Strona główna Aktualności Morderczy bieg po górach

Morderczy bieg po górach

4

Niesamowity wyczyn grupy pabianiczan, którzy wystartowali w ultra maratonie „Bieg 7 Dolin” w Krynicy

Zawodnicy biegli na trzech dystansach: 36 km, 66km oraz 100 km. Ten ostatni ukończyli Maciej Sułat oraz Piotr Hanczka (15.38:14). Maciej morderczy dystans w górzystym terenie pokonał w 15 godzin 27 minut i 26 sekund. Jak sam przyznaje było bardzo ciężko.

– Na 36 kilometrze miałem kryzys, bo bardzo łapały mnie skurcze. Przez kontuzję kolana mało trenowałem przed biegiem. Później do 66 kilometra przemogłem się i miałem dobry jak dla mnie czas, czyli 8 godzin i 35 minut – relacjonuje swój bieg Maciej Sułat.

– W tym miejscu chciałem zejść z trasy, gdyż była to meta części zawodników. Skurcze oraz kolana coraz bardziej dawały znać o sobie, ale się sprężyłem. Miałem nadmiar czasu, więc powiedziałem sobie, że się najwyżej doczołgam. Tak też się prawie stało, bo ostatnie 5 kilometrów ledwo już szedłem. Następnym razem będę lepiej przygotowany – dodaje ultramaratończyk.

Bieg na dystansie 66 kilometrów ukończyli pabianiczanie: Milena Grabska-Grzegorczyk (8.59:12), Bartosz Grzegorczyk, Alicja Jędraszek, Piotr Pazdej i Arkadiusz Jaksa (biegł na 100 km). Dla Piotra Pazdeja, który ukończył bieg z czasem 9 godzin 36 minut i 36 sekund  to pierwszy górski ultramaraton.

 

– Płaską „setkę” ukończyłem na początku lipca podczas Transjury z czasem mizernym. Była to moja pierwsza ultraimpreza i zmarnowałem szanse na lepszy wynik przez brak doświadczenia. Dwa tygodnie przed Krynicą wystartowałem w Mammut Sky Marathon w Zawoi. 45-kilometrowy dystans „w poziomie” i prawie 3-kilometrowy „w pionie”, przybiegłem półtorej godziny przed limitem, szczęśliwy, ale mocno zmęczony, bo trasa była bardzo trudna i wymagająca – podsumowują swoje dotychczasowe występy.

– Za to w Krynicy był mój dzień. Wszystko zagrało jak w najlepszej orkiestrze. Wydolność, psychika, siła, sprzęt. Po raz pierwszy nie mam do siebie żalu, że odpuściłem walkę, że za dużo szedłem, że mogłem lepiej.

To co przyciąga zawodników na Festiwal Biegowy zorganizowany przez PZU w Krynicy to niesamowity klimat i widoki, jakie zawodnicy mogą podziwiać podczas biegu.

– Startowaliśmy w nocy z krynickiego deptaka po czym przez dwie godziny biegliśmy po szlakach Beskidu Sądeckiego w świetle czołówek, a nocną ciszę przerywał jedynie trzaski łamanych gałęzi i poruszanych kamieni. Potem było już tylko lepiej, wschód słońca na Łabowskiej Hali, mgły w dolinach, ciężkie bo niemal 9 kilometrowe podejście na Wielką Przehybę, rodzynki na punktach odżywczych, trudne technicznie zbiegi, narastające zmęczenie, meta… żyć, nie umierać – wspomina Piotr Pazdej.

W biegu na 36 kilometrów wystartowali: Ludmiła Morawska-Baykowska, Maciej Jędraszek.

 

REKLAMA
Poprzedni artykułByły dyrektor szpitala chce pieniędzy
Następny artykułZnowu nas zalało
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Szacunek i podziw dla Panów startujących w tej imprezie, bo ukończyć taki bieg to nie lada wyzwanie i osiągnięcie, ale w tym artykule jest sporo nieścisłości, bałaganu. Skoro jest to dział sportowy to należy przedstawić zwyciezców i wyniki …i jak to sie ma do sukcesu naszych pabianiczan. W ” Biegu 7 Dolin” dystans 100 km wygrał Świerc Marcin z czasem 09 godzin 09 minut 51 sekund, najlepsza z kobiet Łączak Magdalena zajeła 7 miejsce z czasem 10.20,56,…30 miejsce zajął 53- letni ! Józef Kubik z czasem 12.16,20, a 95 miejsce Roman Trzecieliński 61 lat !! z czasem 13.46,48 i dla… Czytaj więcej »

To jest portal pabianicki i o pabianiczanach, dlatego piszemy o nich, a pan Marcin Świerc jest z Lisowic. Tekst nie został opublikowany jak pani pisze w dziale sportowym tylko w dziale Ludzie. Proszę jeszcze raz sprawdzić wyniki.

…chyba się myliłem więc prostuję Grzegorczyk Milena 8 miejsce wśród kobiet na 66 km z czasem 8.59,12, Grzegorczyk Bartosz 41 (66) 8.59,12, Jędraszek Alicja 10 miejsce (kobiety) z czasem 9.05,30, Pazdej Piotr 73 miejsce- 9.36,36,….36 km ukończyła Morawska Ludmiła na 20 miejscu, Jędraszek Maciej 161….

…i Syłat znowy urośnie i znajomym bedzie sypał mandaty jak z rekawa. Szacun za wyczyn sportowy, ale jako persna .. przemilczę .