Strona główna Aktualności Polityka Radni aktywni i… mniej aktywni

Radni aktywni i… mniej aktywni

22

Przyjrzeliśmy się aktywności radnych miejskich w pierwszym roku kadencji. „Królową” interpelacji i wniosków jest bez wątpienia Monika Cieśla.

Przedstawicielka klubu Prawo i Sprawiedliwość radną jest już trzecią kadencję. Wyborcy po raz pierwszy zaufali jej w 2006 roku. Miała wtedy 25 lat. Przez ostatni rok działalności w radzie, Monika Cieśla złożyła 12 interpelacji, 12 wniosków oraz 2 pisemne zapytania do prezydenta miasta. Radna zainteresowała się m.in. sprawą przejęcia przez miasto wieczystej opieki nad mogiłami osób zasłużonych, remontem przejazdu kolejowego na Wspólnej czy zakupem opasek odblaskowych dla dzieci mieszkających w Pabianicach.

– Dużo się dzieje w naszym skromnym mieście. Sporo spraw do mnie dociera i wtedy zgłaszam takie problemy. Każdy radny ma sposoby na swoja aktywność i może inni radni przejawiają tę aktywność inaczej – tłumaczy Monika Cieśla.

Przykład ze starszej koleżanki biorą młodzi radni z klubu PiS: 25-letni Rafał Madaj i 24-letni Antoni Hodak. Pierwszy złożył 12 interpelacji, drugi 6 interpelacji oraz 4 wnioski.  Za sprawą Antoniego Hodaka, zostały zainstalowane lustra na skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Tkackiej. Wnioskował też m.in o zwolnienia opłat za przejazdy autobusami MZK od małych psów. To też zostało załatwione.

Aktywny pod względem składania interpelacji jest doświadczony – Krzysztof Rąkowski z klubu Platformy Obywatelskiej. Rąkowski złożył 9 interpelacji i jeden wniosek. Interpelował m.in. o uruchomienia dwuosobowego zespołu sprzątającego główną ulicę miasta, poprawę stanu chodnika w ul. Stary Rynek czy zabezpieczenia w budżecie środków na bezpłatne zajęcia sportowo-rekreacyjne.

Na drugim biegunie aktywności jest kilkoro radnych, którzy nie złożyli ani jednej interpelacji, wniosku oraz pisemnego zapytania do prezydenta i jego pracowników. „Zero” na swoim koncie mają: Adam Kaczorowskim (PiS), Zofia Krigier-Kozlowska (PO), Jarosław Lesman (PiS), Piotr Majchrzak (PO), Iwona Marczak (PiS), Katarzyna Miękina (PiS), Wojciech Wójtowicz (PiS).

Należy jednak zaznaczyć, że część radnych składało zapytania w formie ustnej (takie wystąpienia mieli m.in. Majchrzak i Wójtowicz), jednak nie są one zewidencjonowane i nie zawsze pojawia się odpowiedź.  W przypadku np. radnej Marczak, koledzy z konkurencyjnych klubów oraz dziennikarze nie mieli nawet okazji poznać jej głosu.

REKLAMA
Poprzedni artykułZłodziej pobił ochroniarzy w markecie
Następny artykułSpłonął Hyundai
Subskrybuj
Powiadom o
22 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

12 interpelacji w ciągu 9 lat = 1,3 interpelacji rocznie, 1,3 wniosku rocznie za 10 000 zł. Naszym radnym dobrze się żyje.

W pierwszym zdaniu jest napisane, że w pierwszym roku tej kadencji.

A bardziej szczegółowo ze strony UM Pabianice:
Cieśla – 26
Madaj – 18
Hodak – 11
Rąkowski – 10
Kozłowska – 9
Hille – 8
Duraj – 5
pozostali poniżej 5

Jakie konkretne sprawy dla mieszkańców miasta wywalczyła Pani Radna ze zdjęcia ? Pytam bo nie mam wiedzy.

Lesman od samego początku kariery radnego nic nie robi. A głosują na niego, bo „doktór”

Marczakowa została radna z łapank bo pis nie miał kogo wystawić wiec nie ma co się dziwić ze nie wie co się wokół niej dzieje. Ważne ze dieta wpada na konto

z łapanki to sobie możesz do domu babę przyprowadzić, Marczakowa została radną bo wygrała w swoim okręgu

dobrze się czujesz? czołowa partia według ciebie łapanki musi robić? ludzie się na pewno wręcz zabijali o to, żeby być na liście, bo to dawało szanse na mandat, nikt na liscie PiS, tak jak i PO przypadkowy nie jest

Widać na załączonym obrazku, że musi

Kamilu Pani Marczakowej do pięt nie dorastasz

Basiu a co takiego ta pani zrobiła przez miniony rok dla miasta i swoich wyborców?

Czyzbys znala obie osoby? Tak sie wypowiadasz. Fakty swiadcza same o sobie.

Brawo Platformo. Strzeliliście sobie w stopę, bo oto efekt waszych jednomandatowych okręgów wyborczych. Gdyby PiS wystawił kozę, to też by weszła. Ludzie głosowali na szyld partyjny, a nie na człowieka i stąd takie „bezradne” kwiatki mamy, jak: Dudkiewicz, Wójtowicz, Lesman, Marczak czy Miękina. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze 🙂

Przez JOWy oberwali prawdziwi społecznicy , którzy udzielali się nie dla kasy a z powołania: Mieszkalski, Stasiakowa, Sauter czy Uznańska – i tylko dlatego że nie kandydowali z PiSu ani PO . Za to mamy nieporadne i nieme marionetki Ciebiady. Jakość obecnego samorządu żałosna.

no mój drogi z tymi społecznikami to grubo przesadziłeś

dokładnie sauter społecznikiem ? to gamoń

Nie przesadzajmy, że radny jest wybierany żeby prezentować się kulturalnie za 1000 zł miesięcznie. Chyba Basia nie zna roli i zadań samorządowców. Radny ma być skuteczny, ma reprezentować swoich wyborców i angażować się w ich lokalne problemy a jak czytamy, to radna Marczak i pewnie nie tylko ona milczą w tej kadencji jak zaklęci.

Rok pokazał kto tam nie pasuje

To nawet na miss za wysokie progi

nie róbcie nagonki na radną Marczak, widze tu niestety takie zapedy. Nie jestescie sprawiedliwi – nie sklada ona pism, ale wiem, ze pomaga mieszkancom – to jest najwazniejsze

Milczenie uważasz za kulture? Raczej brak elokwencji do prowadzenia rozmowy. Może jest za słaba w tak dużym klubie, aby dojść do głosu. To tylko potwierdza, że została wybrana z łapanki.

czy to przypadkiem jest żona tego orła Marczaka co pracował w Urzędzie Miejskim za czasów Dychtatora ?