Strona główna Aktualności Z miasta Jest opinia w sprawie pracy ratowników podczas zdarzenia na Lewitynie

Jest opinia w sprawie pracy ratowników podczas zdarzenia na Lewitynie

35

Wokół pracy ratowników, którzy brali udział w akcji ratowniczej na Lewitynie w dniu 18 sierpnia narosło sporo wątpliwości. Artykułowali je nasi Czytelnicy.

Przypomnijmy. Tego dnia przed godzina 18:00 pozostawiona bez opieki 10-letnia dziewczynka zaczęła się topić w stawie. Znajdowała się za czerwonymi bojami wyznaczającymi kąpielisko. Zauważył to 12-letni chłopak pływający w pobliżu, który najpierw sam próbował pomóc, a gdy to mu się nie udało poprosił o pomoc innego mężczyznę. Dziewczynka została wyciągnięta na brzeg, gdzie rozpoczęto reanimacje dziewczynki. Zastrzeżenia wśród świadków zdarzenia wzbudziło zachowanie ratowników. Padły zarzuty, że na miejscu był tylko jeden ratownik, który miał nie wiedzieć co ma robić, że kolejny ratownik nie był w stanie podłączyć reanimowanej tlenu, czy że ratownicy nie byli w stanie zapanować nad sytuacją. O odniesienie się do nich poprosiliśmy dyrektora MOSiR.

– Przejrzałem całe nagranie ze zdarzenia – mówi Piotr Adamski. – Zapoznałem się również z wyjaśnieniami ratowników i jeśli chodzi o akcje ratowniczą to nie mam moim pracownikom nic do zarzucenia. Ratownik podjął akcję kilka sekund po wyciągnięciu topielca z wody, tak wynika z monitoringu. Była ona przeprowadzona w sposób właściwy. Pamiętajmy o tym, że ratownik podejmuje działanie gdy sam zobaczy niebezpieczeństwo lub, gdy będzie o nim poinformowany. To była ta druga sytuacja. Pytanie, gdzie był wtedy rodzic, który powinien być przy dziecku, bo przede wszystkim on za nie odpowiada. Nie wiem skąd się wzięła historia z tlenem. To prawda, że przez chwile był problem, bo poluzował się reduktor, jednak został on przez ratownika dokręcony i dziewczynka, przez około 10 minut, miała podawany tlen. Tak było do czasu przyjazdu pogotowia. 

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
35 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Opinia dramat…..to ratownik powinien obserwować sytuację w wodzie. To on powinien jako pierwszy ruszyć na pomoc topiącemu się dziecku,to on powinien wyciągnąć na brzeg,zacząć reanimację jeśli jest konieczna,dopilnować aby została wezwana specjalistyczna pomoc. Rodzic?? Rodzic w tym czasie był na brzegu,pakował rzeczy wiedząc ,że jego dziecko jest w wodzie….i wiedząc, że jest ratownik który czuwa nad jego bezpieczeństwem. Więc bardzo proszę nie wybielać tutaj swojego pracownika,a oczerniać rodzica,który jak się domyślam przeżył największą traumę w swoim życiu . Nad morzem taka sytuacja byłaby niedopomyślenia.

Wszyscy winni tylko nie rodzic rzecz jasna.

Zagapic może się każdy i myślę że rodzic który coś takiego przeżyje większej kary nie może sobie wyobrazić jak reanimacja własnego dziecka w piękny słoneczny dzień. A co do winy ratowników to cieniowanie doprowadzi do tragedii i tyle.
Ps. Ostania wypowiedź ratownika z nad morza gdzie ludzie sami zrobili łańcuch życia i koleś z tego łańcucha utonął – w skrócie- to my jesteśmy przeszkoleni w ratowaniu proszę zostawić to nam. W tym wypadku jak by czekać na ratownika dziecko by prawdopodobnie nie przeżyło.

Co za idiotyczny wpis. Mam nadzieję, że autorka nie ma dzieci, bo jak widać to inni mają obowiązek o nie dbać. Rodzic może pakować menele, jak dziecko wyjdzie z wody, a póki się kąpie ma go pilnować, bo to jego dziecko”, a nie ratownika i każdy normalny człowiek nie zrzuca odpowiedzialności za życie swojego dziecka na kogoś innego. Ratownik ma do obserwowania co najmniej kilkadziesiąt, jak nie więcej osób i zwyczajnie może nie zauważyć momentu, w którym ktoś znika pod wodą. Nad morzem nie ma wypadków?

Zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
Tak na marginesie czego autorka chyba nie zauważyła, że dziecko topiło się na niestrzeżonej plaży. Ratownik skupiony jest i obserwuje kąpielisko wyznaczone. Poza kąpieliskiem wyznaczonym ogólnie jest zakaz kąpieli w związku z tym autorka i rodzic niech sobie odpowie na pytanie, kto tu jest winny i kto zaniedbał swoje obowiązki.

Brawo za te wypociny.
Czyli w skrócie:
1 Ratownik jest zbędny, rodzice pilnować dzieci a cała reszta sama siebie.
2 Ratownik nie jest od ratowania bo ma dużo do obserwowania.
3 Pomimo pracy ratowników ludzie toną i po co tu drążyć.
Ps. No a odpowiedzi napisana przez szefa ośrodka który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo na obiekcie po prostu malina. Jak ktoś utonie to będzie dopiero afera ale jak o mały włos to spoko, poklepywanie po plecach.

Czyli w skrócie: 1. Rodzice są zbędni, ratownik ma pilnować ich dzieci, a reszta niech idzie na lody, bo w razie utonięcia chociaż będzie kogo winić – ratownika. 2. Rodzic nie jest od pilnowania swojego dziecka nad wodą, bo ma dużo innych ważniejszych spraw na głowie. 3. Tak, ludzie będą tonąć mimo pracy ratowników, tak jak ludzie umierają w wypadkach samochodowych mimo kodeksu ruchu drogowego, poduszek powietrznych, ABSów, itp. Dlaczego? Bo ludzie to ludzie i popełniają błędy, dlatego uwaga wszystkich (tych na kąpielisku i tych na drodze) oraz dodatkowa para oczu, np. rodzica pomagają unikać wielu wypadków. Nie usprawiedliwiam ratownika,… Czytaj więcej »

Last edited 3 miesięcy temu by Nik

Niezły komentarzy w tzw. „skrócie”🤦.
Ratownik jest od ratowania ludzi nieważne czy mają rodzica czy nie, czy jest to w obszarze bojek czy metr za, nie od sprzątania sprzętu przed końcem zmiany. Nie wszystko było pod czas tej aukcji w porządku i to jest nauka na przyszłość nie ma co zamiatać pod dywan tylko się poprawić.
Zdaje sobie sprawę że ta twoja opinia to mniejszość i tyle.
Ps. To śledzenie komentarze jest trochę niepokojące 🤣🤣.

Last edited 3 miesięcy temu by Aerospace

Dzięki ratownikom masz w miarę czyste kompielisko i nie taplasz się w wodzie pomiędzy topielcami jak brudasy w islamskiej dzielnicy. Zawsze wyłowią i przygotują miejsce dla nowych na drugi dzień, także bym ich pracy tak mocno nie ujmował!
A jak się dzieciak utopi to przynajmniej pod auto nie wpadnie i rodzic ma mniej do pilnowania. Trzeba też jakieś plusy widzieć!

Role ci się pomyliły, a islamską dzielnice to maszy tylko w głowie😁🤣

Last edited 3 miesięcy temu by Aerospace

dokładnie!

A co miał powiedzieć dyrektor… wiadomo że będzie bronił… masakra

Popieram , to ratownik powinien pierwszy udzielić pomocy , chłopiec widzi topiące się dziecka , prosi o pomoc w wyciągnięciu osobę dorosłą , pewnie wyszedł z wody do faceta i powiedział mu na ucho żeby mu pomógł bo dziecko się topi i dlatego ratownik tego nie widział i nie słyszał , to jakaś kpina z wyjaśnieniem ratowników przez Adamskiego , chyba że ratownik zrobił papiery za worek ziemniaków i nawet nie umie pływać , dlatego czekał aż ktoś wyciągnie dziecko na brzeg, jakoś nic nie ma o tym że ratownik był tylko jeden , reduktor się poluzował , panie Adamski… Czytaj więcej »

Głupia jestes i tyle. Nie powinnas miec dzieci a jak masz to współczuje. pewnie wychowuje je ulica a ty jestes typowa patologia. Ty nic nie musisz bo inni są od tego. Ale pabianice to miasto patoli wiec co sie dziwic

To tak bywa że patologia i głupek pierwszy krzyczy „patologia”, „głupek”. Cóż dla takich jak ty to powszechny język używany pewnie w domu i codzienne. Parafrazując jak masz dzieci, współczuję im oczywiście.

