W przedostatniej kolejce rundy jesiennej łódzkiej okręgówki fioletowi mierzyli się z dziewiątymi w tabeli Termami Uniejów. Pabianiczanie grający z nożem podarowali przeciwnikom kilka prezentów i po raz trzynasty w tym sezonie zeszli z boiska pokonani.
PTC Pabianice – Termy Uniejów 0:4 (0:2)

Gospodarze zaczęli dobrze, bo już w 4. minucie w polu karnym z piłką znalazł się Adrian Rudyk. Był w trudnej pozycji, ale zdołał wycofać piłkę do wbiegającego Wujaka, który po chwili oddał dobry strzał. Niestety, piłka przeleciała nieznacznie obok słupka bramki gości.

Po tej akcji do głosu doszli przyjezdni. Ich strzały okazywały się niecelne, ale tylko do siódmej minuty spotkania. Wtedy to fatalnie piłkę wycofał Korpal, co skrzętnie wykorzystał piłkarz Term. Pierwsze uderzenie z bliska Kowalski zdołał jeszcze, ale pozostał on bezradny wobec dobitki. Trzy minuty później powinno być już 0:2, ale tym razem skórę fioletowym uratował słupek.

Wynik mógł być jeszcze kilka razy podwyższony, ale w bramce jak zwykle solidnie spisywał się Kowalski. Robił co mógł, ale w 25. minucie brak zdecydowania w wybiciu piłki z pola karnego sprawił, że do futbolówki podbiegł gracz gości i z jedenastego metra huknął nie do obrony. Od tego momentu było widać początki zanikania wiary w zwycięstwo w zawodnikach PTC. Uniejów nie grał jednak bezbłędnie i w 27. minucie na tablicy powinniśmy mieć wynik 1:2. Lewą stroną boiska urwał się bowiem Patryk Stachowski. Wpadł w pole karne, ale nie zdecydował się na uderzenie. Piłka po chwili szczęśliwie znalazła się pod nogami Rudyka, który kopnął futbolówkę stojąc dwa metry od bramki, ale ta przeleciała obok słupka. Uwierzyć w to nie mógł nawet golkiper Term.

Bramkarz gości widział już tę piłkę w siatce

Gdyby nie kilka znakomitych interwencji Kowalskiego do przerwy pabianiczanie mogliby przegrywać jeszcze wyżej. Przerwa także nie wpłynęła dobrze na grę fioletowych, bowiem już w 52. minucie goście zdobyli bramkę na 0:3. Cztery minuty później na tablicy mieliśmy 0:4 i było już po meczu. PTC nie miało żadnych argumentów żeby odmienić losy tego spotkania i trzynasta porażka w sezonie stała się faktem.

Sytuacja na kolejkę przed końcem rundy jesiennej jest jeszcze gorsza niż przed rokiem. W kampanii 2018/2019 przed przerwą zimową fioletowi mieli na koncie 3 zwycięstwa (z Sarnowem, GKS-em Ksawerów i Bzurą Ozorków). Teraz na koncie mają zaledwie jedno oczko. Ostatnia okazja do poprawy tego stanu rzeczy za tydzień w sobotę. Pabianiczanie pojadą na wyjazdowe starcie z czternastym w tabeli Sarnowem. Będzie to więc mecz o przysłowiowe sześć punktów.

PTC: Kowalski, Siejka, Bączał, Korpal, Stuchała, Sikorski, Kwiatkowski, Bednarski, Rudyk, Stachowski, Wujak.

REKLAMA

4
Dodaj komentarz

1600
3 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
4 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
myndrek

„na tablicy”To gdzie tam ta TABLICA jest?😁 Ja tam widziałem tylko ten stery,zardzewiały i niefunkcjonujący od dwudziestu lat zegar.Powiedzialem:zaorac i kartofle tam posadzic

Fioletowy

To jest jednym słowem dramat. 13 porażek w 14 ligowych spotkaniach, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.. Zaczynając od tego „fenomenalnego” trenera którego powinni zwolnić już dawno temu bo zniszczył tą drużynę, kończąc na zawodnikach, z których zostało zaplecze. Sezon temu można było słyszeć że na treningach było po 20 albo i więcej chłopaków i trener musiał się nagłowić żeby wybrać kadrę na mecz. A teraz? Szynka, Dudziński, Kazimierczak, Cukierski, Stańczyk, Boratyński, teraz jeszcze Mikołajczyk, Gręda, Krystera, Prochuń, Łopatecki, Hajduk i Radziszewski. To już jest 13 zawodników którzy opuścili klub, a to napewno nie wszyscy. Z tym trenerem, z… Czytaj więcej »

Plus jeszcze taka 11 ( Krystian Wawrzyński, Radosław Wawrzeniak, Bartłomiej Bielak, Kamil Stolarek, Jakub Szczyszek, Mateusz Kling, Dariusz Dolewka, Marcin Kaczmarkiewicz, Wiktor Tylczyński, Przemysław Miszczak, Mateusz Żabolicki) która odeszła w ciągu około sezonu czy dwóch ,powinna dać do myślenia zarządzajacym . Szkoda patrzeć ,powodzonka w walce o utrzymanie .

Piotrek

Jedynie kto tam cos walczy i daje z siebie wszystko w tych meczach to chlopak z 14 i bramkarz. Obrona cala do wymiany, napadu nie ma, skrzydeł tez. Jak oni maja ugrac punkty skoro nie wypruwaja żył na boisku? Panowie… tu trzeba zapierdalac na tym placu a nie gwiazdorzyc!!!