Strona główna Na sygnale Wypadki Kierowca chciał skręcić w lewo. Nie zdążył…

Kierowca chciał skręcić w lewo. Nie zdążył…

26
Koło miejskiego targowiska doszło dziś do kraksy. Rozbite są dwa samochody. Na szczęście nie ma rannych.

O godz. 11.00 zderzyły się Renault Scenic i Fiat Punto (na pabianickich numerach rejestracyjnych). W jaki sposób? Mężczyzna kierujący pierwszym z aut, wyjeżdżał z ulicy Południowej na ul. Moniuszki, z zamiarem skrętu w lewo i nie ustąpił pierwszeństwa zmierzającemu tą ulicą w kierunku centrum Fiatowi. Prowadził go 24-latek.

– Wiem, że to moja wina, ale też Punto jechało bardzo szybko – mówił kierowca Renault.

Drugi miał inne zdanie – twierdził, że jechał normalnie, nie przekraczając prędkości.

Kolizja wywołała zamieszanie, a rejon skrzyżowania do czasu usunięcia samochodów z jezdni był zablokowany. Na miejscu pojawili się strażacy, aby usunąć skutki kraksy, przyjechała też policja.

Na szczęście żadnemu z mężczyzn nic się nie stało.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
26 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Tam jest ograniczenie 30. To co gówniarz jechał przepisowo i nie wyhamował ? Bez jaj.

Masz mózg? Gówniarz ? Byłeś na miejscu ?
Polaczki….

Dokładnie, gówniarz. Przy ograniczeniu do 30 uszkodzenia były by zdecydowanie mniejsze.
Dobrze że bez ofiar. Może z tej lekcji coś wyciągnie.

Wyciągnie odszkodowanie od sprawcy który okazał się kierowcą specjalnej troski.

Prędkość tu nie ma znaczenia nawet dla policjanta sprawcą jest gość, który skręcał i tyle jak płakał ze ten z Fiata jechał nawet 60 czy 70 . To i tak wina jest gościa z Renault. Widać kto zba przepisy .

To nie ulega wątpliwości że kierowca renault jest sprawcą. Co nie zmienia faktu że młodemu łepkowi też nie powinno się upiec. Kolizja jedno przekroczenie prędkości drugie.

Tu jak mówię sama policja powie mógł jechać 100 i ich to nie obchodzi sprawca nie ustąpił . Gość kiedyś utracił mi lusterko policji powiedział że jechałem szybko i usłyszał właśnie tekst : ze ich nie interesuje moja prędkość.

po co miał hamować jak był na pierwszeństwie?

A kierowca z renault okularów nie założył nie widzial auta czy nie potrafił ocenić prędkości auta widać czy jeździe jak żółw 30km/h czy 50-70km/h

To chyba dziad z renault powinien isc do okulisty i potrenować refleks skoro wjeżdża pod inne auta bez pierwszeństwa i jest zagrożeniem na jezdni. „Bez jaj”.

Po uszkodzeniach widać że prędkość nie była mała. Więc i czas reakcji na hamowanie też znikomy. Przy ograniczeniu prędkości jakie tam jest byłaby co najwyżej wgniotła.

może reno już raz było bite i poskładane, wtedy drugi dzwoń w to same miejsce powoduje dużo większe szkody

Równorzędne porobić na całej długości moniuszki i tyle

To będzie jeszcze większy cyrk. Z autopsji wiem, że kierowcy (a przynajmniej zdecydowana większość) nie umie w skrzyżowania równorzędne….

To się będzie musiała nauczyć

Wina ustaloną bez dyskusji, a pod postem dyskusja na temat winy.

Nie o winie, tylko o idiocie, któremu ciężko do łba przyjąć informację, że, gdy jedzie 60-70 km/h, to go np. przez rosnące drzewa nie widać. Gdyby jechał zgodnie z ograniczeniem, to, żeby doszło do zdarzenia, i jeden i drugi musiałby być ślepy.

Last edited 4 dni temu by Kierowca

Oddaj prawo jady do sklepu w których kupiłeś czipsy bo jeszcze komuś krzywdę zrobisz.

Do zobaczenia na drodze.

Żałosne

Człowieku, byłam świadkiem tej sytuacji, nie wiesz to się nie wypowiadaj.. tylko ferment siejesz. Nikt nie jechał 60-70 km/h … na ulicy z pierwszeństwem auta jechały w sznurze, nie było szans na rozpędzenie do takiej prędkości. Polecam patrzeć na siebie i w swoje prawko, bo tak jak kolega wcześniej napisał wydawać by się mogło, że wygrałeś je w czlowieku w chipsami pisząc takie głupie komentarze. Tutaj ewidentnie wina faceta w Renault, wyjechał jak święta krowa na środek. Więc kto tu jest idiotą? Odpowiedź sobie sam 😉

Do zobaczenia 😗

Tutaj sa dwie strony winne. Mężczyzna wyjeżdżajacy z podporzadkowanej i młody pędzący ul.Moniuszki. Wazne ze nic sie nikomu nie stalo. Przy rynku trzeba bardzo uważać. Duzo ludzi i aut, nerwowka i pospiech. Cuda tam sie dzieją.

Daj już spokój wyjechałeś z podporządkowanej twoja wina.

Przy prędkości obowiązującej 30/h to ledwie auto się toczy a jeszcze jest tam przejście dla pieszych. Same uszkodzenia pokazują że predk8ść auta była dużo wieksza. A kierowcy jadący z pierwszenstwem też mogą znaleźć się na podporządkowany więc trochę empatii.

To przywal przy 30 w ścianę…
Było patrzeć na drogę…