Last edited 3 miesięcy temu by Aerospace

Typowa POLSKA MENTALNOŚĆ. Wszyscy maja pilnować czyjegoś dziecka tylko nie rodzic. To rodzic jest odpowiedzialny za swoje dziecko i to co robi – i chyba nie trzeba przypominać tu tym bardziej o braku pełnoletności. Może nim się ktoś zdecyduje na dziecko to niech poczyta trochę kwestii prawnych i tego co do niego jako rodzica będzie należało i jak go to przerasta to niech się nie decyduje na dziecko. Najlepiej – nauczyciel wychowa, ratownik będzie pilnował itd.itd. a rodzic papierosek, browarek, albo luzik opalanko, a dziecko niech robi co chce. Ogólnie co do prac ratowników to rzeczywiście bywa z tym ogólnie… Czytaj więcej »

Moim zdaniem rodzic jest pierwszą osobą która powinna zachować czujność i natychmiast poinformować o takiej sytuacji ratownika

Nad morzem to byłoby po niej….

Zapraszam Pana oceniającego pracę ratowników na plażę i posiedzenie sobie 2 godzinki i popatrzenie jak to ratownicy pilnują kąpielisko. A to ładna dziewczyna i trzeba pogadać, a to ktoś w telefonie się bawi – Ci ludzie z pełnym szacunkiem dla zawodu czują się jak na wakacjach zapominając chyba jak dużą mają odpowiedzialność.
Zresztą ta sytuacja nie dotyczy tylko tego kąpieliska – tak samo jest na basenach na innych plażach – może potrzebne są kontrole bo brak „bata” w każdym zawodzie powoduje zbyt duże rozluźnienie, a w tym przypadku może chodzi o życie.

 jeśli chodzi o akcje ratowniczą to nie mam moim pracownikom nic do zarzucenia. Ratownik podjął akcję kilka sekund po wyciągnięciu topielca z wody,” – smieszni sa to ratownik powinien bacznie obserwowac plaze a nie ruszac na pomoc jak juz byla na brzegu gdyby nie facet ktorynja wyciagnal i dziecko ktore poinformowało to ratownicy dalej byliby slepi i g…zrobili a rodzicom kara rowniez za niedopatrzenie

Czytam te niektóre komentarze i nie wierzę…rodzic jest od pilnowania dziecka jak dupa od srania i tyle. Co to za tłumaczenie że on pakował rzeczy??? To nie pozwala wtedy dziecku być w wodzie. Ludzie?! Nigdy nie zostawiam mojego dziecka samego w wodzie, zawsze jestem tuż obok i nie spuszczam go z oka, nie siedzę na końcu, nie pakuję wtedy rzeczy, nie robię kanapek, nie gadam przez telefon itp Nawet podczas zabaw w ogrodowym basenie!! Poza tym podobno była z obojgiem rodziców, to oboje koc składali???? A teraz nagle całe Pabianice wiedziały że ratownicy są do luftu. Czy ktoś ma wiedzę… Czytaj więcej »

Czy posyłasz czasem swoje dziecko na kolnie, obozy, półkolonie?

Last edited 3 miesięcy temu by Freak

A widziałeś kiedyś jak wygląda kąpiel w morzu/jeziorze dzieci podczas koloni???? No właśnie. Dziecko nie było na koloniach tylko rodzic zabrał je nad wodę. I ja rozumiem że wypadki się zdarzają, mógł nie zauważyć że dziecko wbiega do wody za piłką..okej. Ale to nie były sekundy, dziewczynka topiła się dłuższą chwilę! Ratownik dupa a rodzice z głową w chmurach. Podtrzymuje swoje zdanie: nie spuszczam dziecka z oka gdy jest w wodzie, tłumie, na plaży itp

Do szkoły też zapewne podwozisz samochodem…

ja własnego psa nie spuszczam z oczu!

