Włókniarz Pabianice nadal walcz o utrzymanie w klasie okręgowej i do rozegrania miał kolejny bardzo ważny pojedynek. Do 87. minuty był bezbramkowy remis, ale końcówka należała do gospodarzy.

Włókniarz Pabianice – Orzeł Parzęczew 2:0 (0:0)

Pabianiczanie dobrze wiedzieli o jaką stawkę toczy się gra i od samego początku byli zmotywowani, by zwyciężyć. W pierwszej odsłonie rywal stawiał jednak twarde warunki. Najlepszą sytuację do objęcia prowadzenia Włókniarz miał w 20. minucie meczu. Jeden z naszych zawodników po strzale trafił piłką w słupek, a jego kolega próbując dobitki pocelował w poprzeczkę i skończyło się na strachu.

Po zmianie stron gospodarze byli jeszcze bardziej zdeterminowani i przeprowadzali kolejne bardzo groźne sytuacje. Rywale zaczęli się rozpaczliwie bronić, ale w tym momencie sędziowie zaczęli pokazywać, że myślami są już na wakacjach. W 55. minucie Grzegorz Gorący otrzymał świetne, prostopadłe podanie i próbował lobować bramkarza. Golkiper gości wykonując interwencję nogami podciął naszego gracza. Gwizdek sędziego jednak milczał i karny nie został podyktowany.

Po chwili znów jeden z naszych piłkarzy wyszedł na czystą pozycję, ale niefortunnie zgubił piłkę zmierzając w stronę bramki. Później to Włókniarz był w tarapatach, z których uratował nas słupek. Po chwili genialnym strzałem popisał się jeden z pabianiczan, ale golkiper rywali wyciągnął się jak struna i sparował strzał za linię końcową. Pętla na szyi orła zaciskała się coraz bardziej, ale futbolówka nie mogla znaleźć drogi do bramki. Przed szansą stanął Paweł Leonow, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Później doszło do groźnego zderzenia Jakuba Dobroszka z golkiperem rywali. Na szczęście obaj po chwili wrócili do gry.

Czas upływał, a na tablicy nadal widniał bezbramkowy remis. W 79. minucie przed stratą gola uratował nas Rzeźniczak, który w sytuacji sam na sam końcem buta zmienił tor lotu piłki tak, by ta nie wpadła do siatki. Po chwili goście mieli jeszcze lepszą okazję, ale ich zawodnik z metra uderzył ponad bramką. Wykorzystali to pabianiczanie, którzy ruszyli do ataku. Sędziowie jednak odgwizdywali kolejne spalone „widmo”, psując nastroje Włókniarza. Jednak w 87. minucie Paweł Leonow wybiegł wyraźnie zza pleców obrońców i urwał się defensywie. Po chwili posłał mocny strzał przy krótkim słupku i mieliśmy 1:0.

Leonow szybko dał jednak znać kolegom, że to jeszcze nie koniec i rezultat ten trzeba utrzymać do końca. W doliczonym czasie gry strzelec pierwszej bramki ponownie otrzymał prostopadłe podanie i ustalił wynik tego spotkania na 2:0.

Paweł Leonow strzałem z bliskiej odległości dokończył dzieła

Włókniarz jest zatem krok bliżej wywalczenia utrzymania w okręgówce. Jeżeli w jutrzejszym starciu KKS Włókniarz Konstantynów pokona GKS Bedlno, to zieloni będą już pewni pozostania w lidze. Jeśli jednak padnie inny rezultat, to sprawa utrzymania rozstrzygnie się w ostatniej kolejce, w której naprzeciw siebie staną Włókniarz Pabianice i właśnie GKS Bedlno.

Gole dla Włókniarza: 87. Paweł Leonow (1:0), 90+3 Paweł Leonow (2:0).

Skład: Rzeźniczak, Acela, Mendak, Klimek, Różycki (90. Skowronek), Kirwiel (46. Kosmala), Gorący (83. Wołynkiewicz), Dobroszek (73. Kowalski), Leonow, Potrzebowski, Pędziwiatr.

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o