Strona główna Aktualności Jach grochem o ścianę Jach grochem o ścianę: kino Mazur się wali, a gdzie jest konserwator...

Jach grochem o ścianę: kino Mazur się wali, a gdzie jest konserwator zabytków?

29
Kino Mazur - sierpień 2021
Prawdziwy zabytek, legendarny budynek, miejsce przywołujące tysiące wspomnień stało się ruiną, bo nikt nie chciał zadbać o kino Mazur.

W tym kinie nigdy nie byłem, ale znam wiele opowieści na jego temat. Pamiętam dziesiątki komentarzy, jakie posypały się pod zdjęciem głównej sali, które zrobione zostało w 2013 roku i opublikowane na Facebook’u. Odżyły wspomnienia. Przeprowadziłem wtedy wywiad z autorką tej przepięknej fotografii – Aleksandrą Jacoń. Można go przeczytać TUTAJ.
Pabianiczanie wspominali w komentarzach swoje pierwsze seanse, najlepsze filmy z młodości, pierwsze randki. Budynek po kinie Mazur to prawdziwy zabytek, taki pełną gębą.

Niestety, od kilkunastu lat nieruchomość popada w ruinę. Właściciel zamknął stare kino na cztery spusty, zabił okna deskami i tyle go widzieli. W 2019 za pośrednictwem jednej z agencji nieruchomości dawny Mazur został wystawiony na sprzedaż, ale wtedy zarwany był już dach i chyba najlepsza ekipa budowlana miałaby problem, aby doprowadzić budynek do porządku. Co ciekawe, wpisany jest do Gminnej Ewidencji Zabytków. Oznacza to, że pieczę nad nim ma Wojewódzki Konserwator Zabytków. Niestety, przepisy w tej kwestii są tak fatalnie skonstruowane, że konserwator zabytków w tym przypadku nie może nakazać właścicielowi dbać o nieruchomość. Musiałaby być wpisana do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków. Może natomiast nie wydać zgody na jego rozbiórkę czy zmiany konstrukcyjne. Dlatego wielu inwestorów nie chce kupować takich nieruchomości.

Tymczasem okazuje się, że Zakład Gospodarki Mieszkaniowej nie może rozebrać starego drewniaka z ul. Narutowicza, który spłonął 30 czerwca, bo jak określił to konserwator, spalona rudera to „autentyczny, unikatowy świadek historii”, a „zachowanie budynku leży w interesie społecznym ze względu na posiadane wartości historyczne, artystyczne i kulturowe”. W takim razie szkoda, że nikt nie zadbał wcześniej o tego „świadka historii”.

To jest absurd. Unikatowym „świadkiem historii”, prawdziwych historii mieszkańców Pabianic jest kino Mazur. Niestety, pozwolono, aby budynek stał się ruiną i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach zawali się doszczętnie bądź zostanie rozebrany…, jeśli konswewator pozwoli.

Przemysław Jach, red. naczelny portalu epainfo.pl
REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
29 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

historyczna melina – tyle w niej wódki wypito

Dobrze ze są takie artykuły, zauważają problem, który i tak nie będzie rozwiązany, bo taka mentalność w kraju. Reakcja jest jak TV przyjedzie i nakręcą materiał o śmiertelnym wypadku. Są osoby w polskim społeczeństwie, którym takie rzeczy przeszkadzają, zostają urzędnikami i….. Zdedzaja się z biurokracją, niechęcią innych itp. I tu właśnie leży problem w tym kraju od zawsze. Piszmy o takich sprawach żeby zobrazować patlogie urzędniczą.

Panie Przemku w świecie absurdu i hipokryzji decyzyjnej miło że jest pan za logicznym patrzeniem na swiat i kształtowaniem opinii publicznej przez próby porządkowania naszej przestrzeni zyciowej.

Konserwator zabytków jest tylko od brania pieniędzy a nie od dbania o zabytki.

Moja babcia i dziadziuś chodzili tam w latach trzydziestych na randki. Przyjeżdżał na występy Eugeniusz Bodo. A ja w latach osiemdziesiątych stałam w długich kolejkach po bilety… to przykre, że ten budynek niszczeje na oczach wszystkich włodarzy. Może oni nie z naszego miasta, że żadnych wspomnień nie mają?

A co mają do tego włodarze i ich wspomnienia ?

Domyśl się, tylko uważaj na zwoje, żeby się nie przepaliły.

Napisz wprost, bo nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam te głupotę.

Też jestem ciekaw co maja do prywatnej posesji? Może nie zauważyłaś ale jeszcze nie przywrócili komuny, pomimo usilnych starań.

Mają bardzo dużo
Wlasciciel terenu odpowiada za stan techniczny budynku i każde zagrozenie dla zdrowia i życia
Za to że ktoś sie szwędał żeby wypić denaturat lub zrobic zdjęcia i mu cegla spadła na głowę odpowiada wlasciciel terenu że go nie zabezpieczył. A straż miejska i urzędy są od tego żeby to egzekwować i mają wszystkie dane żeby to ustalić i nałożyć kary.
O śmieci kopciuchy i kanalizacje też powiesz że to prywatna posesja i co im do tego ?

Jeśli kto się szwendał po cudzym budynku to odpowiada za przestępstwo. Jeżeli tylko właściciel by chciał, to mógłby żądać ściągania takiego osobnika, który tam chciał wypić denaturat. A Straż Miejska nie ma tu nic do gadania i nie ma co egzekwować. Przestań pisać bzdury, bo odpowiedzialność jest dokładnie odwrotna, niż napisaleś.

