Strona główna Aktualności Z miasta Minuta ciszy przed ratuszem. Rowerzyści dołączyli do światowej akcji

Minuta ciszy przed ratuszem. Rowerzyści dołączyli do światowej akcji

22
Przed Urzędem Miejskim grupa pabianickich cyklistów zapaliła znicze i uczciła Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych.

Wydarzenie na nasz lokalny grunt przeniósł Robert Manios z Rowerowych Pabianic. Na jego apel odpowiedziało blisko 15 cyklistów, którzy pojawili się w niedzielę o godz. 17.00 przed ratuszem.
– Dołączyliśmy do światowej akcji. W całym kraju organizatorzy postulują przy okazji o poprawę bezpieczeństwa – powiedział Robert Manios.

Postulaty przyjął Arkadiusz Jaksa, wiceprzewodniczący rady powiatu, a prywatnie zapalony cyklista. Obiecał przekazać pismo do lokalnych władz. Co w nim znajdziemy?

Organizatorzy chcą bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych już przed wejściem na „pasy”, na wzór krajów zachodnich, podwyższenia mandatów za wykroczenia drogowe, obniżenie nocnego limitu prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h oraz wzrostu liczby fotoradarów do 2000 (teraz działa 400) i 300 odcinkowych pomiarów prędkości.

Apelują również do władz miasta i powiatu o poprawę niebezpiecznej infrastruktury na naszym terenie.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
22 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Czyli ustawka jak za komuny 🙂 Pan Jaksa jednocześnie w grupie protestującej … i jednocześnie przyjął postulaty jako członek władz powiatu 🙂 Ktoś tu jeszcze ogarnia temat czy Bareja wiecznie żywy 🙂

A ty pewnie sobowtór Barei, który wszystko ogarnia po komuchowatemu.
A co ci tu nie pasuje ?
Jakiś problem ? Przyjął, bo jest z ” władzy „. Marszałka województwa, ani PAD, tu nie było …Obiecał przekazać władzy lokalnej. Jeszcze coś ?

Organizatorzy chcą bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych już przed wejściem na „pasy” – No gratulacje. To dopiero będzie śmiertelnych wypadków. Pieszy nie ma żadnych szans z pojazdem. Być może kierowca pojazdu pójdzie siedzieć, ale pieszym spotka się dopiero za kilka lat w niebie.

Przepraszam, ale czego tu nie można zrozumieć? Jeżeli wprowadzą takie przepisy to piesi będą wchodzić na pasy prosto z chodnika, bez zatrzymywania (bo ma pierwszeństwo). Nie liczyłbym na to, że kierowcy będą się stosować do tych przepisów. Teraz przynajmniej zanim wkroczy na pasy zatrzymuje się pieszy przed. Są i tacy co nawet nie spojrzą się w lewo i w prawo bo jest już na pasach. Często tacy giną, lub są kalekami. Piszę to jako pieszy. Za nim wejdę na pasy czekam aż wszyscy przejadą.

W ub. roku jakiś palantowy pisiowy poseł złożył wniosek, aby samochody miały bezwzględne pierwszeństwo i nawet trwały prace nad ustawą. Jednak ktoś rozsądny zaskoczył, bo istniała taka obawa, że wtedy pieszy nigdy nie przejdzie.
Był inny wniosek. Mandat za rozmowę przez telefon na pasach i to upadło. Szkoda, mogło się przydać.

Today news :
No i teraz dla odmiany Mora w swoim expose na odwyrtkę.
Cały czas przegięcia z tymi pieszymi i kierowcami a nic pośrodku !

konkluzja jest jedna, niech każdy mniej dyskutuje a zacznie stosować się do przepisów, jak jest 30 km. to jedź 30 a nie 50 lub więcej, nie pozwalaj znajomkom wsiadać po kielichu, bo zazwyczaj
mózg zostawiają na zewnątrz. Jeszcze jedno ilu kierowców wie co to jest strefa zamieszkania i jakie przepisy tam obowiązują, czasem trzeba też poczytać.

