Strona główna Aktualności Z miasta Budżet Pabianic przegłosowany. „Ciężki rok przed nami”

Budżet Pabianic przegłosowany. „Ciężki rok przed nami”

20
Budżet Pabianic na 2022 rok jest już zatwierdzony. Nie ma w nim miejsca na duże, spektakularne inwestycje, przeciwnie – miasto będzie musiało mocno zaciskać pasa.

Zgodności wśród radnych, którzy go przyjęli nie było. Przeciwko uchwale budżetowej głosowało pięcioro radnych opozycyjnych z Prawa i Sprawiedliwości, pozostali byli „za”.

Łączna kwota planowanych dochodów wynosi 342.403.526 zł, a wydatków – 407.450.334 zł, co oznacza, że deficyt wyniesie 65.046.807 zł.

– Pokryją go wolne środki w wysokości 56.706.370 zł, niewykorzystane środki na rachunku bieżącym budżetu (340.436 zł) i – w razie konieczności – przychody z emisji obligacji komunalnych w kwocie 8.000.000 zł – tłumaczy Aneta Klimek, rzecznik prasowy magistratu.

Na inwestycje zarezerwowano 145.296.705 zł. W tej kwocie mieszczą się dofinansowania z Unii Europejskiej i budżetu państwa.

Niestety, zmniejszą się dochody z podatków PIT – w stosunku do bieżącego roku będzie to spadek o około 11 mln zł. Sytuacji finansowej nie poprawią też coraz wyższe wydatki bieżące (koszty utrzymania, towarów i usług, wynagrodzenia).

– Ponadto rośnie liczba zadań nakładanych odgórnie na samorządy, przy jednoczesnym ograniczaniu ich finansowania przez subwencje – dodaje rzecznik.

Jak można się było spodziewać, radni z klubu Prawo i Sprawiedliwość nie zagłosowali za budżetem.

– Nasuwa się tylko jedna konkluzja: będzie to najtrudniejszy budżet, jaki do tej pory realizowany był przez pabianicki samorząd. Można zacytować klasyka, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Deficyt oszacowano na poziomie ponad 65 mln złotych  – mówił Włodzimierz Stanek, przewodniczący klubu PiS.

Za budżetem zagłosował klub KKR oraz radny Antoni Hodak.

– Ciężki rok przed nami, bardzo duże wyzwania, nie tylko inwestycyjne, ale także finansowe. Wierzę, że się uda znaleźć środki na wynagrodzenia dla urzędników, aby nie uciekali od nas ci, którzy mają największe doświadczenie. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami zrealizujemy te największe inwestycje i, że miasto zapewni mieszkańcom ten komfort życia jaki oczekują – powiedział Krzysztof Rąkowski, przewodniczący KKR.

Po chwaleniu „ciężkiego budżetu” radni z klubu KKR oraz Antoni Hodak zagłosowali za podwyżkami swoich diet. Radni PiS zaproponowali, żeby podwyżki odłożyć do sierpnia 2022 roku. Uchwalono też wyższą pensję dla prezydenta. Więcej po podwyżkach w radzie można przeczytać TUTAJ.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
20 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

„Ciężki rok przed nami…”- grunt że dietka się zgadza. Hipokryci…

Dostali podwyżki,diety i jeszcze ciężki to se po nowym roku podniesta wtedy może wystarczy.

Wygram w kumulacji eruo jackpot, to pokryję deficyt 🙂

Krzysztof Rąkowski: „Wierzę, że się uda znaleźć środki na wynagrodzenia dla urzędników, aby nie uciekali od nas ci, którzy mają największe doświadczenie”. Teraz Państwo widzą jak w urzędzie się zarabia jak tam jest cudownie itd. Pensje są uzależnione od wiary. Dla władz kasa jest dla pracowników nie. No niestety mieszkańców czeka jeszcze gorsza obsługa i dłuższe terminy. Urzędnicy z małym doświadczeniem już szukajcie pracy, a Ci z dużym niech się modlą wraz z przewodniczącym rady dla którego pieniędzy starczyło.

jeśli dobrze pamiętam to w zwiku dla tego pana utworzono specjalnie nowy referat i stanowisko pracy. coś co wcześniej nie istniało i nie było potrzebne. nie musiał się wykazywać doświadczeniem i iść po szczeblach korpo. Każda jego wypowiedź o niższym szczeblu to hipokryzja. on tam nigdy nie był.