Last edited 1 rok temu by ***

To dlaczego plac budowy jest ogrodzony i zabezpieczony ?
Klient w serwisie samochodowym może żądać odszkodowania jeśli np.wpadnie do kanału albo sie potknie na warsztacie.
Przypadek złodzieja ktory zawisł na ogrodzeniu i wytoczyl sprawe o odszkodowanie bo ogrodzenie bylo zakonczone ostrymi elementami .

PUSTOSTANY MUSZA BYC ZABEZPIECZONE!!!
I za to odpowiaada wlasciciel
przejdz sie po miescie i zaobserwuj dlaczego jesli jakas rudera np.ROM-u ma tabliczke „grozi zawaleniem” jest zabezpieczona przed niepożądanym wejsciem .

Przestepstwo ???:-D 😀 😀
Ale pojechałeś ekspercie od przepisów
Dobre, dobre

Art 193 Kodeksu Karnego. Bardzo dobre

Nikt się nie wdziera sie, bo łazi sobie dowoli, lokal nie jest ogrodzony czyt. zabezpieczony, własciciel nie żąda opuszczenia lokalu więc akceptuje bezpańskie szwędanie się.
Mir domowy to nie pustostan grożący katastrofą budowlaną.
Aż dziwne że bezprawnik się nie wypowiedział

Art193) Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Łażenie sobie to nie jest wdzieranie się ? Mogę zostawić drzwi otwarte na oścież i nikt nie ma prawa wejść, bo wypełni dyspozycję tego przepisu. Ale w internetach się tego nie dowiesz. Co do właściciela, to napisałem wyraźnie: „Jeżeli tylko właściciel by chciał, to mógłby żądać ściągania takiego osobnika, który tam chciał wypić denaturat”.

Last edited 1 rok temu by ***

Te łorior takie rzeczy to w ameryce,
Tu jest polska i jakby sie pojawił wlasciciel to najpierw musiałby zabezpieczyć i uporządkować ten teren.
Czy podatki wszystkie zapłacone ?
Stan techniczny? Przeciwpożarowy? Elektryczny? Sanitarny? Kto sprząta chodnik? kto odsnieża ? Co z deklaracją za smieci ?
Dopiero jak jest wszystko uregulowane to dopiero może sobie cos rościć.

Wedle tego co piszesz, to jeżeli ukradną samochód bez OC, bez przeglądu i bez opłaconego podatku przy zakupie, to nie dochodzi do przestępstwa kradzieży ? Co za glupoty.

Kiedy mierzyłes sobie ostatnio
poziom 5G pod czaszką?
Kradzież to kradzież a sprowadzenie zagrożenia lub katastrofy budowlanej to inna para kaloszy
Pustostan to pustostan i dotycza przepisy o pustostanie.
A samochód jesli jest otwarty i ma kluczyki w stacyjce oraz dokumenty w schowku to niech ci ktos inny wytlumaczy jak odpowiada wlasciciel karnie?
oraz z polisy OC?

Właściciel pojazdu odpowiada wtedy za wykroczenie- mandat maksymalnie 500 zł, nadal nie zmienia to faktu, że złodziej odpowie za kradzież. Polisa OC działa zawsze i wszędzie, ewentualnie po wypłacie ubezpieczyciel zażąda zwrotu OC od złodzieja, jeśli był nietrzeźwy lub nie miał uprawnień.
Do zaistnienia przestępstwa z art 293 nie jest wymagane, ażeby lokal był zamieszkały lub przebywał w nim właściciel
Co do 5G to wy, spiskowcy, jesteście w tym najlepsi. Razem z chipami w szczepionkach.

Last edited 1 rok temu by ***

Czyli nic nie mają, ne mogą zmusić właściciela do remontu ruiny jak sugerowała Luna, a jedynie do zabezpieczenia przed upadkiem cegły na głowę.

Trzeba sprawe zglosic do urzedow .
Jesli nikt nie napisal skargi urzędy same z siebie nic nie zrobią.

Jakie filmy pamietacie z tego miejsca ?
AKADEMIA PANA KLEKSA
cala szkoła obligatoryjnie 😀

I niech sie zawali bo tylko straszy. Co tu ratowac…, pognite wszystko. Szkoda kasy na 3 kino w takim malym miescie. A pusta dzialke ktos chetnie kupi…

Problemem nie jest to że kino jest ruina i się zawala ale to że nie było oficjalnego zgłoszenia do urzędów o zagrożeniu zawaleniem, katastrofy budowlanej, ogniska epidemiologicznego, nielegalnych śmieci, zagrożenia pożarem. Wiec ten temat nie trafia na urzednicze tryby i pozostaje bez odzewu.
Mamy jakieś towarzystwo dziejów pabianic ale oni bardziej są zainteresowani sprzątaniem cmentarzy niż tą częścią historii pabianic ? A może to jest polączone? I w każdym przypadku chodzi o uporzadkowanie danego terenu ?

To oczywiste konserwator zabytków czeka aż się wszystko zawali i wtedy prywatny właściciel działki na której stoi ten zabytek będzie mógł wybudować na przykład kolejną żabkę 🙂 A dlaczego konserwator na to pozwala to niech każdy sobie sam w głowie odpowie 😉

A można zmusić prywatnego właściciela, który to dostał po dziadkach lub ojcach do wzięcia kredytu np. 3 miliony na odbudowę( jak nie ma)? Prędzej to sprzeda w cenie gołej ziemi. Miasto niech kupi i się bawi za nasze… Tylko, czy będziemy zadowoleni?…

Czeka aż splonie lub się zawali i oskarży miasto żeby wyłudzić odszkodowanie .