Strona główna Aktualności Z miasta Gdzie moja przesyłka, czyli problemy na poczcie

Gdzie moja przesyłka, czyli problemy na poczcie

39

Kilka dni – tyle trzeba czekać na doręczenie przesyłki priorytetowej, która dotrze do placówki Poczty Polskiej przy ul. Pułaskiego. 

Klienci mają dość, bo paczka nadana w trybie priorytetowym powinna być dostarczona na drugi dzień. Tymczasem…

– Na spedycji z głównej poczty poinformowano mnie, iż 13 doręczycieli jest na zwolnieniu i może w sobotę będzie przeprowadzona „akcja doręczeń przesyłek”. To jakaś kpina – mówi jedna z klientek, która zgłosiła się do redakcji z prośbą o interwencję. – Czekamy na bardzo ważne przesyłki, które nadane zostały w poniedziałek. Nawet statusu nie uaktualniają.

Sprawdziliśmy jeden z podanych numerów przesyłek. Od godz. 11.00 26 lutego jest w transporcie:

 

Biuro prasowe Poczty Polskiej najwyraźniej nic nie wie o trudnej sytuacji w pabianickiej placówce. Od wczoraj nikt nie ustosunkował się do naszego zapytania w tej sprawie.

– Sprawdzimy zgłoszenie i wrócimy do z odpowiedzią – otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź.

 

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
39 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Moje dwa listy również utknęły 😉

Poczta to to kiedyś była, teraz to jak zakrystia wygląda połączona z kioskiem, jeszcze tylko księży przy okienkach brakuje i konfesjonału po środku.

Polecony zawsze awizo i godzinka na poczcie, dramat

Ja po 1,5 tygodnia czasu odbieram jutro przesyłkę nadaną poprzez PP i to w obrębie jednego miasta. żałuję że nie wsiadlem w samochód i nie odebrałem zamówienia na drugi dzień („Polak mądry po szkodzie”).

Omijam Pocztę Polską już dawno, powierzenie tej instytucji przesyłkę to wyrzucenie pieniędzy w błoto i utrata zdrowia.

trzeba całkowice zreformować te placówke pocztową bo oni żyją w jakimś amoku ,dziś bylem odebrac przesyłke na Nawrockiego -to istny kocioł ,pora na zmiany 🙁

Ja już czekam tydzien prawie na paczke ktora miala byc 2-3 dni od wyslania poniewaz poczta dala skutery listonosza i nie ma czym przewiezc 50kg paczki :))

W Warszawie to samo albo się czeka bardzo długo albo przesyłka nie dochodzi do adresata

najgorszy syf na Nawrockiego, przerzuciłem się na e-faktury nawet prąd, zakupy przez neta nigdy opcji poczty, niestety zaiwaniam na pocztę po awizo(mimo, że jestem w domu) a tam pierdoła z urzędu.

W dzisiejszych czasach listonosz to śmieć nie zawód, nie dziwie im się,. że kłada lache

Ja wysłałem właśnie na tej poczcie list polecony i co…zaginął. 22 lutego minęło półtora miesiąca i zero informacji co z przesyłka mimo iż reklamowałem. Zrzuca wszystko na poczte w Bydgoszczy bo niby tam trafiają wszystkie reklamacjie.

Nie reforma potrzebna tylko podwyżka bo bardzo mało ludzi chcę pracować na poczcie tylko że względu na płacę ludzie którzy tam pracują zarabiają 2000 z biedą pracują często po 10 -12 godz dziennie bo są braki w kadrach praca listonosza to nie tylko roznoszenie przesyłek to segregacja układania praca na komputerze potem wyjście w rejon który jest czasem bardzo rozległy to nie tylko jedna ulica czy osiedle jak wielu ludzi myśli więc zamiast narzekać proszę postawić się w sytuacji takiego pracownika i zacząć doceniać ta pracę bo raczej rzaden narzekajacy tutaj nie chciał by chodzić po dworze nie zależnie od… Czytaj więcej »

To jest burdel nie poczta, wchodzisz jak do saloniku z dewocjonaliami i przy okazji zakupów możesz uda Ci sie wysłać lub odebrać list. Kiedyś przy okienku listonosz zaproponował mi coś z półki, już nie pamietam co to było, zapytałem sie grzecznie po co mi to proponuje, usłyszałem odpowiedz „bo musi wyrobić normę”. Pracownicy powinni zmienić zarząd, jeszcze chwila i mięso będą tam sprzedawać.

To nie jest tłumaczenie. Poczta Polska pobierając opłatę za konkretną usługę zobowiązuje się ją wykonać w terminie i w sposób należyty. Jeśli pracownikom poczty nie odpowiadają warunki pracy lub nie chce się chodzić po mrozie ,,to sorry , taki mamy klimat „, mogą sobie poszukać innej , mniej uciążliwej pracy.

