Strona główna Aktualności Z miasta Szkoły zaopiekują się najmłodszymi dziećmi. Ale nielicznymi

Szkoły zaopiekują się najmłodszymi dziećmi. Ale nielicznymi

4
Zgodnie z zapowiedzią rządu od jutra (25 maja) w szkołach podstawowych będą odbywały się zajęcia opiekuńczo – wychowawcze z elementami dydaktycznymi dla najmłodszych uczniów.

Na ich przyjęcie przygotowały się również pabianickie placówki. Z możliwości pozostawienia tam swoich pociech mogą skorzystać rodzice dzieci z pierwszych, drugich i trzecich klas.

– Świetlice będą działały od godz. 7.30 do godz. 15.30, oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa – informuje Aneta Klimek, rzecznik prasowy magistratu.

Wszystkich dzieci uczęszczających do podstawówek w tym przedziale wiekowym jest 1610, jutro pójdzie ich tam jednak niewiele.

– Szkoły zebrały informacje, ilu rodziców deklaruje chęć posłania dziecka i do czwartku zgłoszono 57 uczniów. Najwięcej w SP 5 – dziewięcioro, najmniej w „dziewiątce”, bo dwoje – dodaje rzecznik.

Zajęcia dydaktyczne dla uczniów klas I-III będą prowadzone tak, jak dotychczas, czyli w formie zdalnej.

Również od jutra we wszystkich podstawówkach ruszą konsultacje dla ósmoklasistów. Organizację i plan konsultacji placówki ustalają samodzielnie.

Od dwóch tygodni pracują już miejskie przedszkola i żłobek, jednak większość rodziców zadecydowała o pozostawieniu swoich pociech w domach. W piątek w miejskich przedszkolach było 110 dzieci, jeszcze mniej w dwóch oddziałach żłobka.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

o czym to świadczy? o rozsądnych rodzicach że zostają dzieci w domu.

To świadczy o tym, że rodzice nie chcą posyłać do szkoły dzieci, skoro nikt ich tam nie będzie nauczał

Świadczy to przede wszystkim o tym, że przedział czasowy między 7:30 a 15:30 nie rozwiązuje problemu pozostawienia dzieci w szkole pod opieką podczas pracy rodziców od 7 do 15 lub 8 do 16.

7.30-15.30 to dla kogo? bo normalnie to ludzie pracują 8 godzin, i trzeba mieć czas na dojście do pracy. Ale to zwykli śmiertelnicy, a nikt jeszcze nie wymyślił jak się przemieszczać w minutę ze szkoły do np. Łodzi. Ale kogo to obchodzi. Nie chodzi o to żeby szkoły otworzyć. Przecież to byłoby bez sensu iść do pracy w maju jak zaraz wakacje.