Teraz nie rozglądają się w lewo i prawo. A jak będą mieli pierwszeństwo to dopiero będzie wypadków. Niektórzy sami pchają się pod samochód.

Ale walczymy ze z smogiem i zanieczyszczeniem miast, a dzięki takim rozwiązaniom spalin tylko przybędzie.
A pedalotom przypominam: na pasach pieszy ma pierwszeństwo przed nimi i pasy są dla pieszych nie rowerzystów – czyli zsiadasz z roweru. Wjazd na pasy przez pedalota jest okolicznością łagodząca dla kierowcy przy potrąceniu.

chcą bezpieczeństwa, a sami grupką po ulicy jadą! powinien jeden za drugim i co 10m odstęp dla aut wyprzedzających! chyba że coś się w przepisach zmieniło. Ja tak na kartę rowerową miałem.

Przecież przepis zezwala na jazdę obok siebie gdy nie utrudnia to wyprzedzania a maksymalna liczba rowerzystów jadących w kolumnie nie może być większa niż 15 (mam nawet książkę z przepisami z 76 roku i już tam jest ten zapis). W czym masz problem, przecież grupę łatwiej wyprzedzić, szczególnie na ul. Zamkowej, niż „sznur” ciągnący się na długim odcinku. Może warto odświeżyć przepisy, bo pewnie jadąc samochodem będziesz od 5 grudnia kierowcą który nie będzie robił korytarza życia i jeździł na suwak bo tak nie miałeś jak zdawałeś na prawo jazdy a z tego co widzę to posługiwać się internetem i… Czytaj więcej »

Przepis na jazdę obok drugiego roweru lub motoroweru dopuszcza wyjątkowo i dotyczy to dwóch pojazdów a nie trzech, jak widać na zdjęciu.

Owszem, zmieniło się i to już dobrych parę lat temu. Obecnie jazda dwóch rowerzystów obok siebie jest dopuszczona, pod warunkiem, że nie utrudnia to poruszania się innym pojazdom. A, że ustawodawca nie sprecyzował co się rozumie dokładnie przez to utrudnianie (poza sytuacjami oczywistymi jak ciągłe blokowanie całego pasa ruchu) to w praktyce w większości sytuacji jest to legalne.

Już od kilku lat, chociaż wyjątkowo.
„Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.”

nie utrudnia jazdy obok siebie chyba tylko rowerzysta na drodze polnej. Bo przy takim ruchu to nie widzę usprawiedliwienia jazdy obok siebie. Mam jeszcze z metr odstępu robić od rowerzysty aby się pędem wiatru nie obalił… więc oni se obok siebie jada bo uważają że nie szkodzą , a ja pod prąd pasem mam jechać?

Wiele się zmieniło w przepisach. warto sobie odświeżyć zamiast głupoty wypisywać.

Ale ty kierowców z doświadczeniem to szanuj pedalarzu!

Wprowadzić obowiązek karty rowerowej bo co jak niby skończysz 18 lat to z automatu wszystkie przepisy o ruchu drogowym są ci znane

Może zamiast postulować zmianę przepisów to lepiej by było zacząć przestrzegać tych obowiązujących? Trzech rowerzystów obok siebie na jezdni po zmroku na ruchliwej ulicy? Brawo.

Prawie każdy z nas występuje w roli kierowcy i pieszego. Gdy chcę przejść po pasach to się rozglądam, aby kierowca nie musiał gwałtownie hamować. Jezdnia to miejsce dla samochodów, dla pieszych są chodniki – i tego się trzymajmy.

Jak widać, to pedaloty żądają generalnie szykan dot. innych kierujących, zwł. poj. sam.. A może dobrze byłoby dać dobry przykład i zaproponować zmiany dot. swoich pojazdów, co?!