Strona główna Aktualności Z miasta Dym zatruwa im życie. Mieszkańcy mają go dość i piszą petycję

Dym zatruwa im życie. Mieszkańcy mają go dość i piszą petycję

18
Gęsty, czarny dym, który dosłownie i w przenośni zatruwa życie to codzienność mieszkańców kilku ulic na osiedlu Zatorze. Są rozgoryczeni, bo, jak podkreślają, chociaż tyle mówi się o ochronie powietrza, oni wydobywające się z komina kłęby widzą nawet kilka razy dziennie. A problem istnieje od dawna. 

Winą za to obarczają piekarnię przy ul. Orzechowej.

– Nie mam wątpliwości, że jej właściciele zamiast węgla wrzucają do pieca śmieci. Efekt jest taki, że w powietrzu czuć bardzo nieprzyjemny zapach, a na nasze posesje spadają sadze. W weekend dzieci sąsiadki kąpały się w ustawionym na podwórku basenie. Niestety, znów ktoś rozpalił w piecu, więc woda szybko zrobiła się czarna i tłusta – opowiada jedna z mieszkanek.

Skarg na uciążliwe sąsiedztwo jest więcej. Chodzi m.in. o to, że z powodu dymu nie można wywiesić prania, pościeli ani zjeść posiłku przed domem, żeby nie mieć sadzy na talerzu.

– Okna, mimo ich ciągłego mycia, są brudne cały czas. A dokładniej pokryte czarną warstwą… Mamy dość. Próbowaliśmy rozmawiać na ten temat z właścicielami, prosiliśmy ich, żeby założyli filtry, ale odpowiedzieli, że nie mają pieniędzy – stwierdza kobieta.

Rozgoryczenie z powodu istniejącej sytuacji narasta, dlatego mieszkańcy zamierzają złożyć do wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa w starostwie powiatowym petycję z prośbą o przeprowadzenie w piekarni kontroli. Na razie podpisało się pod nią 27 osób, z ulic Orzechowej, Bukowej, Osikowej i Karniszewickiej. Ale zbiórka jeszcze się nie zakończyła.

„Piekarnia od dłuższego czasu emituje do atmosfery spaliny, które zanieczyszczają środowisko. Dodatkowo w okolicy unosi się zapach spalenizny, a z komina wyrzucane są ogromne ilości sadzy, szczególnie podczas rozpalania pieca (…) W trakcie funkcjonowania piekarni w sąsiadujących domach zamykane są wszystkie okna, gdyż do środka przedostaje się uciążliwy zapach spalin, a także sadza, która pokrywa powierzchnie płaskie i konieczne jest codzienne sprzątanie” – czytamy w piśmie.

Właściciel piekarni nie zaprzecza, że zdaje sobie sprawę, iż wydobywający się z komina dym może przeszkadzać i być uciążliwy. Dodaje też, że widać go podczas rozpalania w piecu i dokładania opału. Sam piec pochodzi z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ale według zapewnień piekarza jest sprawdzany i czyszczony.

– Wiem, że niektórzy mieszkańcy skarżą się na dym, który zresztą w okresie zimowym wydobywa się też z innych okolicznych budynków, ale jak rozwiązać ten problem? Palę w piecu węglem i drzewem. To nieprawda, że wrzucam do niego śmieci. Od tego są kosze, które stoją na podwórku – mówi mężczyzna.

W minioną niedzielę, po prośbie jednego z mieszkańców o interwencję, na ulicę Orzechową pojechał patrol straży miejskiej. Ale dymu już nie było.

– W tej sytuacji nie mieliśmy żadnych podstaw, aby wejść na posesję – mówi Tomasz Makrocki, komendant. – Być może powodem tego, co się dzieje jest zły sposób rozpalania. Mieszkańcy nadesłali nam nagrania wydobywającego się z komina dymu i dysponując nimi możemy pobrać próbkę z paleniska. Będziemy zajmować się tą sprawą.
REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

W d… sie ludzią przewraca !

Prawda i to mocno ale jak zimom napier….ą miałowcami niema problemu

To teraz wszystkim zakazać używać do opalania węgla, drewna. Pozostawić tylko gaz, OO, zielona energię.

Polecam drogę cywilną w sądzie – ten dym to tzw. immisje.

@Maniek i wszystko na ten temat. Jeden drugiego podpie.dala a sam świety

dysponując nagraniami mieszkańców SM pobierze z nich próbkę dymu do analizy ? ale technika!

Nie przeczytałeśdo konca czy lubisz sensacje z niczego? Jest wprost napisane ze mogą pobrać próbki z paleniska.

A dron po co straż miejska kupiła?

Ale bułeczki społemoskie to się konsumuje co?

Zapraszam na ul. Konopnickiej bo tu też jakiś buc pod osłoną nocy spala śmieci i to konkretne bo często śmierdzi związkami aromatycznymi np. ostatnio toluenem, aż gryzło w gardle.

Last edited 12 dni temu by Karol

Mieszkam kilka ulic obok i też czuje że ktoś śmieci pali w nocy.

Dawać drona nad komin 😉

Znam Pana Szewczykowskiego od dziecka a mam 48 lat i uważam że największy problem tkwi w ludziach którzy dopiero co zamieszkali w okolicy piekarni. Sam mieszkam obecnie w Dobroniu i sąsiadka próbowała zamknąć mi działalność mimo iż widziała gdzie się wprowadza i kto jest po sąsiedzku. No ale to jest Polska… Pozdrawiam pana Szewczykowskiego

Noi w dziesiątkę👍

Hmmm, czytając ten artykuł widać, że podpisało się pod jakimś pismem około 30 mieszkańców, więc chyba ci wszyscy nie zamieszkali tam dopiero co. Jestem absolutnie poza tym, niemniej jednak prowadząc taką działalność w środku osiedla domów jednorodzinnych można się liczyć z gniewem mieszkańców, w końcu każdy tam mieszka i chce odpocząć latem chociażby w normalnych warunkach. absolutnie się nie dziwię. Czy pranie wywiesić , dzieci na podwórko wyprawic, czy w ogóle wywietrzyć sobie wnętrze. Mamy takie czasy, że naprawdę powinniśmy się interesować emisją spalin w otoczenie, poza tym jest tyle dostępnych rozwiązań i możliwości. Życzę powodzenia mieszkańcom

Przy czym ilu z tych sąsiadów używa do ogrzewania zimą węgla, lub podobnych materiałów? Z tego można znaleźć to piekarnia działa od 40 lat , czyli…. To jak ludzmi którzy wyprowadzili się na wieś i piszą skargi na rolników że w sobotę od 6:00 jadą na pole, że w lato w niedziele kombajn jeździ, że odbiornik śmierdzi, że krowy głośno ryczą, sąsiad nie chce wyciąć drzew a liście na kostkę leca.

Wiadomo, kiedy miastowy wprowadza się na obszar wiejski powinien być świadomy tego co to tam czeka. To teren gospodarski zapachy i odgłosy mogą być uciążliwe dla nieprzyzwyczajonego. Ale co do terenu miasta to nie ma zmiłuj. Takie działalności jak np piekarnia nie powinny pracować wśŕód budownictwa mieszkalnego i zatruwać mieszkańcom życie skrótem rozpalanych pieców . Co to za tłumaczenie żepiec ma 80 czy 100 lat . To żaden argument. Piekarnia w środku miasta, dramat. Ale to stary temat, jeszcze od lat 80 tych, 90 tych. Tam zawsze był smród i zawsze były skargi. A gdzie jest Straż Miejska ? Kiedy… Czytaj więcej »

A teraz pytanie co było pierwsze piekarnia czy osiedle?