Czy KTOKOLWIEK KIEDYKOLWIEK słyszał, żeby Adamski CZEMUKOLWIEK oficjalnie był winien? Jest taki ŚWIĘTY, że jest już nawet projekt jego pomnika na placu Kolbego tuż obok PAPIEŻA.

„Napiszę krótko „Kiedyś to byli naprawdę ratownicy.Z powołania,a nie jak teraz,aby popatrzeć na młode dziewczęta,zagadać Je…
Zważywszy na to,że kiedyś było dużo więcej ludzi na Lewitynie.
Co do rodzica dziewczynki.Owszem, powinien Ją mieć cały czas na oku.Na filmiku widać,że siedział,a nie pakował rzeczy.
Ale tutaj chodzi mi głównie o „pracę”PSEUDO ratowników!
Z taką decyzją dyrektora zapewne dużo ludzi będzie się obawiać korzystania ze stawu…mając koło Siebie „fachową pomoc”gdyby coś się działo.
ŻENADA!

Tragiczna sytuacja na kąpielisku powiedziała ratownikom SPRAWDZAM!
Kto ma obowiązek obserwować – ratownik, kto ma reagować – ratownik, kto ma ratować – ratownik.
A teraz kto obserwował i zaobserwował – 12 latek, kto zareagował – 12 latek, kto zaczął jako pierwszy ratować – ojciec 12 latka.
Panie Adamski topi się człowiek a Pan pisze, że winny jest ojciec? Tym niech zajmie się Sąd Rodzinny, Pan niech wypowie się o pracownikach.
Poza tym w szczycie sezonu kiedy pracy na Ośrodku wydawało się, że jest najwięcej a Pan jest gdzie? NA URLOPIE…
Oj Panie Adamski chyba się Pan zasiedział…

Po to ratownik siedzi i obserwuje<zeby takie sytuacje wychwycic..Ma za to placone. Caleszczescie,ze skonczylo sie <jak sie skonczylo.. I to nie dzieki ratownikowi. a osobom obok. Oby ten ratownik nie pilnowal kapieliska w morzu.

Last edited 3 miesięcy temu by Safe

Jeśli dziecko kąpało się poza wyznaczonym kąpieliskiem to ratownik jest jak dupa od srania aby zareagować. A on nie zrobił NIC. Po co nam taki „ratownik”?

Z całym szacunkiem dla obu stron, ale ratownik mimo pełnionej funkcji w dalszym ciągu pozostaje człowiekiem. Człowiek, ja, Ty, czy lekarz czy budowlaniec czy kto inny popełnia błędy. Obecność ratownika nie zwalnia rodzica z obowiązku sprawowania pieczy nad dzieckiem, tak samo jak pieszym w obecnej sytuacji pierwszeństwo nie gwarantuje nieśmiertelności. Czy ratownik zachował się prawidłowo? Nie wiem. Nie widziałem. Wiem natomiast jako rodzic będący niedawno na wypoczynku nad jeziorem ze nie należy spuszczać dzieci z oczu, a jeśli jest czas pakowania i nie można zachować pełnej obserwacji to wszyscy z wody.

Ratownik, jak każdy, może popełnić błąd. Pomimo wszelkiej staranności może nie zauważyć topiącej się osoby. Ale: gdzie w tym czasie było dwóch pozostałych? Dlaczego wynieśli już sprzęt do ratowania? Dlaczego ten jedyny obecny nie potrafił ratować?
To już nie są poprosi błędy, za to jest prokurator. I żaden rodzic nie jest temu winien, tylko ci którzy chcieli sobie szybciej wyjść z pracy.

Ratownik popierał PiS i dlatego miał to w d…..

Na innym forum gość pisze prawdę. Tam powinno być około 4 stanowisk dla ratowników a nie jedno. Tz. 1 miejsce określone bojami, 2 miejsce przed mostem , 3 miejsce za mostem i 4 miejsce przy wypożyczalni sprzętu.
Brak jest również sprzętu pływającego dla ratowników . To jest spory akwen i nie może być tak żeby osoba która pływa na wypożyczony sprzęcie znikała z oczu ratowników bo płynie za mostek.