Strona główna Aktualności Z miasta Pergola potrzebna od zaraz

Pergola potrzebna od zaraz

4

Takie zdjęcia otrzymaliśmy od mieszkańca ulicy Dolnej. To śmietnik przy blokach nr 288 i 291.

Śmieciarze wyrzucają śmieci za pojemnik, obcy podjeżdżają i wyrzucają swoje odpady. Niestety, spółdzielnia mieszkaniowa nic z tym nie robi. Mam nadzieje, że nagłośnicie w tym temacie, żeby miejsca na kosze zrobili – apeluje Czytelnik.

Sytuacja na obrazku z pewnością wymaga interwencji, także przyłączamy się do apelu mieszkańców ul. Dolnej.

 

 

 

REKLAMA
Poprzedni artykułKolarze sparaliżowali miasto
Następny artykułSzpital na specjalnej liście. Ma być lepiej
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Odkad pojawily sie zamykane pergole to w miejscach gdzie stoja woone kosze jest masakra wszedzie. Najwiecej smieci przywoza osoby z prywatnych domkow. Nie raz widzialem jak u mnie pod blokiem po zmroku podjechal samochod i do kontenera na odpadki suche wpakowal 6 lub wiecej czarnych worow smieci ledwo mieszczacych sie w kontenerze. A jak byl kontener pelny to wywalil przy kontenerze. A niektorym nie chce sie szukac otwartych koszy i wywalaja obok pergoli i sie smieci walaja. Wedlug mnie zabudowa tych koszy tylko pogorszyla sytuacje.

Tak jak napisał Gerard. Jeśli „podrzucacze” wyrzucają śmieci przy koszach, to chyba najlepszy byłby monitoring. Za wyrzucanie do koszy nic im nie można zrobić.

Niestety to samo na wajsówny. według mnie jak nie ma pergoli wystarczy kamera. po pełnym miesiącu po numerze rejestracyjnym, kary wysłane do takich kmiotków byłyby wystarczające i dochodowe dla miasta. ostatnio nawet kłóciłem się z takim kmiotem który w aucie miał 5 worków. wystarczą 3 auta i 2 kontenery zapełnione full. Może ktoś wreszcie coś z tym zrobi?

Na Brackiej koło przedszkola też tak wygląda sytuacja. Ludzie wyrzucają całe meble, a nie upilnowane dzieci roznoszą je po całym osiedlu (gwoździe, dechy, połamane szkło – bardzo łatwo aby wejść lub aby nasze psiaki się o to skaleczyły, a ciekawe kto pokryje wizyty u weterynarza?). Już nie wspominając o jedzeniu, które leży wszędzie po-rozszarpywane przez zwierzęta.