Na trzeciej rundzie zakończyła się przygoda ekip z naszego powiatu w Okręgowym Pucharze Polski. Dziś z turniejem pożegnały się GKS Ksawerów oraz PTC Pabianice. 
PTC Pabianice – Zjednoczeni Stryków 0:10 (0:1)

Na stadion przy ulicy Sempołowskiej zawitał były trener fioletowych – Łukasz Wijata. Zabrał on ze sobą swoich zawodników ze Zjednoczonych Stryków, którzy na co dzień występują w IV. lidze. Od początku było jasne, że faworytem będą goście, a PTC skupia się raczej na najbliższym pojedynku ligowym z Sokołem II Aleksandrów. Nikogo nie zdziwił zatem fakt, że pierwsza bramka dla Strykowa padła już w drugiej minucie spotkania.

Przyjezdni poczuli się pewnie, bowiem przeszli na ustawienie z trzema obrońcami. Trudno im się było dziwić, bowiem PTC wybiegło na murawę w dziesiątkę. Z pracy na mecz nie zdążył dojechać Kukieła, a kilku innych piłkarzy zatrzymały choroby oraz inne obowiązki. Co ciekawe, Zjednoczeni chcieli szybko pójść za ciosem, ale ich ataki nie przynosiły im podwyższenia.

To, że na tablicy mieliśmy nadal wynik 0:1, to zasługa głównie złych decyzji atakujących ze Strykowa oraz znakomitej postawy bramkarza fioletowych. Bryl wielokrotnie bronił niesamowicie kolejne uderzenia przeciwników. Raz nawet szczęśliwie upadł na piłkę, gdy ta znajdowała się już na linii bramkowej.

Wynik 0:1 utrzymał się aż do końca pierwszej połowy. Po zmianie stron szczęście opuściło jednak PTC, a faworyci ze Strykowa wrzucili jednak piąty bieg i rozbili kompletnie fioletowych, strzelając 9 bramek i gładko awansowali do kolejnej rundy zwyciężając ostatecznie 0:10.

PTC na pewno bardziej jest jednak skupione na kolejnym spotkaniu. Już w sobotę o godzinie 16:00 pabianiczanie podejmą u siebie przedostatniego w tabeli Sokoła II Aleksandrów i jeżeli chcą rozpalić w kibicach nadzieję na utrzymanie, to jest to znakomita okazja do zdobycia pierwszych ligowych punktów.

PTC: Bryl, Krac, Sikorski, Bączał, Stachowski, Tyran, Buchowicz, Radwański, Rudyk, Bednarski.


GKS Ksawerów – KS Kutno 3:6 (2:2)

Aktualny lider IV. ligi z Kutna na pewno nie miał być łatwym rywalem. Pierwszego gola rywale zdobyli w 9. minucie spotkania, ale arbiter zasygnalizował spalonego. Niestety, pięć minut później piłka prawidłowo przekroczyła linię bramkową. Do własnej bramki niefortunnie skierował ją Ochencki.

Ksawerowianie bardzo szybko się obudzili i zaledwie trzy minuty później na tablicy mieliśmy już 1:1. Autorem gola wyrównującego był Daniel Dudziński, który wykonał znakomity wolej i pokonał bramkarza z Kutna. Przeciwnicy nie zamierzali jednak odpuszczać i minutę później wyszli na prowadzenie 1:2. Tym razem przyczyną straconej bramki było złe ustawienie obrony w polu karnym.

Gospodarze nie zamierzali jednak tak łatwo odpuszczać. Widać było, że wyciągnęli wnioski z ostatniej ligowej porażki i Daniel Dudziński w 36. minucie strzałem pod poprzeczkę wyrównał na 2:2. Obie strony próbowały jeszcze zmienić rezultat spotkania, ale przed przerwą wynik się już nie zmienił.

Bardziej zmotywowani do wywalczenia awansu wrócili z szatni goście. W 50. minucie z rzutu karnego strzelili na 2:3. Kilka minut później zrobiło się już 2:4 dla Kutna. To musiało podciąć skrzydła ksawerowianom, czego efektem był gol na 2:5. Rafał Rikszajd dał jeszcze gospodarzom trzecie trafienie, ale rywale w 78. minucie spotkania z rzutu wolnego ustalili wynik meczu na 3:6 i awansowali do kolejnej rundy pucharu.

Teraz przed piłkarzami Jarosława Maćczaka szansa na zatarcie złego wrażenia po porażce z Termami Uniejów. W najbliższą sobotę GKS zagra bowiem na wyjeździe z LKS-em Sarnów.

GKS Ksawerów: Rzeźniczak, Ochencki, Kubala, Grzejdziak, Karol Rychta, Marinkowski, Dudziński, Majchrzak, Jan Rychta, Żurawski, Cukierski.

Na zmiany: Furmanek, Stańczyk, Kaźmierczak, Szynka, Rikszajd, Telesiewicz, Wojtyniak.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Boisko na ptc powinni zaorac i pyry tam posadzic!

A dzieci tam trenujące wygonić przed komputer……ewentualnie w bramy. Echhhh, powtarzasz się myndrek.

A jakie tam dzieci trenuja?Często tam bywam ale nie widzę by ktoś tam gral

Ciekawe, kiedy w PTC pogonią tego śmiesznego trenerka Buchowicza?