Strona główna Aktualności Polityka Biernat na celownikach paparazzi

Biernat na celownikach paparazzi

7

Kolejna wpadka ministra sportu Andrzeja Biernata. Co tym razem zrobił członek Rady Ministrów z Konstantynowa Łódzkiego?

Fotoreporterzy Faktu sfotografowali ministra jak regeneruje siły po ciężkim dniu w resorcie. Andrzej Biernat do późnego wieczora imprezował w najlepsze w ekskluzywnej warszawskiej restauracji Nolita, gdzie jak ustalili dziennikarze tabloidu, butelka wina kosztuje nawet 6800 złotych. Na ministra przez 2,5 godziny czekała służbowa limuzyna. Dopiero gdy kierowca spostrzegł paparazzi odjechał, a Biernat do domu wrócił taksówką.
Tutaj można zobaczyć zdjęcia.

Dwa tygodnie wcześniej minister służbową skodą przyjechał na mecz z kolegami z Platformy Obywatelskiej.

późnego wieczora imprezował w najlepsze w ekskluzywnej warszawskiej restauracji Nolita

późnego wieczora imprezował w najlepsze w ekskluzywnej warszawskiej restauracji Nolita

późnego wieczora imprezował w najlepsze w ekskluzywnej warszawskiej restauracji Nolita
późnego wieczora imprezował w najlepsze w ekskluzywnej warszawskiej restauracji Nolita
późnego wieczora imprezował w najlepsze w ekskluzywnej warszawskiej restauracji Nolita
REKLAMA
Poprzedni artykuł9 najniższych krajowych prezydenta
Następny artykułMłode koszykarki w kadrze Polski
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Takie standardy władzy. Minister wozi się służbowymi limuzynami i pije wino na 6 tyś a nasz lokalny działacz PO Habura jeździ za pieniądze podatników do Rzymu na wycieczkę. Tak chyba trzeba w PO. By żyło się lepiej …

Habura oddał kasę wiec pojechał za swoje…

Jak to mówią … Warszawa to nie „Kansas” ….. można poszaleć

Przecież tutaj napisali, że butelka kosztuje 6 tysi a nie Biernat pił wino. Nie lubie PO ale nie można ślepo nienawidzić.

Kto bogatemu zabroni 🙂

co za gość

Jeśli premier nie jest z tej samej kasty, to nie powinien pozwolić aby obecni politycy robili sobie jaja z całego narodu. ZUS odmawia głodowej renty ludziom, których nikt nie zatrudni, emerytury i „kuroniówka” za małe by prztrwać, a tu s…syny trwonią nasze pieniądze ze składek podatnika. Wdzięczna jestem ludziom za wykazanie wprost kogo mamy u władzy. Koledzy (od podsłuchów) trzymajcie się! My jesteśmy z wami!