Strona główna Na sygnale Wypadki Kraksa na ul. Dąbrowskiego zakończyła się mandatem

Kraksa na ul. Dąbrowskiego zakończyła się mandatem

5
Nieustąpienie pierwszeństwa było przyczyną kraksy, do jakiej doszło dzisiaj wczesnym rankiem na jednym z pabianickich skrzyżowań. 

Kilkanaście minut przed godz. 6.00 ulicą Dąbrowskiego jechała Volkswagenem Golfem 45-letnia kobieta. Jak wynika z ustaleń policji, na skrzyżowaniu z ulicą Zieloną zajechała drogę kierowcy Audi A4. Samochody się zderzyły.

Drugie z aut prowadził 43-latek. Gdy na miejsce dotarły służby, zarówno on, jak i sprawczyni byli już poza pojazdami. Strażacy odłączyli akumulatory, a ratownicy medyczni zajęli się mężczyzną, podejmując decyzję o przewiezieniu go do szpitala. Kobiecie nic się nie stało, ostatecznie okazało się, że 43-latkowi również. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja.

Oboje kierujący byli trzeźwi. Policjanci ukarali winowajczynię mandatem.

REKLAMA

5
Dodaj komentarz

1600
4 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
5 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
RafałPAB

BABY DO DOMU

Maciej

Na tym i kilku kolejnych skrzyżowaniach taki widok to norma niestety.Notorycznie dochodzi tam do wypadków i to za każdym razem przyczyna jest taka sama.Kierowcy wymuszają albo po prostu nie zatrzymują sie na stopie na wszystkich ulicach przecinających ul.Dąbrowskiego.Powinni coś z tymi krzyżówkami zrobić dla bezpieczeństwa,lustra czy po prostu zakaz parkowania samochodów które ograniczają widoczność.Bardzo często jadąc Kochanowskiego w stronę Moniuszki na skrzyżowaniu z Dąbrowskiego całkowicie nic nie widać przez zaparkowane przed samym przejazdem busy i wyjechać tam to tylko chyba na czuja pozostaje.

....

Nic z tego nie wynika tym bardziej ze pierszenstwo jest na Dabrowskiego. Masło maślane

Michał

No właśnie. Pierwszeństwo jest na Dąbrowskiego, więc winowajcą jest mężczyzna a nie kobieta! Jakieś głupoty tu piszą!

Nie jest napisane, że Audi jechało ul. Zieloną. Nie znam szczegółów, ale kobieta mogła zajechać drogę skręcając w lewo w Zieloną.