Strona główna Aktualności Z miasta Wstyd! Tak miasto czci poległych

Wstyd! Tak miasto czci poległych

2

Na zaniedbanej i sypiącej się kamienicy na ul. Bohaterów widnieje tablica upamiętniająca poległych uczestników strajku robotniczego. 

W marcu 1933 roku na zbiegu ulic Moniuszki i Krótkiej (teraz Bohaterów) doszło do strajku demonstracyjnego przeciw kapitalizmowi, w którym podczas starć z policją od kul zginęli robotnicy: Zygmunt Berlak, Stefan Żuchowski, Józef Sokołowski, Stefan Sitkiewicz i Herman Pusz.

Kule biją w tłum, trzaskają po ścianach kamienic. Tuż przy krawężniku ulicy pada pierwsza ofiara – Sitkiewicz. Po nim wali się na bruk ślusarz Berlak. Na samym środku ulicy pada raniony kilkoma kulami towarzysz Stefan Żuchowski. Robotnicy biorą go na ręce. Brocząc obficie krwią kieruje obroną. Niosą go z powrotem ulicami. Tymczasem pada nowa ofiara – Sokołowski, po nim Herman Pusz. Dziesiątki rannych słaniają się po trotuarach, po jezdni. Żuchowski rozkazuje – brać wszystkich, ukryć po domach, nie dać policji!

Na Zamkowej towarzysz Stefan Żuchowski skonał im na rękach. Ułożono go na jezdni jak straszliwy wyraz protestu, jak krzyk męczonego ludu – autor Sławomir Saładaj (źródło – um.pabianice.pl)

Fakt ten stał się znany nie tylko w Polsce, ale również na świecie. Dowodem tego jest opowiadanie: „Die Toten von Pabjanice” napisane przez Niemca Kurta Kläbera. Opisuje on w nim ze szczegółami krwawe starcia policji i represje wobec Pabianic.

Na cześć poległych powstała tablica w maju 1959 roku, która wisi w scenerii rozpadającej się kamienicy. Dziś rano z budynku odpadły elementy elewacji. Ponadto wokoło zapadają się płyty chodnikowe. Na samej ulicy też nie trudno doszukać się nierówności. Uwagę przyciąga także zapadnięta i zachwaszczona studzienka ściekowa, która znajduje się obok wysokiego krawężnika, tworząc niemały uskok. Może spowodować to zagrożenie dla pieszych, którzy wpadną w nią nogą.

Skoro tablica przypomina o ofiarach demonstracji, to należałoby czcić ich pamięć w nieco innej scenerii. Kamienica to współwłasność. 7 lokali zostało wykupionych, a 22 pozostają w zasobach Zakładu Gospodarki Komunalnej. Może więc Zarząd Dróg Miejski wspólnie z ZGM i błogosławieństwem prezydenta powinni zadbać o ten teren.

Dyrektor ZGM zapowiedział, że przyjrzy się sprawie.

REKLAMA
Poprzedni artykułZabawa ze Shrekiem i Minionkiem
Następny artykułFirma z Rydzyn dostanie 2,5 mln zł
Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Hmm. 1933 rok więc nie walka z caratem. Do tego towarzysze. Prawdopodobnie w i później 1945 byliby wzorowymi ubekami i katami Polaków.

Kaazek, lepiej bym tego nie ujął 🙂