No i właśnie sobie szukają, dlatego nie ma kto doręczać przesyłek. A pracodawca nie idzie za przykładem supermarketów, które poprawiają warunki pracy kasjerom.

Powiem tak, zjechałem już trochę świata i nie raz zdarzyło mi się korzystać z usług lokalnych poczt i nigdzie nie spotkałem się z czymś takim jak w Polsce. Celem poczty jest obsługa wysyłania, odbierania listów, paczek itp. a nie jak u nas na każdą przesyłkę wypełnianie kwitu, polecony – dodatkowy kwit, ubezpieczenie kolejny kwitek do wypełnienia, a kolejka rośnie i na koniec kto wymyślił sprzedaż ręczników układanek i tych wszystkich bzdurnych gazetek z siostrami na okładkach. Reforma tej instytucji jest konieczna. A co do godzin pracy na poczcie, proponuję urzędnikom zgłaszać warunki pracy do Państwowej Inspekcji Pracy. 10 – 12… Czytaj więcej »

Ok, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma – tylko czy to były lata ’90, po 2000 czy obecne – jedno jest zawsze pewne – że pani na poczcie będzie niemiła i opryskliwa, a każda chęć uzyskania jakiejkolwiek informacji wiąże się z przewracaniem gałkami ocznymi i wzdychaniem.
Poza tym – prywatna firma ponosi odpowiedzialność za nie wykonanie usługi, PP ma to gdzieś – nie raz się o tym przekonałam, gdy po 2 tyg czekałam na polecony i płaciłam odsetki za opóźnienia. Czy to kogoś z PP interesuje? NIE!

PP -to szambo ….dam przykład otrzymałam eskę ,że moja przesyłka jest do odbioru …pognałam do poczty w tym mrozie tylko po to ,żeby usłyszeć ….ale tutaj nic dla Pani nie ma więc pytam to gdzie jest?nie wiem …. jednym słowem debile

to samo miałem wczoraj :/

To prawda w Poznaniu jest to samo.Na dodatek nawet nie dzwonią do drzwi od razu wrzucają awizo chociaź wszyscy w domu. Albo nic nie ma i nagle jednego dnia trzy statusy o 3 awizach których nigdy nie było.Masakra.

Takie problemy nie tylko wpsbisnicsch sam nadalem ptzesylke w ostrowi maz 15 luty priorytet polecony dp przemysla jrdzcze ni dodzedl . A reklamacje przyjma dopiero po dwoch tygodniach to przeciez kpiny

Poczta w swietej katarzynie bije rekordy jeśli chodzi o czas dostarczania przesyłek… 1,5 miesiąca opóźnienia już mnie nie dziwi… Wiele skarg i nic z tym nie zrobią… Niestety, przykro że nikt nie stara się poprawić jakości usług

Przed świętami czekałam na list polecony (wiedziałam, że był nadany). Przed świętami nic, cisza, zero listu, zero awizo. Po świętach cisza, zero listu, zero awizo. 28 grudnia przechodziłam koło poczty, więc weszłam zapytać. Okazało się, że list czeka na poczcie od 21 grudnia! Wkurzona napisałam reklamację na takie postępowanie. Po jakimś czasie dostałam odpowiedź, że nie podałam numeru przesyłki, więc nie mogą sprawdzić (to był polecony, więc dosyć łatwo to znaleźć!), a listonosz powiedział, że on wszystko zanosi jak jest. A poza tym nie ma innych skarg, tylko moja.
To skąd tyle komentarzy pod artykułem? 😉

No to widzę, ze nie jestem sam! Od jakiegoś czasu, mój listonosz z każdym poleconym nawet nie fatygował się, żeby zadzwonić domofonem, czy ktoś jest w domu tylko z automatu – awizo. Jedna ustna skarga na Nawrockiego, później druga, pani z okienka obiecała przekazać listonoszowi, żeby pofatygował się następnym razem z listem do mieszkania… oczywiście nie pomogło. Po czwartym awizo napisałem reklamacje. Niestety nie byli w stanie sprawdzić, bo nie zamieściłem numerów przesyłek! Tyle z tego dobrego, ze listonosz od reklamacji przynosi wszystko „w zębach” pod drzwi…

Sorry, ale ta placówka wyglądem kojarzy mi się z lupanarem…

Płacisz za priorytet a idzie jak krew z nosa pod górkę. Powinni zwracać kasę. Zacofana instytucja.

