 lata remontu nie zobaczę tego złomu. zamiast ciepłym autobusem będziemy teraz jeździć tramwajem w którym wieje każdą szczeliną, z ogrzewania cuchnie smażoną izolacją i rzuca na boki po zdewastowanym torowisku. to nie przeszkadza jak się jeździ 2 przystanki po Pabianicach ale jadąc 40 minut do granic Łodzi już tak. czekając na przystanku pozostaje zmówić zdrowaśkę żeby dzisiaj dojechał, bo to że wykolei się raz w tygodniu to pewne tylko kiedy. rozumiem, że pabianiczanie się uparli na swój tramwaj za miliony, ale czy do czasu inwestycji nie można… Czytaj więcej »

Przejechał! Bardzo technicznie, eskortowany przez wóz pancerny piechoty zaciężnej MZK, przebrany dla niepoznaki w barwy odblaskowe.

Jechał powoli, majestatycznie rozgniatajac kamienie i buteleczki po wodce lezace na torowisku. Przy optyku Łaska-Tkacka z chrzęstem rozjechał puszkę po piwie „beczkowym”. Puszka wprasowala się w koło i radośnie kręciła się na nim przez kilkanaście metrów jazdy.

Żołnierze MZK radośnie rechotali ze zjawiska w swym wozie pancernym. Pabianice.

Wracamy do naszego ukochanego, rozklekotanego, zimnego, własnego i powolnego tramwaju. Na prawdę to lubię, ma swój urok!

Jako obserwatorowi z Poznania, takie rzeczy mi się w pełni nie mieszczą i powodują „opad kopary”.

Jezu ,znowu ten klamot,a było tak przyjemnie i cicho.

Dodano dnia 2017-11-02 o godzinie 08:15
Zatrzymanie ruchu tramwajów w Pabianicach na ul. Warszawskiej przy ul. Kresowej w dwóch kierunkach jazdy z przyczyn technicznych.

Szybko poszło