Strona główna Sport Piłka ręczna Z piekła do nieba, czyli niebywały pościg Pabiksu w meczu z Warszawianką

Z piekła do nieba, czyli niebywały pościg Pabiksu w meczu z Warszawianką

0
Mariusz Kuśmierczyk zdobył 10 bramek
Po fatalnej pierwszej połowie Pabiks pokazał prawdziwy charakter i wygrał z Warszawianką Warszawa we własnej hali.

Pabiks Impact Pabianice – Warszawianka Warszawa 32:27 (11:16)

Pierwsza połowa to istny festiwal strat w wykonaniu piłkarzy Pabiksu, bo wynik 11:16 nie pojawił się za sprawą wyśmienitej gry gości tylko serii pomyłek graczy w żółtych koszulkach.
Do 15. minuty pierwszej połowy mecz był raczej wyrównany. Wtedy to dopiero warszawiacy odskoczyli na 6:8. Trener zareagował, nie pomogła zmiana bramkarza (Dominika Sańprucha zastąpił Jakub Biernat). Warszawianka błyskawicznie zdobyła kolejne trzy punkty nie tracą bramki i tym samym w 18. minucie na tablicy było 6:11. Po chwili na przełamanie rzucił Damian Skowroński. Na boisku pojawił się też Jakub Walocha, który nadał nieco dynamiki grze i zdobył dwie bramki. Goście nie przestawali jednak atakować i większość z zagrań była niestety skuteczna. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:16.

Druga odsłona zaczęła się od przejęcia Pabiksu i fantastycznego rajdu Skowrońskiego zakończonego golem. Po chwili Pabiks znowu przejął, a Walocha wywalczył rzut karny, którego na bramkę zamienił Mariusz Kuśmierczyk. Warszawianka nie traciła jednak animuszu i również punktowała Pabiks. W 33. minucie na tablicy było już 13 do 19.

Od 35. minuty Pabiks zaczął odrabiać straty punktowali: Kuśmierczyk (2 razy) oraz Pietrzykowski i po 2 minutach było już 16:19. Warszawiacy odrobili punkt, ale po chwili pięknym rzutem popisał się Sergiusz Przybylski, a kilkadziesiąt sekund później z karnego Kuśmierczyk. Pabiks w 40. minucie zbliżył się do gości na 2 „oczka”.
Pabiks poczuł się pewnie. Punktowali m.in. Patryk Laskowski i Kuśmierczyk, a w 43. minucie remis dał nam Przybylski. 3 minuty później na prowadzenie wyprowadził nas Kuśmierczyk, punkt dołożył Adrian Nowicki.

W 48. minucie podczas rzutu faulowany zostaje Konrad Witczak, za co zawodnik Warszawianki wylatuje z boiska. Karnego wykorzystuje Kuśmierczyk. 2 minuty później karnego dla Warszawianki broni Sańprucha. Pabiks wygrywa 26:23. Od tego momentu następuje wymiana ciosów. 3 minuty przed końcem jest 29:26. Ostatecznie Pabiks wygrywa 32:27, a finałową bramkę zdobywa nasz bramkarz Dominik Sańprucha. 10 bramek zdobył dziś Mariusz Kuśmierczyk.

REKLAMA

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o