Dla partyjnych kolegów nie ma potrzeby wchodzenia po szczeblach. Ciekawe gdzie się niedługo odnajdzie radny Rąkowski.

Na podwyżki dla pierdzistołków nie zabrakło.

Odkąd rządzi postkomuna w Pabianicach jest hasło: ciężki rok przed nami. Ale podwyżki zrobili sobie najwyżej możliwe jakie można było. Banda hipokrytow.

Skoro diety pochłaniają tak olbrzymia kasę to co mówić o budżecie.

Oby starczyło na pensje dla prezydentów i pani skarbnik, reszta NIECH KLEPIA BIEDĘ A przed wyborami 100 zł dostaną i niech znowu nas wybiorą 😀😀😀 i kolejne lata nic nie zobaczą.

I wszystko jasne, ktoś musi te wynagrodzenia sponsorować, przecież samo z nieba nie spadnie, ale wszystko ma swoje granice. Jak można ograniczać inwestycje i zaciskać pasa mając świadomość swoich podwyżek? Zero jakichkolwiek skrupułów

Wybory wybory. Skoro tak bardzo ktoś ma ochotę na zostanie prezydentem miasta czy radnym i jak głoszą w swoich przed wyborczych orędziach chcą to robić nie dla kasy i ukladow a dla dobra miasta i mieszkańców to wg mnie prezydent powinien zarabiać średnią krajową a radni otrzymywać minimale diety za spotkanie w radzie miejskiej. Premie uznaniowe tak ale pod warunkiem widocznych pozytywnych dzialań dla miasta a za opuszczone bomby tak jak rozkopane miasto to figa z makiem.

Nie liczcie innym tylko sobie – jeśli pracownikom Urzędu pensja nie pasuje to niech odchodzą – prawa rynkowe!!! Nie bać się, szkolić się i szukać lepszej pracy – dziś 4-5 tyś netto to z palcem w d…e się dostaje się – byle kierowca C+E 5tyś na rękę i tylko kraj, dobra szwaczka 5tys netto, byle deweloper 6-8tys netto, dobry piekarz 4-5tys netto. Unikajcie polskich Januszu i nie pakujcie się w działalności!!!

Weź no smarknij ofertami za tyle w tym mieście bo coś znaleźć nie mogę.

Nie kumam ludzie waszego oburzenia. Przecież to WY ich wybieracie co 4 lata. Od lat TYCH SAMYCH. To do kogo macie pretensje? To są ci sami ludzie od lat. Zmieniają tylko szyld, a wy dajecie się na to złapać… Koalicja dla Pabianic, Łączą nas Pabianice i inne podpuchy. Może czas zainteresować się kto jest kim, bo potem oni wpływają na wasze życie?! To wasza wina, bo wystarczy dać wam żarełko na Dzień Ziemniaka i… już was mają głupoli.

Żeby im przez cały rok język sterczał za to gadanie, a co innego wisiało….

Last edited 11 miesięcy temu by andre

Pan Krzysztof Rąkowski powinien powiedzieć: Ciężki rok przed Wami mieszkańcy.

„Przed nami”? Kto płaci podatki? Kto to całe miasto utrzymuje z danin? Wy? Czy my?

Nie ma co płakać… urna wyborcza jest jedynym sposobem na podziękowanie jakiejkolwiek władzy! To nie władza decyduje, tylko każdy z nas! Jaki wynik wyborów taka władza i jej decyzje!

Skoro taki ciężki rok przed naszymi rządzącymi, to niech sobie jeszcze bardziej podniosą pensje. Kto by wyżył za marne 19 tyś. Brutto.