Strona główna Na sygnale Kryminalne 73-latek wjechał w drzewo. Wcześniej pił alkohol

73-latek wjechał w drzewo. Wcześniej pił alkohol

19
Mężczyzna wsiadł do Fiata Seicento i po chwili rozbił się na przydrożnym drzewie. Z rozbitą głową trafił do szpitala, później odwiedzi pabianicką komendę. 

Według relacji kierowcy, który był świadkiem zdarzenia, 73-latek wyjeżdżając z posesji na ul. Kochanowskiego wjechał prosto na drzewo. Świadek zabrał mu kluczyki i powiadomił policję. Na miejsce zjechały 3 radiowozy. Sprawca został skuty w kajdanki i zatrzymany. Po chwili policjanci przekazali go załodze karetki pogotowia, bowiem pijany mężczyzna w wyniku uderzenia w drzewo rozbił głowę o kierownicę.

Po pierwszym badaniu alkomatem okazało się, że ma dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Do zdarzenia doszło w środę przed godz. 13.00.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Sytuacja miała miejsce w Pabianicach, Krakowie czy Warszawie? Ulica też by się przydała.

Co ty, czytać nie potrafisz?

Czytając epainfo można dowiedzieć się co w lutomiersku… Konstantynowie ostatnio… Tak piszecie, że lepiej dodać że w Pabianicach.

3 auta policyjne niczym do groźnego mordercy… W kupie siła. Brawa dla stróżów prawa. Jesteście dzielni

W kupie Łukasz.

Ale po co aż 3 radiowozy policji. Zwykły pijak za kierownicą i drzewo. A kiedy naprawdę jest poważne zdarzenie to na mundurowych czeka się godzinę.

To, że zastrzelono policjanta nie oznacza, że teraz do każdego wezwania ma przyjeżdżać brygada AT.

Gdyby zaczął uciekać samochodem to trzy radiowozy z różnych stron mają większą szansę go zatrzymać. Jeśli będzie dobrego trzech pasażerów i każdy pobiegnie w inna stronę to tym bardziej. Dla niektórych niezrozumiałe.

Last edited 1 rok temu by Bezpiecznik

Jak miał uciekać samochodem jak wyraźnie jest napisane, że świadek zabrał mu kluczyki.

A policjanci jadący na interwencję czytają w myślach świadka

Cytat: „Świadek zabrał mu kluczyki i powiadomił policję.” Więc policja znała sytuację, a o takie rzeczy wypytują podczas zgłaszania.

Wypytują lub nie, zależnie od sytuacji. Czasem operator 112 wysyła do policji, straży czy pogotowia jednozdaniową notkę tekstową, żeby niepotrzebnie nie przedłużać. W tym przypadku musiał jeszcze powiadomić pogotowie. To czy świadek zabrał kluczyki, było prawdopodobnie najmniej ważne. Czasem ktoś zgłasza jakieś zdarzenie, po czym się rozłącza i już nie odbiera. Możliwości jest multum. Jestem przekonany, że gdyby policja widziała, że świadek zabrał kluczyki, jest całkowicie bezpieczny, nie ma innych osób mogących mu zagrozić, pijak nie ucieka, nic mu się nie stało i ma tylko delikatne skaleczenie na głowie, nie wysłałaby tam trzech radiowozów.

Wczoraj taki świadek w Brzezinach zginął z rąk zwykłego złodzieja sklepowego. Może gdyby wysłali tam właśnie trzy patrole, to policjanci zdążyliby go złapać, zanim doszło do tragedii

Mógł go pchać 😁😁😁

Świetnie, może jedna ekipa pofatyguje się na remontowany odcinek zamkowej i wytłumaczy niektórym co oznacza podwójna linia ciągła.