Urząd w „jamniku” to jakaś kpina. Lidl wysłał do mnie książkę kucharską, która do mnie nie dotarła, mimo tego, że ktoś ją odebrał. Kiedy składałam skargę, pani w okienku zażartowała „najwyżej odda swoją”. Po otrzymaniu numeru przesyłki od Lidla pracownik jeszcze tego samego dnia książkę przyniósł do domu, po godzinie 18. Ciekawe ile jeszcze takich „swoich” książek mają na tej poczcie. Oczywiście nie dali mi zobaczyć podpisu, „bo teraz są elektroniczne”. Kpina, nie urząd.

Moja od ubiegłego piątku utknęła. tj 23 lutego.

Ja też od poniedziałku nie dostałam listu

Moja przesyłka nadana w Częstochowie zniknęła nie ma jej w systemie. Infolinia też nie wie co się stało jak również pracownicy poczty w Częstochowie. Trójkąt Bermudzki

Ja od miesiąca mam pustą skrzynkę i już teraz wiem dlaczego. Mąż nie dostał Pita, córka kartek na urodziny które wiem że były wysłane. Tylko jak to udowodnić skoro były to zwykłe listy? 🙁

W ostatnim tygodniu otrzymywałam awizo każdego dnia . Od poniedziałku do piątku -5x. Rozumiem,że listonosz nie wnosi niczego na czwarte piętro – bolą nogi ,mało płacą (inaczej wygląda sprawa, gdy przynoszą do domu kasę – są ci panowie 2-3 razy dziennie). Powód jasny – zawsze te kilka złociszy wpadnie.Dostarczając listy nawet nie stara się zadzwonić domofonem (z racji choroby przebywam non-stop w domu)Rzecz ma miejsce w bloku przy ul.Myśliwskiej37. Reklamacje w UP nic nie dają . Otrzymane numery telefonów dla spraw reklamacyjnych są typowe dla Berdyczowa.Nikt nie chce odebrać …. Przesyłka z Łodzi dotarła po ośmiu dniach ( 11 km… Czytaj więcej »

jak Ci zostawi awizo, a przy pieniądzach dostaje napiwek, to na drugi raz nie dawaj napiwku, albo wyraźnie powiedz co o tym myślisz, tylko czy tędy droga, że jak dam napiwek nie będę musiał iść po awiza? ja za młody na emeryturę więc przekazu i tak nie dostane.

Następnym razem wyleję wiaderko zimnej wody na łepetynę z 4 piętra. A niech będzie nawet minus 17 stopni Celsjusza………. 🙂 🙂

Mowa była o zasiłku chorobowym. Pozdrawiam

Proszę spróbować skorzystać z pkt. pocztowego przy ul. Nawrockiego – koszmar 2. Odnalezienie przesyłki to 10-15 min. Średnio obsługa 4 osób to zmarnowanie czasu około 35 min. jak dobrze pójdzie. Na poczcie zatrzymał się czas w minionym stuleciu. Proponuję dyrekcji poczty zainstalowanie automatu na gorące hot-dogi, już są automaty do napojów i stoisko z gazetami. Będzie można spędzić więcej czasu na poczcie i nikt nie zejdzie z głodu lub pragnienia i poczytać sobie będzie mógł.

Tam właśnie została złożona reklamacja na poprzednie >>usługi<<< pana parterowego listonosza. Efekty opłakane. Twoje propozycje hot-dogów są świetne. Dodajmy do tego sklep spożywczy,wędliniarski,ciuszki po2 zł.,fryzjera,stomatologa i co tam jeszcze będzie potrzebne do czasu podejścia do okienka (30-59 min.)Inne niezbędne usługi niech zasugeruje PP – zarząd w Warszawie.Pozdrawiam

Dorzucę jeszcze wspólne gotowanie z Siostrą Anastazją i totalizator sportowy
PS: Na Nawrockiego nie chodzę na pocztę już kilka lat po tym, jak mi pani nie chciała przyjąć 3 (słownie: trzech) poleconych do wysłania, krzycząc prawie, że „nadawcy zbiorczy powinni być obsługiwani na poczcie głównej!”

poczta to jeszcze głęboka komuna, kiedyś lokowali się tam wywaleni z pracy funkcyjni z SLD, więc nie oczekujmy cudów. jakieś doświadczenia w zrządzaniu przejmuje się w genach.

Chyba największym dla mnie zaskoczeniem jest brak jakiejkolwiek

reakcji na na nasze posty ze strony poczty. kultury uczymy się od

najmłodszych lat ,więc już na to za póżno. A może poprostu nie

umieją obsłużyć klawiatury…..Podaję adres ,gdzie listonosz robi

sobie z klientów zwykłe jajca ,a reakcji brak.Napiszę list do

komitetu centralnego – oni przynajmniej odpowiadali na pytania

obateli,ale cudów nie oczekuję…..Myślałam,że komuna zdechła prawie

30 lat temu,ale czy to prawda???. Pozdrawiam