W ramach zimowych przygotowań do rundy wiosennej podopieczni Artura Dziuby wybrali się na wyjazdowy sparing z siódmą siłą Sieradzkiej Okręgówki. Do domów w lepszych humorach wrócili pabianiczanie.
MKS MOS Zduńska Wola – Włókniarz Pabianice 3:5 (1:4)

Włókniarz pojechał do Zduńskiej Woli aby dobrze się zaprezentować. Pierwszym efektem takiego założenia była bramka Artura Sobytkowskiego, który znalazł się z prawej strony boiska w dogodnej sytuacji i kropnął w kierunku dalszego słupka. Strzał był na tyle mocny, że golkiper rywali nawet nie zareagował, a na tablicy zrobiło się 0:1.

Kilka minut później gracze zielonych posłali na bramkę przeciwników bardzo podobny strzał. Różnica była taka, że tym razem bramkarz zdołał go obronić. Zrobił to jednak tak nieporadnie, że piłka spadła pod nogi Oleha Korobki, który bez trudu podwyższył wynik na 0:2. Gol na 0:3 padł bardzo podobnie. Korobka znów wystąpił w roli dobijającego z tą różnicą, że pierwszy strzał został posłany z lewej strony boiska.

Jeszcze przed przerwą obie ekipy zdobyły po jednym golu. Najpierw w sytuacji sam na sam znalazł się Oskar Nazarczyk. Golkiper MKS-u zdołał dotknąć futbolówki, ale nie zmienił jej toru lotu na tyle, żeby uchronić swój zespół przed stratą czwartej bramki. Później błąd defensywy pabianiczan wykorzystali gospodarze i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:4.

Po zmianie stron Zduńska Wola przycisnęła, zdobywają kolejne dwa trafienia. Włókniarz zareagował jednak w najlepszy możliwy sposób i Wojciech Mordzakowski strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego zdołał wcisnąć piłkę do siatki tuż pod poprzeczką. Sparing zakończył się ostatecznie wynikiem 3:5 i kolejną wygraną zielonych w zimowych sparingach.

 

Włókniarz: Nowacki, Jarych, Szczegodziński, Mordzakowski, Stokłosa, Sobytkowski, Mucha, Gorący, Nazarczyk, Niżnikowski, Korobka.

Na zmiany: Bielawski, Madaj, Froncala.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Na 3-0 to strzelił Nazarczyk a na 4-0 Oleg