Pabiks Impact Pabianice po serii nieskutecznych akcji i świetnej postawie bramkarza gości musiał zejść z parkietu pokonany, choć nadzieja na zwycięstwo tliła się do końca meczu. 

Pabiks Impact Pabianice – Enea Orlęta Zwoleń 29:32 (12:19)

Niestety, kolejny raz Pabiks nieudolnie wszedł w mecz. Nasi szczypiorniści po sześciu minutach gry przegrywali 1:4 i tylko raz zbliżyli się do różnicy jednego punktu. Zdecydowanie zawodziła skuteczność Pabiksu. Niewykorzystane trzy akcje sam na sam oddają obraz gry naszego zespołu w pierwszej połowie, która zakończyła się sporą przewagą Orląt.

Druga połowa to prawdziwa pogoń w roli piłkarzy w żółto-niebieskich strojach. Niestety, plany odrobienia strat pokrzyżował nam bramkarz gości – Adam Lubawy, który bronił jak w transie. Z ośmiopunktowej straty udało się odrobić pięć.

Adam Lubawy bronił jak w transie

Po tym meczu Pabiks awansował do grupy mistrzowskiej, gdzie znajdą się po cztery drużyny z grupy A i B sezonu zasadniczego. Wyniki z drużynami z własnej grupy zaliczone są awansem.

Warto zaznaczyć, że kibicie mogli zobaczyć w pabianickiej hali zdobywcę srebrnego i brązowego medalu MŚ w piłce ręcznej – Patryka Kuchczyńskiego, który jest grającym trenerem zespołu ze Zwolenia.

REKLAMA

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o