Drużyna PTC Pabianice na tydzień przed startem okręgówki rozegrała swój ostatni przedsezonowy sparing. Piłkarze przyzwoicie prezentowali się jedynie do czasu, a później wyraźnie ustępowali młodzieży z SMS-u Łódź. 

UKS SMS Łódź – PTC Pabianice 2:6 (1:3)

Trener Michał Buchowicz nie mógł wystawić tego dnia optymalnego składu. Nie wystąpił między innymi Jacek Hiler, ale jego absencja była akurat w pełni uzasadniona. Pomocnik PTC Pabianice musiał zostać w domu, bowiem kilka dni temu przyszło na świat jego dziecko. Gratulujemy! Inni nieobecni pozostają jeszcze na wakacjach, dwóch młodzieżowców wyjechało na obóz sportowy, a kolejni gracze testują się w innych klubach. Za to Dawid Boratyński w nowym sezonie zagra w Iskrze Dobroń.

Klub próbując łatać powstałe dziury jest w trakcie pozyskiwania dwóch bramkarzy, oraz dwóch młodzieżowców z pola. Być może uda się ich zgłosić do czasu pierwszej kolejki nowego sezonu.

Jeśli zaś chodzi o przebieg meczu, to zaczęło się optymistycznie. W 7. minucie spotkania Adrian Rudyk otrzymał futbolówkę w polu karnym i bez zastanowienia uderzył po długim rogu. Strzał okazał się skuteczny i fioletowi wyszli na prowadzenie 0:1. Później swoje szanse mieli jeszcze Wujak, Stachowski oraz ponownie Rudyk. Zabrakło jednak skuteczności i wynik się nie zmienił.

W 25. minucie zrobiło się 1:1. Łukasz Sikorski niepotrzebnie sfaulował rywala tuż przed polem karnym i sędzia podyktował rzut wolny. Radziszewski źle ustawił jednak mur i rywal trafił bezpośrednio do bramki po krótkim rogu. Nadal sytuacja nie wyglądała jednak tak źle.

Niestety, w  40. minucie powróciły dawne ligowe demony, co zaowocowało dwiema bramkami dla SMS-u. Najpierw naciskany przez przeciwnika Sikorski źle odegrał do bramkarza i ten próbując ratować sytuację nieszczęśliwie odegrał piłkę do napastnika łódzkiej drużyny. Nie zamierzał on zmarnować takiej szansy i wpakował futbolówkę do siatki. Chwilę później rywale wykonywali rzut wolny i tym razem Radziszewski wypluł przed siebie piłkę. Reszta piłkarzy PTC zupełnie zaspała, ale bardziej przytomnych było dwóch graczy SMS-u, którzy wykończyli tę akcję.

Po zmianie stron Patryk Wujak dał jednak nadzieję na przyzwoity rezultat. W 54. minucie wykorzystał on dobre dośrodkowanie Patryka Rudyka z rzutu wolnego, głową kierując piłkę do siatki. Końcówka należała jednak do bardziej wybieganych graczy SMS-u, którzy zdobyli kolejne trzy gole. Dwa z nich padły po rzutach karnych.

Wynik 2:6, a przede wszystkim karygodne błędy w obronie nie nastrajają pozytywnie przed inauguracją ligi. Już w następną sobotę na stadion PTC przyjedzie GKS Ksawerów. Zobaczymy, czy fioletowi tak jak w poprzednim sezonie również będą w stanie postawić się faworytowi. Początek tego starcia o godzinie 17:00.

PTC: Radziszewski, Siejka, Sikorski, Bączał, Stuchała, Drewniak, Testowany, Bednarski, Rudyk, Stachowski, Wujak.

Na zmiany: Testowany, Testowany, Lubowski, Buchowicz.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1600
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
1 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dariusz

To wygrali czy przegrali? 🙂 UKS SMS Łódź – PTC Pabianice 2:6 (1:3)